Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

72940 miejsce

Rozmowa z punkowym zespołem House Party Massacre

O muzycznym nastroju, ważnym przekazie i o przyjemności grania razem rozmawiam z Johnem Pita z młodego londyńskiego zespołu House Party Massacre.

Zespól House Party Massacre, fot. Piotr Balkus / Fot. Materiały zespoluPiotr Balkus: Uwielbiam waszą piosenkę "Pavements Turn To Red". Czy to jest utwór o rewolucji?
John Pita: W jakimś sensie tak. O rewolucji, która jest wynikiem sprzeciwu wobec nożowników w Londynie. W tej piosence opowiedziana jest historia młodego człowieka, który został ugodzony nożem. Kiedy śpiewam ten numer, próbuję wczuć się w skórę tego kogoś, wyobrazić sobie ból, jaki musiał czuć on, albo osoba, która widziała to na własne oczy. Myślę o tym, gdy wykonuję "Pavements Turn To Red". Napisaliśmy ten utwór, ponieważ chcemy naświetlić ten proceder. To jest wielki problem dla dzisiejszej młodzieży - i wcale nie musisz należeć do gangu, by być tym w ten czy inny sposób dotknięty. Poprzez takie piosenki chcemy pokazać ludziom, że obchodzi nas rzeczywistość i chcemy na nią świadomie reagować, a nie tylko śpiewać o dziewczynach i tych sprawach. Chociaż niektóre najlepsze piosenki są właśnie o tym.

Gdybym miał opisać waszą muzykę jednym słowem, byłoby to "samobójstwo" - w sensie nastroju Waszych piosenek...
To silne porównanie, ale samobójstwo to temat, który w ten czy inny sposób poruszamy w niektórych piosenkach. Nie chcemy być w jakiś sposób kojarzeni z samobójstwem, jakkolwiek nasze inspiracje pochodzą też z zapisków ludzi, artystów, którzy mieli na nas wpływ w przeszłości.

Opowiedz trochę o zespole. Co was pociąga w graniu razem?
Jesteśmy przyjaciółmi, którzy schodzą się i próbują wyżyć się emocjonalnie, fizycznie i umysłowo poprzez granie i śpiewanie, robiąc muzykę którą chcemy robić. Jesteśmy ze sobą ściśle związani, niektórzy z nas znają się od niepamiętnych czasów. Zaletą bycia w House Party Massacre jest to, że możemy grać w fajnych miejscach w Londynie, mamy naprawdę oddanych fanów, którzy chodzą na nasze koncerty i którzy pomagają nam dorastać i wykorzystywać nasz potencjał.

Czy rok 2012 to Wasz rok?
Może. Jednak myślę, że wciąż potrzebujemy troszeczkę czasu do osiągnięcia znaczącego sukcesu. Mamy zamiar zacząć nagrywać nowy album w marcu. Uważam, że wspólna praca pomoże nam się dotrzeć jeszcze lepiej niż w czasach, kiedy nagrywaliśmy swoją pierwszą EP. Już wtedy byliśmy zgraną paczką. Nasza umiejętność pisania piosenek poszła do przodu. A jeśli chodzi o przyszłość, to w lipcu, sierpniu będziemy na trasie koncertowej, od Cheshire po inne ciekawe miejsca w całej Anglii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.