Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5053 miejsce

Rozmowy z dalitem. Dar dysleksji

Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub wręcz umiejscowiona poza kastą w systemie stanowym Indii. Są oni "niedotykalni", przez to, że wykonują tzw. "nieczyste zawody". Hipotetycznie w Polsce dalitem zostać może każdy.

Co się stało, Janku? Patrzysz na mnie jak na zbankrutowaną złotą rybkę. Powiedz jednak co Cię trapi, a ja postaram się spełnić Twoje trzy życzenia.[/b]
- Ha, ha, ha... Wiosny nagle nie sprowadzisz, by dalici nie tracili życia zamarzając pod śmietnikiem. Biednych nie nakarmisz, bo sam na zbyt dobrze odżywionego nie wyglądasz. Sprawiedliwość dla każdego znaczy co innego, więc cokolwiek byś zrobił, to i tak znajdą się tacy, którzy okrzykną Cię hochsztaplerem. Jedyne co możesz, to posłuchać i pogadać, bo nawet doradzić nic nie będziesz w stanie.

No to porozmawiajmy. Z czym masz problem?
- Ostatnio dowiedziałem się, że mój chrześniak jest dyslektykiem. Siostra jest jak cień człowieka. Płacze będąc przekonaną, że w dzisiejszym świecie synek na zmarnowanie jest skazany...

Eee tam! Siostrę masz przewrażliwioną. Nie taki diabeł straszny, jak go malują! Już obawiałem się, że przeżywasz jakiś thriller na jawie, bo wyglądasz tak, jakbyś dostał skierowanie na specjalistyczne badania lekarskie, a może nawet do wykupienia receptę na leki...
- No nie! Na szczęście aż tak źle nie jest, ale siostry to mi naprawdę żal. Choć chyba jeszcze gorzej by było, gdyby była siostrą... pracującą w szpitalu, do tego jeszcze likwidowanym!

Dysleksja nie jest wynikiem uszkodzenia mózgu czy nawet nerwów. Można powiedzieć, że jest specyficzną reakcją na poczucie zamętu w procesie myślenia. Myślenie niektórych męczy, zwoje im się przegrzewają, następuje dezorientacja i już dyslektyk gotowy. Na to przynajmniej się nie umiera...
- Wiesz, że chyba masz rację. Łukaszek często postrzega coś jako rzeczywiste, a tak naprawdę nie jest to zgodne z obserwowanymi faktami i sytuacją w jego otoczeniu. Co innego widzi, co innego słyszy i cały ten galimatias zakłóca jego równowagę, a nawet poczucie czasu. Chłopak wydaje się być bardzo inteligentny, ale inteligentny inaczej. Jest błyskotliwy, elokwentny, ale nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem nawet rozkładu jazdy autobusów. Możesz mu nakazać wyrazy przeliterować, a on nic! Z pisaniem podobnie. Ortografia to dla niego jakieś czary mary - potrafi pięć razy pod rząd napisać ten sam wyraz i za każdym razem inaczej...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Minus..i wielka krecha

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wieniu, wywołałaś mnie, więc uzasadnię swój wcześniejszy wpis.
Każda ludzka zbiorowość składa sie z ludzi o różnych cechach fizycznych; są wysocy i niscy, otyli i szczupli, urodziwi i mniej urodziwi. Podobnie rzecz się ma z umysłem; jedni są mądrzy inni nieco mniej rozumni, są dobrzy i źli, i tak możnaby i te cechy mnożyć.
Tu zakłada się a priori, że jeśli ktoś był w strukturach SB, to musiał czynić zło.
Przecież to z gruntu fałszywa teza!

