Facebook Google+ Twitter

Rozmyślanie nad grobem

W tym rok kalendarz obdarował nas trzydniowym świętem ku czci zmarłych. Trzy dni zadumy i refleksji. Dni w zależności od posiadanych krzyżyków na karku odbieranych i w różny sposób poddanych refleksji.

 / Fot. Ireneusz MosiczukŻycie szybko ucieka. Życie to nieustająca walka. Życie to jedna wielka mitręga w oczekiwaniu wg jednych na ucztę tam, wg innych:

I tutaj na chwilę zatrzymajmy się, gdyż warto pochylić się na chwilę nad tą kwestią.

Człowiek od początku życia nierozwiązalnie związany jest ze śmiercią.

Nie żyjemy na pustyni w oazie jednej wiary i jednego Boga. Z zażenowaniem należy patrzeć na wszelkiego rodzaju ograniczenia myśli i swobód religijnych ze wskazaniem słuszności tylko jednej jedynej, chrześcijaństwa.

I tak dla przykładu:

Egipcjanie uważali, że w w czasie śmierci człowiek rozpada się na dwa pierwiastki: ka - sobowtór ziemskiego ciała, duchowa osobowość i ba - dusza przedstawiana, jako ptak z wielką głową. Ponieważ ka miała potrzebować po śmierci ciała, dlatego mumifikowano zwłoki, budowano wielkie grobowce i malowali sceny z życia zmarłego na ścianach, aby ka mogła powrócić i cieszyć się życiem po śmierci, tak jakby wciąż była wśród żywych.

Według mitologii greckiej najgorsi przestępcy trafiali do Tartaru, natomiast dobrzy za życia ludzie trafiali na Pola Elizejskie.

Wikingowie uznawali dwie krainy, do których możemy udać się po śmierci. Pierwszą pełną wszelkich przyjemności Walhalla, do której idą osoby poległe w boju, stając się einherjarami. Drugą lodowaty Niflheim gdzie idą osoby zmarłe w sposób naturalny, bądź w wyniku choroby.

Słowianie uważali, że elementów duchowych było w człowieku więcej niż tylko jeden, a ich losy pośmiertne były różne. Według jednej koncepcji, wyodrębniano dwie zasadnicze formy składowe ducha, duszę jaźni i życia. Jeden z tych pierwiastków, jako iskra boża stanowił reinkarnowany element życia, który po śmierci powracał na ten świat by się odrodzić. Drugi przenikał na inną płaszczyznę bytowania lub też był odsyłany jak najwcześniej do Nawii by zjednoczyć się z przodkami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

..Niestety "czerwone łapki" niektórzy wstawiają nie za treść zamieszczonego komentarza, co raczej kierując się personalnym urazem do danej osoby. :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Ratomir, dziękuję za linki. W swoim materiale tylko zasygnalizowałem. Cieszę się, że wpisałeś linki do szerszego opracowania.
@ Małgosiu masz rację. Dla mnie tolerancja i demokracja są niejako tożsame, w kraju jest inaczej. Nie rozumiem tego. Najlepszy dowód to ta czerwona łapka, zupełnie niezrozumiała:(
@ Joasiu, chyba wszyscy tego doświadczają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To sobie pozwolę rozwinąć odnośnie kwestii ze strony 3... Chr-janie wierzą, że przez tzw. zbawienie osiągnąć mogą życie wieczne. Z kolei rodzimowierstwie slowiańskim owe zbawienie nawet nie występuję, a życie wieczne (niejako w nieskończonym cyklu natury) już jest ich odziałem. Więcej o samej koncepcji duszy w wierzeniach Słowian było tutaj: link i tutaj: link , a także pośrednio tutaj: link

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.11.2010 17:14

Dla mnie po tegorocznym kwietniu nic już nie jest takie oczywiste, nic już nie wiem...5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy tekst. Na świecie, a nawet wokół nas żyją ludzie, którzy inaczej patrzą i interpretują życie i śmierć. Jesteśmy różni, ale podobnie odczuwamy smutek i radość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziś to już drugi dobry artykuł na W24, który udało mi się znaleźć! Serwis na chwilkę był niedostępny. Pomiędzy lekką monotonią i znudzeniem znalazłam też ten artykuł: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednak w dalszym ciągu najmniej przemawia do mnie chrześcijaństwo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.