Facebook Google+ Twitter

Różne oblicza stonki

Wymuskany i wiosennie odchudzony, elokwentny i bezczelny jak przystało na obdarzonego najwyższa łaską prezesa, pan poseł Hofman zabłysnął ostatnio (jak zwykle zresztą) dowcipnym zmartwieniem.

Obiektem troski pana Hofmana (jak zwykle zresztą) jest premier Tusk, który - według najlepszej Hofmanowej wiedzy o komunie - będzie się zapewne w najbliższym czasie zajmował łapaniem stonki.

O łapaniu stonki pan Hofman ma pojęcie teoretycznie wybrakowane, należy bowiem do pokolenia, które już stonki nie zbierało; drwi sobie jednak w ramach przynależnej jak psu buda wolności słowa i demokracji. Należy już do pokolenia któremu wolno wszystko i korzysta z tej wolności z niezachwianą pewnością kabotyna.

Nie od rzeczy będzie więc przypomnieć panu Hofmanowi, że: w czasach, kiedy dzieciaki szkolne zbierały stonkę do butelek z wodą, plaga pożeraczy krzewów ziemniaczanych pojawiała się okresowo zgodnie z kalendarzem natury, że nie znano jeszcze DDT pestycydów, nie stosowano oprysków chemicznych, a ręczne zbieranie stonki było jedynym sposobem na ratowanie pól ziemniaczanych, i że działania te można w czasach nam współczesnych zaliczyć do- wówczas jeszcze nie nazwanej - akcji jak najbardziej ekologicznych.

Oddzielna sprawą jest ideologia, jaką do okresowego zbierania stonki stworzyła ówczesna jedynie słuszna partia: zbieranie stonki mianowicie stawało się aktem politycznej walki z imperialistami, którzy nam stonkę na pola zrzucali i uzasadniało przewagę ludu pracującego, który się stonce nie kłaniał.

Pół wieku później, w czasach wolności i swobód obywatelskich stonkę zwalcza się chemicznie, co bynajmniej nie oznacza, że akcji oczyszczających z udziałem młodzieży szkolnej zaniechano.

Raz do roku, na wiosnę, kiedy już telewizja objedzie z kamerami przydrożne rowy, miejskie parki i wiejskie zagajniki, kiedy już wszystkim dech ze zgrozy zapiera widok tego, co obnaża topniejący po zimie śnieg - organizuje się wielką akcję sprzątania świata i z ekologią na ustach zachęca młodzież do zbierania wszelakiego świństwa jakim pokolenie post komunistyczne dysponuje.

Zawartość dzikich wysypisk bogatsza jest o tysiące ton plastiku, którego w komunie nie było, oraz sprzęt AGD - który ponoć ubogie społeczeństwo wymienia zgodnie z reklamami na nowocześniejszy, oszczędzając sobie jednak kosztów utylizacji: taka to obywatelska „oszczędność inaczej”.

Na zakończenie akcji zbierania operatorzy pokażą w perspektywie całe stosy worów ze śmieciami, a w zbliżeniach - okazy specjalne zebrane, wywleczone i wyłowione z wody z Morskim Okiem na czele.

Tak wygląda współczesne „zbieranie stonki” i wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że do jednego, specjalnego śmietnika, jedynie słuszny prezes również podłączył ideologię, na podstawie której reprezentacyjna ulica w Warszawie nie powinna być sprzątana. Jest bowiem
pan prezes również prezydentem państwa równoległego z siedzibą pod płotem i ideologię musi mieć. Tam, pod tym płotem powinien bez przeszkód i wrażej działalności służb oczyszczania miasta rosnąć kopiec śmieci, z którego pan prezes ogarniałby wzrokiem swoje dymiące zniczami i śmierdzące zgniłym kwieciem państwo. Bez potrzeby wdrapywania się na kuchenne schodki.

Mnie frapuje w całej sprawie jeden problem, ale o tym już sami warszawiacy powinni zdecydować w referendum: czy Kopiec Kaczyńskiego powinien powstawać pod płotem Pałacu, miejscu boleśnie zawiedzionych nadziei Jarosława, czy - o ileż słuszniej - pod domem, gdzie się urodził Wielki Nieboszczyk?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Pani Jadwigo gratuluję inwencji w opisywaniu politycznych zdarzeń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hofman to póki co strzał w dziesiątkę Kaczyńskiego. Jest bardzo elokwentny i biegły w erystyce. Doskonale wpisuję się w ideologię PiS i jeśli nie będzie chciał przyćmić Wodza, to ma zagwarantowaną posadkę na długo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukaszu - specjalista marketingu politycznego bryluje, ale już zbyt mocno - wkrótce może stać sie kolejną niebezpieczną postacią w mniemaniu (i otoczeniu) Kaczyńskiego; wdrapał się powyżej Ziobry; ostatnią rzeczą na jaką mogą liczyć ze strony swego szefa nawet najwierniejsi, to jakikolwiek sentyment i wdzięczność. Przypadek Jakubiakowej świadczy o tym najlepiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"należy bowiem do pokolenia, które już stonki nie zbierało"
Ależ skąd takie przypuszczenia! Nawet ja zbierałem stonki, pod batutą mojej świętej pamięci babci:) No i ich pomarańczowe jajeczka, które skrzętnie ukryte były pod liśćmi... mój rocznik stonkę pamięta, hofmanowski pewnie też.

A Hofmana bym nie lekceważył. On, kończąc poważne studia na specjalizacji Marketing Polityczny, wiec co mówi i robi i zapewniam, że nie ma przypadkowości i zacietrzewienia w tym co robi. Chyba, że postradał zmysły, to wtedy owszem... ale wygląda na normalnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ryszard Tercjak
  • Ryszard Tercjak
  • 25.03.2011 16:51

Gdyby nie jego żarłoczne potomstwo w stadium larwy,żuczek ten nie zasługiwał by,na tak wielką uwagę:)
(kto ma uszy niechaj słucha);)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No proszę. Stonka
To taka większa biedronka.
Tylko zamiast kropek ma paski,
Żuczku! Jesteś prześliczny!
Oklaski! oklaski! oklaski!

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, panie Jerzy! Nareszcie napisał Pan mądrą rzecz. Popieram. Ilu to bezrobotnych obywateli miałoby zajęcie w czasie wiosenno letnim, kiedy to stonkowe cholerstwo włazi na areał ziemniaczany i niszczy surowiec do księżycówki, czyli bimbru. Ale jest jednakowoż jeden problem. Nie uchroniłoby to nas od kontaktu z pestycydami, którymi "nawożone"są także inne uprawy polowe. I w tym ma się rzecz cała z goła. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od pewnego czasu nie oglądam tivi, nie jestem więc w tzw. kursie dzieła.
A stonkę?... też zbierałam! Było pożytecznie, ideowo ślicznie i ekologicznie. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pestycydy są szkodliwe dla ludzkiego organizmu należało pozostać przy ręcznym zbieraniu stonki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ryszard Tercjak
  • Ryszard Tercjak
  • 25.03.2011 16:03

Jaki "Wielki"-Panie Jerzy?.-Jest tylko wielki pomyłką,z pochówkiem na Wawelu,nic więcej.
Mam nadzieję,że Pani Jadwiga w tym kontekście użyła określenia -"Wielki"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.