Pozycja materiału w rankingach:
Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub wręcz umiejscowiona poza kastą w systemie stanowym Indii. Są oni „niedotykalni", przez to, że wykonują tzw.”nieczyste zawody”. Hipotetycznie w Polsce dalitem zostać może każdy.
Witaj Janku! Dawno nie mieliśmy okazji się spotkać. Zastanawiałem się, czy jeszcze żyjesz...Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Anna Snochowska 17.12.2009 12:57
Świetny artykuł jak zwykle:) Ja te czasy też pamiętam, choć w moim miasteczku czołgów nie było, ale już godzina policyjna i owszem. Byłam w owym czasie przedszkolakiem i zapamiętałam najbardziej ostrą zimę, puste półki sklepowe i wystąpienie generała Jaruzelskiego w telewizji, mówiącego o stanie wojennym. Nie rozumiałam nic i stan wojenny kojarzył mi się po prostu z wojną.
Marta Jenner 16.12.2009 12:24
Łukasz, coś się tak nastroszył? Od razu:"sami"... Już nie mówiąc o tym, że "młody niedoinformowany" nie jest synonimem "młodego głupiego". Sam wiesz, że niełatwo zdobyć rzetelną informację o tamtych czasach i wydarzeniach. Sądzę, że wciąż będą wychodzić na jaw nowe fakty.
Rafał Gdak 16.12.2009 12:02
Aga dziś mamy rocznicę pacyfikacji w kopalni Wujek, absolutnie nie uważam, by formuła dyskusji się wyczerpała.
Tomasz Kowalski 16.12.2009 11:49
Zmieniam kategorię na "Gość Dnia" ze względu na publikację w innym serwisie.
Autor usunął profil 16.12.2009 09:59
Rafale, dzisiaj mamy juz 16 grudnia i chyba juz sie "wypstykalismy" w tym temacie.
Choc....???.... Po przeczytaniu twojego tak jakos dziwnie paluchy mnie zaswedzialy, jednak calkiem inna robota na mnie czeka, a na dobitke do lekarza na kontrole musze leciec, swoje tam odsiedziec, dlatego nic juz nie dorzuce na "czesc peerelu"....heh.
Ewa Krzysiak 16.12.2009 09:56
Powyższy artykuł powinen wejść jako "Gośc dnia" jako ,że został juz wcześniej opublikowany w necie. Regulamin, obowiązuje wszystkich autorów.
Tadeusz Śledziewski 15.12.2009 20:52
Dajmy spokój. Rozmowę o minionym czasie, może lepiej kończyć w monologu. Zakończę fraszką.
Mnie się wydaje, że Polak co wtóry
Lubi traktować innych z góry.
Druga połowa na to się nie godzi,
Stąd bieda ulicami nie kryjąc się chodzi.
Zapraszam do wypowiedzi na aktualniejszy temat o Tirach: link
Autor usunął profil 15.12.2009 19:56
Marto
Na Salonach od belfrów to się roi, a już nie wspomnę o agentach (finansowi, ubezpieczeniowi tyż są). I dobrze jest.
Pełna wymiana myśli i przytyków. Świetnie. A najgorzej to jest z tymi niewyspanymi, a bo to siedzą po nocach przy kompie i obmyślają różne strategie
Rafał Gdak 15.12.2009 18:55
Panie Tadeuszu, pisze Pan, iż szło w dobrym kierunku, czy mogę prosić o sprecyzowanie, jaki okres ma Pan na myśli? Rozumiem, że chodzi Panu o czas PRZED transformacją? Problem w tym, że owe zmiany, o których Pan pisze, były fasadowe (pod warunkiem, że prawidłowo identyfikuje czas, o którym Pan lakonicznie pisze). Gospodarka w czasach Messnera i Rakowskiego ledwo zipała. Przedtem znowu mieliśmy strajki, które oprócz postulatów wolnościowych, podnosiły kwestie ekonomiczne właśnie. Do czego dążę, ano do tego, że nie dałoby się przejść płynnie od jednego systemu gospodarczego do drugiego, bez postawienia wszystkiego na głowie - czyli de facto rewolucji. Przykład chiński pokazuje, że tworzą się wtedy parodie demokracji.
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)