Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Rozmyślania starej, niewyspanej zrzędy

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 20pkt

Oceń:

Rozmyślania starej, niewyspanej zrzędy


Bezsenność ma swoje prawa. Słuchając całonocnego bębnienia deszczu o dach bloku i parapety, zaczęłam rozmyślać o człowieku, który po wzięciu zaliczki porzucił w połowie pracę przy wymianie dachu na domu znanej mi osoby.

Poseł PR Marek Jurek (L), poseł LPR Janusz Dobrosz (C) i lider LPR Roman Giertych (P) podczas posiedzenia Sejmu, 5 bm. (kru) / Fot. PAP/Jacek TurczykTeraz leje deszcz i kolejny fachowiec musi czekać, aby robotę rozpoczętą przez nieodpowiedzialnego idiotę skończyć. Wobec faktu jednak, że goprowiec handluje na szlaku dużym piwkiem, taki wyczyn "bezrobotnego", to małe piwko i mieści się w polskiej normie.

W przeciwieństwie do chimerycznego dekarza, usiłują zakończyć solidnie z błyskiem i hukiem swoja robotę panowie posłowie. Ponieważ mają się jutro rozwiązać, wczoraj zebrali się w sobie i przyklepali radośnie prezent dla dzietnych. Podwójny! Wprawdzie z wyliczeń fachowców wynika, że ulga podatkowa obejmie ludzi przyzwoicie lub lepiej zarabiających, wprawdzie Zyta nasza kochana grzmi z Krynicy, że to nie tak miało być, ale posłowie na odchodne swoje wiedzą - trzeba następcom zostawić coś fajnego do sprzątania. Nie byłoby ładnie zakończyć kadencję inkasując odprawy tylko dla siebie. Niechże i wyborcy zainkasują.

Mniej ważne, że skorzystają tylko ci, których stać na gazetę albo i co więcej. Bo tak jakoś jest, że najwięcej dzieci mają ludzie, którzy PIT-u z przyczyn naturalnych na oczy nie widzieli, jedyne dochody inkasują z opieki społecznej, a jedynych rozliczeń dokonują z litościwą sklepowa "na kartkę". Klinicznym przypadkiem jest tu kobieta mieszkająca z dziećmi pod dziurawym namiotem, o której pisze jeden z naszych kolegów. Potrzebne jej było pięcioro, aby się zorientować, że życie z producentem potomstwa różowe nie jest, ale ostatecznie albo ma się dzieci, albo iloraz Dody.

Na jej, i podobnych rodzin potrzeby, zbierają fundusze organizacje żebracze oraz panowie z plakietkami na piersiach, którzy niczym markietanki za wozami wędrownych sprzedawców pojawiają się licznie w dni targowe na ulicach i pod drzwiami mieszkań.

Deszcz wreszcie przestał bębnic, przyszła ochota na kawę i pierwsze klikniecie na Wiadomości24.pl. Z marszu musiałam powiększyć do czytelnych rozmiarów tabelkę przedstawiającą szkodniki. Okazało się, że nie o żadne mole czy karaczany tu chodzi - tym razem są to kręgowce, tak zwane "homo sapiens". Premiowane głosami (szkodzi, nie szkodzi) publiczności, która chętnie w takich zabawach udział bierze. Do tabelki mam zastrzeżenia, bo mi w niej brakuje jednego. Pewnego skromnego, cichutkiego pana, który wprawdzie nie nosi bródki, wąsów ani imienia Feliks, ale wiarę w swe poczynania i determinację na ascetycznym obliczu ma takie samo. Oraz, jak historyczny idol kieruje Urzędem Szukającym Wroga. Szczęśliwie nasz kieszonkowy Felek nie ma uprawnień do wydawania komendy kończącej się wielkim hukiem, stąd też wiadomo, że kilka filmów akcji skończyło się klapą.

Reszta - same sukcesy: jeden celny strzał samobójczy, jedno uniewinnienie niejakiego Wąsacza, jeden program rozrywkowy na użytek amerykańskiego sędziego. Ponieważ Urząd nie ustaje w wysiłkach, a smutny pan bardzo chce zapisać się w historii tępienia kontrrewolucji oraz krwiopijców i pamieszczików, zagęszczenie w salach posiedzeń posadzonych wydobywczo przekroczyło wytrzymałość Rzecznika Praw Obywatelskich, czemu dał wyraz na piśmie do Zera (nie mylić z Zorro).

Jest już zaawansowane popołudnie, kawa podniosła mi samopoczucie, deszcz ustaje rokując ukończenie dachu nad głową, Sejm obraduje, rząd rządzi, opozycja szaleje, Geremek szkodzi jak może, dzieci poszły do szkoły, pies u sąsiada szczeka jak zwykle i życie toczy się dalej - mogę zakończyć optymistycznym akcentem: pożyjemy, zobaczymy. Innego wyjścia nie mamy.

Zobacz także:

Jadwiga Kowalczyk OFFline profil autora

Autor: Jadwiga Kowalczyk

Napisz do autora

Artykuły (682) Galerie (88) Średnia ocen (4.20)

Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska

O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 07.09.2007 01:38

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 24

(+) jest dobrze.. ktoś myśli, żeby inni mogli udawać myślenie we śnie... tekst pełen aluzji i ironii niezrozumiałej dla osób których nie lubię... buziaki dla Asena :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Michnowicz 06.09.2007 23:04

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 20

jak zwykle niesamowicie dobrze się czytało :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 06.09.2007 15:28

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 26

Beato najmilejsza! Ale Ciebie stać na gazetę .....:):):) Ja ten status zaliczyłam nieco wcześniej.:):):)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Michał Twerd 06.09.2007 15:21

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 24

Na marginesie - pytanie z egzaminu cechowego.
Z Pragi do Śródmieścia idzie 3 dekarzy na robotę. Poprzedniego dnia wzięli od klienta tysiączłotową zaliczkę na papę i lepik. Po drodze miną 3 bary i 6 sklepów z gorzałą. Którego dnia zgłoszą się po następna zaliczkę i ile będzie ona wynosić ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.