Pozycja materiału w rankingach:
Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub wręcz umiejscowiona poza kastą w systemie stanowym Indii. Są oni „niedotykalni", przez to, że wykonują tzw.”nieczyste zawody”. Hipotetycznie w Polsce dalitem zostać może każdy.
Witaj Janku! Dawno nie mieliśmy okazji się spotkać. Zastanawiałem się, czy jeszcze żyjesz...Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 14.12.2009 10:58
To był wieczór 12 grudnia, ponieważ już po zmroku w "Hybrydach" była impreza taneczna do godziny 3,00. Już około 1,00 zorientowaliśmy się, że kawalkada wojskowych wozów - jedzie ulicą Marszałkowską. Przerwaliśmy imprezę. Powiadomiliśmy o sytuacji ponad 600 osób bawiących się w Klubie i grupkami wypuszczaliśmy ich do domów. Chodziło o to, by nie wyglądało to na jakąś "zorganizowaną demonstrację" i nie wzbudziło podejrzeń o jakąś grupę "wywrotowców". To byli młodzi ludzie na tzw. zabawie tanecznej...... Marr
Artur Wojnowski 14.12.2009 10:47
To był wieczór 13 czy 12 grudnia Panie Marku ?
Autor usunął profil 14.12.2009 10:35
Prawda ma naturę dialogową i szkoda, że współcześni "namaszczeni" tak bardzo często kneblują usta adwersarzom w - z nazwy tylko - dyskusjach i debatach. Coraz więcej czynów i afer jest "zaciemnianych", ale nasze społeczeństwo - ciemne nie jest. W tym kontekście przytoczę mój wpis u Tadeusza Śledziewskiego, który w wielkim stopniu koresponduje z "Paradą kłamców i blagierów".
A wiesz, co ja robiłem wieczorem 13 grudnia roku pamiętnego?.... Prowadziłem panel dyskusyjny w Studenckim Ośrodku Dyskusyjnym w "Hybrydach" - "Od Siwaka do Bujaka" z przedstawicielami Tej prawdziwej Solidarności oraz członkiem Biura Politycznego KC - Łabędzkim z Gdańska. Nikt nic nie wiedział.... Tylko Bujak się zarzekał: "Władza i tak leży na ulicy, a my nawet nie zamierzamy jej podnieść". Mam dokumentację zdjęciową z tych 50 spotkań i paneli w SOD "Hybrydy" (bez cenzury). Nie mogłem być bliżej!!! Po spotkaniu, Bujak napisał flamastrem na mapie Polski, która wisiała w mojej "kanciapie": "Z lewej flanki - przyjdą tanki"; ktoś inny dopisał: "Na Pepika - ochotnika", a jeszcze inny: "Na Niemiaszki - szykuj flaszki"...... I wszyscy przewidywaliśmy, że te 250 tysięcy żołnierzy Radzieckich wyjdzie ze swych koszar w naszym kraju i "znów zapanuje porządek" - nie tylko w Warszawie.... (...)
Tak było! Ostała mi się tylko dokumentacja zdjęciowa z tych 50. spotkań, ponieważ nagrania zaginęły. Ale muszą być gdzieś w archiwach "Wolnej Europy" oraz stacji BBC, która bardzo często gościła w naszym klubie "Hybrydy". Ja nie odcinam kuponów od żadnej martyrologii, tylko z osłupieniem oglądam tych, pseudo-kombatantów, których przybywa, jak grzyby po deszczu.... ŁĄCZĄ ONI KORZYŚCI ŚWIATA Z BENEFICJAMI "PRZEŚLADOWANIA"...
Przypomina mi to Festiwal Piosenki Partyzanckiej, na który musiały wciąż wpływać i debiutować n o w e utwory! (Sic!...) Marr
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)