Bezsenność ma swoje prawa. Słuchając całonocnego bębnienia deszczu o dach bloku i parapety, zaczęłam rozmyślać o człowieku, który po wzięciu zaliczki porzucił w połowie pracę przy wymianie dachu na domu znanej mi osoby.
Teraz leje deszcz i kolejny fachowiec musi czekać, aby robotę rozpoczętą przez nieodpowiedzialnego idiotę skończyć. Wobec faktu jednak, że goprowiec handluje na szlaku dużym piwkiem, taki wyczyn "bezrobotnego", to małe piwko i mieści się w polskiej normie. Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 07.09.2007 01:38
(+) jest dobrze.. ktoś myśli, żeby inni mogli udawać myślenie we śnie... tekst pełen aluzji i ironii niezrozumiałej dla osób których nie lubię... buziaki dla Asena :)
Małgorzata Michnowicz 06.09.2007 23:04
jak zwykle niesamowicie dobrze się czytało :D
Jadwiga Kowalczyk 06.09.2007 15:28
Beato najmilejsza! Ale Ciebie stać na gazetę .....:):):) Ja ten status zaliczyłam nieco wcześniej.:):):)
Zbigniew Michał Twerd 06.09.2007 15:21
Na marginesie - pytanie z egzaminu cechowego.
Z Pragi do Śródmieścia idzie 3 dekarzy na robotę. Poprzedniego dnia wzięli od klienta tysiączłotową zaliczkę na papę i lepik. Po drodze miną 3 bary i 6 sklepów z gorzałą. Którego dnia zgłoszą się po następna zaliczkę i ile będzie ona wynosić ?
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)