Facebook Google+ Twitter

Rozmowa z trenerem Lecha Poznań Franciszkiem Smudą

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2006-10-19 13:02

Szkoleniowiec Lecha Poznań, jutrzejszego rywala Widzewa (godz. 19), odlicza już godziny do przyjazdu na stadion przy al. Piłsudskiego. Nic w tym dziwnego, to właśnie w łódzkim klubie odnosił największe sukcesy w swej trenerskiej karierze. C

Akurat ten pan nie musi się obawiać, jak potraktują go widzewscy kibice. Franciszek Smuda nie może się doczekać Franciszek Smuda/fot. AKPA wizyty na stadionie przy al. Piłsudskiego.

Jakie to uczucie znów odwiedzić widzewski stadion?
Jak zawsze niesamowite, wręcz jedyne w swoim rodzaju. Czasy są takie, że człowiek jest strasznie zapracowany, a już jutro nadarza się wspaniała okazja do spotkania z łódzkimi fanami i starymi, naprawdę dobrymi znajomymi. Od chwili, kiedy przestałem pracować w Widzewie, czasem się tam pojawiam, ale takich wspaniałych okazji nigdy za wiele.

Przyjeżdżacie w roli zdecydowanego faworyta...
W żadnym razie. Widzew jest na fali, odniósł efektowne zwycięstwo. A na własnym boisku nigdy nie należy ich lekceważyć. Powiedziałem nawet ostatnio Tadkowi Gapińskiemu, że chyba oddamy ten mecz walkowerem. Wówczas przegramy jedynie 0:3, a nie 0:5...

Niech pan nie przesadza, idzie wam ostatnio doskonale...
Zawsze może być lepiej. Mecz meczowi nierówny. Mam jeszcze kilkadziesiąt godzin, by wybić z głowy moim podopiecznym zlekceważenie Widzewa.

Jak przedstawia się sytuacja kadrowa w pana zespole?
Nie zwykłem narzekać i szukać tanich usprawiedliwień. Nie jest źle, a być może dzisiaj dowiemy się, że do Łodzi będę mógł zabrać Maćka Scherfchena. Złożyliśmy odwołanie w sprawie czerwonej kartki, którą obejrzał w meczu z ŁKS. Według mnie, była to ewidentna pomyłka sędziego.

O co gra Lech w tym sezonie?
Przede wszystkim dbamy o naszych wspaniałych kibiców. Wymagam od zawodników odważnej, widowiskowej gry na całym boisku. Czasem musi przytrafić się jakaś wpadka, ale byle po twardej, męskiej walce. Nie zamierzam tolerować spacerów po boisku.
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.