Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Rozmowy z dalitem - Sylwestrowe retrospekcje 2008 roku

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 25pkt

Oceń:

Rozmowy z dalitem - Sylwestrowe retrospekcje 2008 roku


Dalit to osoba o najniższym statusie społecznym lub poza kastowa w systemie kastowym Indii. Są to „niedotykalni” wykonujący tzw.”nieczyste zawody”. W Polsce dalitem więc zostać może każdy.

Dalit Janek odchodzi. / Fot. Bogusław SieleckiJutro sylwester. Ranek przez okno rysuje się zachęcająco - drzewa stoją prosto, widok ostry, obraz nieruchomy. Znaczy to, że wiatr ustał, mgły nie ma i opadów także. Korzystając z chwilowej pogodowej hossy, ruszam na ostatnie w tym roku drobne zakupy. Wyczuwam tuż za sobą kroki. Odwracam się więc gwałtownie, a tu nie kto inny, tylko znajomy Janek - dalit.
- Dzień dobry. Cóż tak się skradasz za plecami? I jeszcze bez pojazdu inaczej brzmisz - straszysz spokojnych ludzi!
- Dzień dobry i przepraszam. Nie wiedziałem, czy mogę podejść. Wózek zostawiłem w domu, bo dziś to specjalnego interesu nie ma, a sprzęt trzeba oszczędzać. Wszystko, co nazbierałem jest tu - pokazał na reklamówkę niespecjalnie obciążoną. - Mam tu trochę prasy, to będzie co poczytać. Nie jest najnowsza, ale za darmo, a druk się na szczęście nie zużywa w miarę czytania. A interes to będzie dopiero w Nowy Rok noooo i w dzień później.

- Janku, dobrze wiesz, że do mnie zawsze możesz podejść. Skradanie się za plecami może być jednak bardzo niebezpieczne - zażartowałem. - Gdzie będziesz bawił się w sylwestrową noc?
- Na jakim balu ja mogę balować? Stać mnie tylko na festyn miejski na rynku, ale tam się nie wybieram - posiedzę w domu. Jak się na rynku towarzystwo rozochoci, to czasem można zebrać w dziób, a mnie wystarczająco życie bije, żebym miał się dodatkowo narażać. Na rynek pójdę w Nowy Rok nad ranem - posprzątać. Tam zacznie się moja praca w następnym roku.

- Widzę, że lubisz czytać? - zapytałem wskazując na reklamówkę, którą dzierżył w ręce.
- Lubię wiedzieć, co się w świecie dzieje. Wieści czasem denerwują, czasem straszą, a często wręcz rozśmieszają.
- No to powiedz mi, co w tym roku najbardziej cię denerwowało?
- Najbardziej to denerwuje ten ogólny bałagan, pomieszanie kompetencji i uważanie przez polityków pozostałych ludzi za stado głupków. A to mnie już nawet rozbawia...
- Chodzi ci o ciągłe tarcia pomiędzy prezydentem a premierem?
- To przede wszystkim, bo nikt w świecie nie może się zorientować, jaka faktycznie jest pozycja Polski w polityce zagranicznej. Są dwie różne polityki w tym obszarze prezentowane przez dwa ośrodki władzy. „Świat się śmieje” to była fajna radziecka komedia. Dzisiejszy śmiech świata jest przejawem nerwowości z nieprzewidywalności Polski. To tylko kapusta w tym polskim kotle. Sejm stara się wyręczać prokuraturę poprzez komisje śledcze, z których działania nic nie wynika, bo na kluczowe pytania przesłuchiwani unikają publicznej odpowiedzi zasłaniając się tajemnicą państwową.

Zobacz także:

Bogusław Sielecki OFFline profil autora

Autor: Bogusław Sielecki

Napisz do autora

Artykuły (122) Galerie (3) Średnia ocen (4.48)

Wiek: 59 | Miejscowość: Mikołów | Kraj: Polska

O mnie: Wykształcenie wyższe . Kocham kochać... Ludzi... Błędów nie robi ten, co nic nie robi. W swoim ponad półwiecznym życiu zrobiłem ich mnóstwo - taki ze mnie pracuś! :)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Łukasz Wolski 03.01.2009 20:14

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 58

Stefania Najsarek najchętniej powróciłaby do PRL, z resztą w jednym z komentarzy stwierdziła, że historia jest zakłamana przez prawicowców. Śmiałem się z tego kilka minut, w zasadzie do dziś mi nie przeszło.
Brakuje tylko stwierdzenia, że prawdziwa historia była przekazywana za czasów Gierka, Jaruzelskiego etc.

A tak na marginesie, to ładną kurteczkę ma dalit.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 03.01.2009 19:05

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 42

Czy Janek to pseudonim operacyjny, czy schizofrenia?

Stefania Najsarek cyt. Ten dalit, wydaje się nauki pobierał za "komuny", bo jakieś takie trzeźwe spojrzenie ma na dzisiejsze nasze sprawy.-
Matko Bosko i córko i ojcze, jazda bez trzymanki , wesołość Nowego Roku.

Dalicie, dali Cię jak najbardziej słusznie, jak materiały z podsłuchów wkładane w usta opozycjonistów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 02.01.2009 23:25

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 33

Balcerowicz spotkał biedaka i wpieniony jego widokiem rzucił mu banknot 10 złotowy: -- Masz tu dziesięć złotych i raz na zawsze przestań żebrać!!! (To jakby o podwyżkach dla budżetówki, emerytów i rencistów)... Z tego kryzysu, z tych podwyżek - to my chyba wyjdziemy. W walonkach... Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Monika Ciwis 31.12.2008 19:07

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 34

(+) Gratuluję pomysłu, gratuluję realizacji! Już oczekuję z niecierpliwością na następne "odcinki" historii polskiego dalita! Panie Bugusławie - życzę udanego sylwestrowego balu i... do roboty!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 31.12.2008 15:50

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 44

Panie Bogusławie, to jest "zwierciadło na gościńcu". Czekam na następny odcinek. Wokół Janka w przyszłym roku będzie szalał kryzys. Niejeden bogacz stanie się dalitem.... Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 31.12.2008 15:40

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 36

Ten dalit, wydaje się nauki pobierał za "komuny", bo jakieś takie trzeźwe spojrzenie ma na dzisiejsze nasze sprawy.
Może za sprawą artykułów p. Bogusława na doradcę ktoś z rządu by go wziął? - warto!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Nosiadek 31.12.2008 12:10

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 41

(+) Kolejny, ciekawy, świetnie napisany tekst tego Autora!
Wszystkim Czytelnikom życzę samych dobrych chwil w Nowym Roku i polecam:
http://pl.youtube.com/watch?v=gzACDJCfQvs

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Pływaczyk 31.12.2008 11:00

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 28

Z zainteresowaniem czytam odcinki "Dalit-a", ale przyznaję, że w biegu, bo tak mijają mi ostatnie dni, kończącego się roku i brak mi komfortu spokoju na pełniejsze komentarze. Do tekstów powrócę, kiedy skończę kurację "walki" z gorączką (nie tylko grypową), bo chwilowo w tym stanie sama wyglądam niemal jak dalit.
Dostrzegam w zapisanych odcinkach fabułę życia, jakiej wielu wolało by nie doświadczać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.