Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Rozmowy z dalitem. Parada kłamców i blagierów

Pozycja materiału w rankingach:

79142 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 83pkt

Oceń:

Rozmowy z dalitem. Parada kłamców i blagierów


Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub wręcz umiejscowiona poza kastą w systemie stanowym Indii. Są oni „niedotykalni", przez to, że wykonują tzw.”nieczyste zawody”. Hipotetycznie w Polsce dalitem zostać może każdy.

Mikołów - cmentarz katolicki / Fot. Bogusław SieleckiWitaj Janku! Dawno nie mieliśmy okazji się spotkać. Zastanawiałem się, czy jeszcze żyjesz...
- Choć spotkaliśmy się na cmentarzu, to jednak jak widzisz żyję, ale co to za życie? Gdy było ciepło, uciekałem za miasto na zieloną trawkę, żeby nie widzieć i nie słyszeć tej całej neostalinowskiej propagandy, bo to już stało się nie do zniesienia! Czasem wydaje mi się, że żyjemy w czasach, kiedy ludzie nawet mówiąc przez sen kłamią.

Też zauważam, że niektórym w tym kraju wydaje się, że kłamstwo stanie się prawdą jeśli uwierzy w nie większość osób. Zwłaszcza ludziom młodym, tym, którzy nie mogą pamiętać PRL-u, medialna propaganda stara się robić wodę z mózgu. Przykładowo w telewizji mówi się o zbrodniach popełnianych przez SB. Materiał ten natomiast dokumentowany jest akcjami prowadzonymi przez ZOMO, choć były to dwie zupełnie niezależne od siebie formacje o diametralnie różnych zadaniach. To jest mniej więcej tak, jak ktoś realizowałby program o działalności ABW, a „dokumentował” go zmaganiami policjantów ze stadionowymi bohaterami.
- My to pamiętamy i jesteśmy odporni na takie sensacje. Gorzej jednak z młodzieżą, która nie uświadamia sobie, że całym tym interesem kręcą ludzie wykształceni w czasie PRL-u
i tylko dzięki temu złemu, niesprawiedliwemu ustrojowi mogli to wykształcenie zdobyć. Niektórzy zapewne nawet w swoich pracach naukowych wychwalali pod niebiosa marksizm, co dziś wstydliwie skrywają. Robili to tak na niby. Zresztą całe ich życie jest na niby. Na niby zwalczali stalinowski styl sprawowania władzy, skrzętnie jednak poznając jego tajniki. Na niby stworzyli w kraju demokrację opartą na inwigilacji i podsłuchach , utrwalając przy tym naczelną zasadę ustrojową: odpowiedzialność zbiorową. W imię sprawiedliwości dziejowej nie na niby uczestniczyli w licznych aferach grabiąc biednych z resztek ich majątku. Do dziś pławią się w luksusach, nie dopuszczając do wyjaśnienia i rozliczenia takich afer jak FOZZ...
BS

Zobacz także:


Komentarze: 123

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 14.12.2009 10:58

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 68

To był wieczór 12 grudnia, ponieważ już po zmroku w "Hybrydach" była impreza taneczna do godziny 3,00. Już około 1,00 zorientowaliśmy się, że kawalkada wojskowych wozów - jedzie ulicą Marszałkowską. Przerwaliśmy imprezę. Powiadomiliśmy o sytuacji ponad 600 osób bawiących się w Klubie i grupkami wypuszczaliśmy ich do domów. Chodziło o to, by nie wyglądało to na jakąś "zorganizowaną demonstrację" i nie wzbudziło podejrzeń o jakąś grupę "wywrotowców". To byli młodzi ludzie na tzw. zabawie tanecznej...... Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Wojnowski 14.12.2009 10:47

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 64

To był wieczór 13 czy 12 grudnia Panie Marku ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 14.12.2009 10:35

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 55

Prawda ma naturę dialogową i szkoda, że współcześni "namaszczeni" tak bardzo często kneblują usta adwersarzom w - z nazwy tylko - dyskusjach i debatach. Coraz więcej czynów i afer jest "zaciemnianych", ale nasze społeczeństwo - ciemne nie jest. W tym kontekście przytoczę mój wpis u Tadeusza Śledziewskiego, który w wielkim stopniu koresponduje z "Paradą kłamców i blagierów".

A wiesz, co ja robiłem wieczorem 13 grudnia roku pamiętnego?.... Prowadziłem panel dyskusyjny w Studenckim Ośrodku Dyskusyjnym w "Hybrydach" - "Od Siwaka do Bujaka" z przedstawicielami Tej prawdziwej Solidarności oraz członkiem Biura Politycznego KC - Łabędzkim z Gdańska. Nikt nic nie wiedział.... Tylko Bujak się zarzekał: "Władza i tak leży na ulicy, a my nawet nie zamierzamy jej podnieść". Mam dokumentację zdjęciową z tych 50 spotkań i paneli w SOD "Hybrydy" (bez cenzury). Nie mogłem być bliżej!!! Po spotkaniu, Bujak napisał flamastrem na mapie Polski, która wisiała w mojej "kanciapie": "Z lewej flanki - przyjdą tanki"; ktoś inny dopisał: "Na Pepika - ochotnika", a jeszcze inny: "Na Niemiaszki - szykuj flaszki"...... I wszyscy przewidywaliśmy, że te 250 tysięcy żołnierzy Radzieckich wyjdzie ze swych koszar w naszym kraju i "znów zapanuje porządek" - nie tylko w Warszawie.... (...)

Tak było! Ostała mi się tylko dokumentacja zdjęciowa z tych 50. spotkań, ponieważ nagrania zaginęły. Ale muszą być gdzieś w archiwach "Wolnej Europy" oraz stacji BBC, która bardzo często gościła w naszym klubie "Hybrydy". Ja nie odcinam kuponów od żadnej martyrologii, tylko z osłupieniem oglądam tych, pseudo-kombatantów, których przybywa, jak grzyby po deszczu.... ŁĄCZĄ ONI KORZYŚCI ŚWIATA Z BENEFICJAMI "PRZEŚLADOWANIA"...

Przypomina mi to Festiwal Piosenki Partyzanckiej, na który musiały wciąż wpływać i debiutować n o w e utwory! (Sic!...) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.