Pozycja materiału w rankingach:
Wymuskany i wiosennie odchudzony, elokwentny i bezczelny jak przystało na obdarzonego najwyższa łaską prezesa, pan poseł Hofman zabłysnął ostatnio (jak zwykle zresztą) dowcipnym zmartwieniem.
Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bartłomiej Kowalewski 26.03.2011 12:24
Pani Jadwigo gratuluję inwencji w opisywaniu politycznych zdarzeń.
Kamil Bieńko 25.03.2011 22:41
Hofman to póki co strzał w dziesiątkę Kaczyńskiego. Jest bardzo elokwentny i biegły w erystyce. Doskonale wpisuję się w ideologię PiS i jeśli nie będzie chciał przyćmić Wodza, to ma zagwarantowaną posadkę na długo.
Jadwiga Kowalczyk 25.03.2011 18:41
Łukaszu - specjalista marketingu politycznego bryluje, ale już zbyt mocno - wkrótce może stać sie kolejną niebezpieczną postacią w mniemaniu (i otoczeniu) Kaczyńskiego; wdrapał się powyżej Ziobry; ostatnią rzeczą na jaką mogą liczyć ze strony swego szefa nawet najwierniejsi, to jakikolwiek sentyment i wdzięczność. Przypadek Jakubiakowej świadczy o tym najlepiej.
Łukasz Wolski 25.03.2011 16:57
"należy bowiem do pokolenia, które już stonki nie zbierało"
Ależ skąd takie przypuszczenia! Nawet ja zbierałem stonki, pod batutą mojej świętej pamięci babci:) No i ich pomarańczowe jajeczka, które skrzętnie ukryte były pod liśćmi... mój rocznik stonkę pamięta, hofmanowski pewnie też.
A Hofmana bym nie lekceważył. On, kończąc poważne studia na specjalizacji Marketing Polityczny, wiec co mówi i robi i zapewniam, że nie ma przypadkowości i zacietrzewienia w tym co robi. Chyba, że postradał zmysły, to wtedy owszem... ale wygląda na normalnego.
Ryszard Tercjak 25.03.2011 16:51
Gdyby nie jego żarłoczne potomstwo w stadium larwy,żuczek ten nie zasługiwał by,na tak wielką uwagę:)
(kto ma uszy niechaj słucha);)
Ewa Łazowska 25.03.2011 16:40
No proszę. Stonka
To taka większa biedronka.
Tylko zamiast kropek ma paski,
Żuczku! Jesteś prześliczny!
Oklaski! oklaski! oklaski!
Ewa Łazowska 25.03.2011 16:31
No, panie Jerzy! Nareszcie napisał Pan mądrą rzecz. Popieram. Ilu to bezrobotnych obywateli miałoby zajęcie w czasie wiosenno letnim, kiedy to stonkowe cholerstwo włazi na areał ziemniaczany i niszczy surowiec do księżycówki, czyli bimbru. Ale jest jednakowoż jeden problem. Nie uchroniłoby to nas od kontaktu z pestycydami, którymi "nawożone"są także inne uprawy polowe. I w tym ma się rzecz cała z goła. :)
Stefania Najsarek 25.03.2011 16:16
Od pewnego czasu nie oglądam tivi, nie jestem więc w tzw. kursie dzieła.
A stonkę?... też zbierałam! Było pożytecznie, ideowo ślicznie i ekologicznie. :)
Jerzy Konopka 25.03.2011 16:13
Pestycydy są szkodliwe dla ludzkiego organizmu należało pozostać przy ręcznym zbieraniu stonki.
Ryszard Tercjak 25.03.2011 16:03
Jaki "Wielki"-Panie Jerzy?.-Jest tylko wielki pomyłką,z pochówkiem na Wawelu,nic więcej.
Mam nadzieję,że Pani Jadwiga w tym kontekście użyła określenia -"Wielki"
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)