Facebook Google+ Twitter

Rozmowa z Wojciechem Cejrowskim

  • Źródło: ngo.pl
  • Data dodania: 2006-10-24 14:03

Mogę panu zrobić trumnę, bo ja się tego zawodu uczyłem zgodnie z taką żydowską facecją: „synu ty se bądź filozof, ale ty się naucz robić coś pożytecznego, na przykład trumny”.

Jaka temperatura towarzyszyła panu podczas pisania książek podróżniczych?
Książki pisałem w Polsce i najczęściej latem, bo zlatuję z ciepłych krajów do ojczyzny razem z bocianami. Wylatuję teżWojciech Cejrowski / MWMEDIA / Fot. mniej więcej wtedy, co bociany. A jak mnie nie ma w kraju, to odbywam te wyprawy o których piszę. W lecie siadam na balkonie z laptopem i w pełnym słońcu piszę książki.

Co wpisuje pan w rubryce zawód: pisarz, dziennikarz, podróżnik?
W rubryce zawód staram się nie wpisywać niczego, unikam wszelkich rubryk, natomiast gdybym musiał, to wpisałbym: cieśla. to jest mój pierwszy i wyuczony zawód, mam szwedzkie papiery ciesielskie, ale od czasu kiedy Polskę wcielono do Unii, to moje szwedzkie papiery zaczęły się liczyć także w naszym kraju. Jestem taką odwrotnością pielęgniarek, bo one walczą o to, żeby ich papiery liczyły się w Szwecji, a moje zaczęły się liczyć w Polsce.

Tak naprędce, co mógłby pan tutaj zbudować?
Dobrze wychodzą mi płoty, pracowałem dziesięć lat w stadninach koni wyścigowych. Ogrodzenia musiały być solidne, budowałem je z polskich dębów, które były tańsze niż buki czy sosny szwedzkie. Jaruzelski sprzedawał nasze drzewa bardzo tanio. Budowałem też boksy w stajniach, więźbę dachową mogę panu zrobić. A co to jest teraz oferta na roboty ręczne? Wiem, mogę panu zrobić trumnę, bo ja się tego zawodu uczyłem zgodnie z taką żydowską facecją: „synu ty se bądź filozof, ale ty się naucz robić coś pożytecznego, na przykład trumny”. Jestem pisarzem, podróżnikiem i telewizyjnym komediantem, ale jeśli nastaną czasy trudne mogę pracować młotkiem i gwoźdźmi.

Wymiary do trumny podam po rozmowie. Występuje pan w dwóch telewizyjnych show, czego szuka pan poza granicami Polski?
Nie wiem czy telewizja mnie lubi. Po „WC Kwadransie” przez 10 lat nie zapraszano mnie do żadnego programu.

Dziwi się pan?
Może i się nie dziwię, bo wiem kto wtedy był u władzy. Nawet za czasów AWS-u lewicowe zarządy w telewizji panowały. Unia Wolności to było ugrupowanie, z którym byłem pokłócony merytoryczne, dlatego mnie nie zapraszano. Nie dziwię się, ale też nie jestem szczęśliwy z tego powodu. Chciałbym, żeby w czasach kiedy rządzi w telewizji PiS czy LPR lewicowi facecjoniści mający iskrę bożą, potrafiący ciekawie opowiadać, także mieli miejsce w telewizji. Gdy władza się zmieni także chciałbym, żeby Cejrowski mógł występować, jeśli zrobi dobry program. Telewizja wykorzystuje mnie jednak w roli podróżnika, a nie „wc kwadansiarza”. Co robię za granicą? Poszukuję właśnie wsadu do audycji. Dobra audycja w moim wykonaniu musi być charakterystyczna, musi być pełna przygód, musi być pełna min pana Wojtka.
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 24.09.2009 21:30

Czytałam niedawno książkę Cejrowskiego "Gringo wśród dzikich plemion". Nie wydaje mi się aby był oryginałem na pokaz. A książka jest nie tylko ciekawa ale też napisana z poczuciem humoru jaki lubię :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja lubię to jego pokazywanie całemu światu jaki on jest inny :) Wchodzenie do studia na boso, ciekawe czy na ulicy tez bez obuwia się porusza, w szczególności gdy na zewnątrz jest kilka stopni na minusie... Oryginał... na pokaz :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Mogę panu zrobić trumnę...". Kusząca propozycja. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

plusior. Jeden z bardziej pozytywnych i sensownych ludzi jakich znam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

wesoły człowiek i bardzo stanowczy i konserwtywny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.