Z racji swojej pracy, miałam kontakt z ludźmi tych służb. Miałam i mam do dzis przyjaciół - wielu ze służby zdrowia - o zdrowych zasadach, którzy w tym upadlającym systemie współdziałali z opozycją. Mając takie WŁASNE doświadczenie, nie mogę zgodzić się z odsądzaniem od czci i wiary p.Sieleckiego. Na jakiej podstawie?, czy znamy Jego zachowania w okresie służby w SB?, Czy gdyby miał jakieś draństwo na sumieniu, nie zostałby dotąd pociągnięty do odpowiedzialności? Nie jesteśmy sądem kapturowym, nie nam rozsądzać winien lub nie. Człowiek w ciągu życia przechodzi różne fazy, dojrzewa, zmienia poglądy - choćby jakże szanowany prof. Kołakowski.
A zastanówmy się nad Kościołem; to też wielka społeczna zbiorowość. Czy bez wahania można powiedzieć, że w tym środowisku są same godne szacunku, dobre, bez grzechu jednostki?

Może to wina mojego wychowania, charakteru, ale ja nie pozwalam sobie na pochopne osądy ludzi - zwłaszcza bez znajomości faktów z ich życia i okoliczności towarzyszących.
Staram się dostrzegać w ludziach przede wszystkim dobro, a w potrzebie niosę pomoc.
Nie tylko materialną.

A na koniec - bo niemal wszyscy cenimy wartości chrześcijańskie - podam:

"..:. przebaczenie .:..

Apostoł Paweł napisał do wierzących w Jezusa: Bądźcie dla siebie serdeczni i życzliwi, przebaczajcie sobie wzajemnie, jak Bóg przebaczył wam w Chrystusie.

do Efezjan 4,32 Współczesny Przekład"

PS. Dopiero po reakcji Łukasza, zorientowałam się, że mógł to odnieść do siebie.
Wcześniej, nawet nie przyszło mi do głowy kojarzyć użytego imienia z Łukaszem.
Do tego się nie odnoszę, bowiem nie znam intencji Autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdo, za Tobą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Omijam z daleka teksty tego redaktora(sic!). Tym razem jednak, ze względu na tytuł , napiszę kilka słów. Tekst odebrałam jako paszkwil. I rozumie oburzenie Łukasza. Steniu, ów pan zapewne nie był sprzątaczką, czy jak kto woli sprzątaczem w SB. Mam nadzieję , że tak nie myślisz. Autor po raz kolejny apoteozuje czarne karty naszej historii. W tym tekście wykazał całkowity brak wiedzy na temat dysleksji. Zapewniam tez pana redaktora , że nauczyciele nie uważają dyslektyków za idiotów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sławo - jesteś avatarem.
"Komentarz ten ma charakter belerystyki. Zaznaczam, że podobieństwo do osób i sytuacji jest zupełnie przypadkowo"

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Tekst ten ma charakter beletrystyki,"- a może zastosujemy neologizm i napiszemy " bełkotrystyki"- będzie uczciwiej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafale! Dodam, że aby skutecznie posługiwać się tą metodą robienia ludziom wody z mózgu, trzeba być samemu w wysokim stopniu zindoktrynowanym - ale to już jest uwaga na marginesie naszej dyskusji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie Ewo, chodzi o mentalność... W reżimie można było indoktrynować, to i w demokracji się da - taki oportunizm... A jak podniesie się larum to krzyknie się "WOLNOŚĆ SŁOWA", albo zrobi idiotów z komentujących. WSTYD! Ot, co...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie. O jaką polemikę ma tutaj chodzić? I czego ta polemika miałaby dotyczyć? Pan redaktor Bogusław Siedlecki z właściwą sobie elegancją pióra, taktem i kulturą wyśmiał i zakpił sobie z jednego z naszych kolegów, bo przecież w sumie nie o tę dysfunkcję w gruncie rzeczy chodzi. Powiem szczerze. Oficerów Służby Bezpieczeństwa zawsze starałam się omijać szerokim łukiem, nawet gdy przestawali nimi już być. Mentalność to cecha naszej osobowości, z którą najtrudniej się rozstać. Dotyczy to także, a może przede wszystkim osób, dla których wyrafinowana sztuka indoktrynacji uprawianej na różne sposoby i różnymi metodami jest zawodowym nawykiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Anno, jeżeli to jest tekst o dysleksji to ja jestem Prezydentem Stanów Zjednoczonych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.