Facebook Google+ Twitter

Rozmowy z dalitem - Pragnienia imaginacji Szalbierza

Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub poza kastowa w systemie kastowym Indii. Są to „niedotykalni” wykonujący tzw.”nieczyste zawody”. Hipotetycznie więc w Polsce dalitem zostać może każdy.

Rycerz / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/23/13thcentury_knight_ilustration.png/285px-13thcentury_knight_ilustration.png- W ostatnią niedzielę oglądałem w TV bajkowy serial o przemianach Szalbierza. Wiesz, Janku, można było uśmiać się do łez.
- Coś widziałem, ale wyrywkowo, bo flaki z olejem przeplatane fantastyką nie są dla mnie zjadliwe.

- I tu się mylisz. Szalbierz był nieco starszym z bliźniaczo podobnych dwóch synów średniowiecznego mieszczanina. Ambitny młodzian marzył o tym, żeby kiedyś zostać królem. Zdobywał więc pilnie wiedzę, wyczekując odpowiedniej okazji. Był to okres burzliwych ruchów gawiedzi, krwawo tłumionych przez rządzącego Tyrana.
- To widziałem. Zbliżał się koniec wieku. Szalbierz nadal spokojnie czekał na swoją szansę, nie włączając się w przegrane ruchy. Przeoczył moment, kiedy szkutnicy wałęsający się po wybrzeżu hardo podnieśli głowy. Bezsilnie miotający się żandarmi Tyrana chyba przez przypadek założyli mu teczkę niesławy. Nieposłuszeństwo ogarnęło wszystkich szkutników, dołączyli do nich gwarkowie, następnie praktycznie cała warstwa chłopska, kułaków nie wyłączając. Nawet żacy wypowiedzieli subordynację. Królestwo ogarnął chaos.

- Wydawało się już, że Król abdykuje. Wtedy Szalbierz pomyślał, że jego czas nadszedł i trzeba wspomóc przyszłego władcę, bo tego wymaga ziszczenie własnych marzeń. Nie zdążył jednak, bo Tyran wysłał do grodów i siół wierne mu rycerstwo, a gwardia królewska pozamykała przywódców buntu w twierdzach. Szalbierz do twierdzy nie trafił - być może uchroniła go przed tym teczka niesławy - tego nie wiadomo.
- Minęło kilka lat i buntowników z lochów powypuszczano. Królestwo jednak zamierało. Żeby coś kupić, oprócz dukatów trzeba mieć było królewskie talony przyznające prawo do zakupu towarów. Bez zezwolenia można było nabyć praktycznie tylko ocet.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 06.02.2009 17:40

+ Panie Bogusławie, jesteśmy najbiedniejszym krajem UE i dokumentujmy to bez osłonek. My mamy przynajmniej jeszcze dostęp do internetu - miliony dalitów, niestety, już są BEZ GŁOSU!!! Nie pozwólmy, by hipokryci zagłuszyli ich wołanie o pomoc!

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Dawno tak się nie uśmiałam! Można tylko stwierdzić: JEST SUPER!

Komentarz został ukrytyrozwiń

:))))))), a jednak coś mi to przymomina...... tylko to zastrzeżenie Autora, że "podobieństwo ......." Dziwne, skąd te skojarzenia ?
Plus, bajka pouczająca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) A to miła niespodzianka! Jedno z najlepszych, o ile nie najlepsze opowiadanie o rozmowach z polskim dalitem! To już prawdziwy kunszt i jak zwykle po takiej lekturze robi się luźno i wesoło!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.02.2009 09:36

+))) Mądry, wieloznaczny przekaz "ku przestrodze" i jak pięknie opublikowany!!! Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.