Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71347 miejsce

Rozpędzony „Kolejorz”. Nowa siła w Europie?

„Budujemy silny klub i mogę zapewnić, że nie planujemy sprzedawać kluczowych graczy” - powiedział Jacek Rutkowski, właściciel Lecha Poznań. Ta wypowiedź pozwala sądzić, że w końcu doczekamy się silnej drużyny na europejską miarę.

Zawodnik Lecha Poznań Robert Lewandowski (C) strzela pierwszą bramkę dla Lecha, w czym nie przszkodził nawet wślizg Huberta Wołąkiewicza z Lechii Gdańsk (P) , podczas meczu piłkarskiej Ekstraklasy, rozegranego w Gdańsku. / Fot. PAP/Adam WarżawaLech Poznań bardzo rzetelnie buduje nową drużynę. Po fuzji przed kilkoma laty z Amicą Wronki do składu „Kolejorza” trafiło kilku młodych, perspektywicznych zawodników. To drużyny systematycznie dołączają nowi piłkarze, którzy jak na polskie realia mogą być uznawani za gwiazdy ligi. Ostatnimi czasy transfery snajpera Roberta Lewandowskiego, byłego gracza Znicza Prószków jak również młodego pomocnika Semira Stilicia były strzałem w dziesiątkę. O Lewandowskiego toczyły bój najsilniejsze polskie kluby, a Stilić był w orbicie zainteresowań słynnego Arsenalu Londyn. Nie bez powodu. Lewandowski jak dotąd nie zawodzi, strzela bramki, a Stilicia spokojnie można nazwać objawieniem ligi.

Kadra drużyny z Poznania jest dosyć szeroka, jednak aby myśleć o sukcesach potrzeba dalszych wzmocnień. Ostatnio mówi się o sprowadzeniu byłego reprezentanta Jarosława Bieniuka, który jest obecnie wolnym zawodnikiem. I bardzo dobrze! Bartosz Bosacki, strzelec dwóch goli Kostaryce na Mistrzostwach Świata w Niemczech, prochu już nie wymyśli. Młodszy niestety już nie będzie, wkrótce zakończy karierę i już teraz trzeba szukać zastępcy. Bieniuk grywa zarówno za lewej flance jak i w środku obrony.
Podobna sprawa jest z Piotrem Reissem. Legenda Lecha ma już trzydzieści sześć lat i może rok jeszcze pogra. Na pewno godnym następcą jest Lewandowski, ale od kłopotu bogactwa głowa nie boli. Reiss już przysłużył się Lechowi. W polskiej ekstraklasie strzelił łącznie sto osiem goli, strzelał gole również w niemieckich drużynach, choć z dużo mniejszym powodzeniem. To ikona „Kolejorza” i powinien sprawdzić się jako działacz. Oby więcej takich zawodników grało w drużynie z Poznania.

Lech Poznań jako jedna polska drużyna awansował do fazy grupowej pucharu UEFA. W pierwszym meczu zremisowali na własnym boisku z francuskim AS Nancy. Może to nie jest sukces, ale powodu do płaczu nie ma. Pozostały mecze z Deportivo la Coruna,
CSKA Moskwa oraz Feyenoordem Rotterdam. Łatwo nie będzie, drużyny te mają silniejsze składy od Lecha,ale szansa na wyjście z grupy istnieje. Nawet przy porażce klub osiągnie duże korzyści finansowe. Wspaniałą postawę prezentuje tu Franciszek Smuda: „Motywacja jest duża. Najgorsze to mieć kompleks, wtedy się przegrywa. U nas tego nie ma i już nie będzie”. Znakomite podejście. Zresztą trener ten słynie z bezkompromisowości i z twardego stąpania po ziemi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

KKS Lech Poznań otrzymał Statuetkę DEMES 2008 w kategorii Klub Sportowy. Statuetka ta honoruje klub, który wyróżnia się w profesjonalizmem zarządzania organizacjami sportowymi w Polsce. Kolejorz pokonał takie kluby, jak Asseco Prokom Sopot, Górnik Zabrze, PGE Skra Bełchatów oraz Unia Leszno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za pomysł
Ciekawe tylko, czy ta "nowa siła" sama się nie rozbroi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie GeoS. Ja również nie spotkałem się jeszcze z przypadkową ofiarą. To najczęściej podczas walk chuliganów dochodzi do "obrażeń", ale na pewo nie przypadkowych osób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ok, dzięki za spostrzeżenie. Nazwisko już poprawiłem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spoko artykul, tylko strasznie drazni mnie sformulowanie kibole, ktore jest sztucznym wytworem nowomowy serwowanej przez Gazete Wyborcza. Powiedzmy sobie jasno, nie ma czegos takiego jak kibole. Sa za to kibice (ci bardziej ultras i ci zupelnie nie ultras) oraz chuligani, ktorych nalezy bezwzglednie wypraszac poza teren imprez masowych (czy to pilka, siatkowka, czy inna dyscyplina).
I tu poniekad dochodzimy do meritum - zakonczenie akapitu o peknietej czaszce i wyzycie w szpitalu jest mocno naciagane. Przez kilka lat mojego kibicowania nie widzialem przypadkowej ofiary zajsc podczas imprez masowych.
Co do Lecha - niech rosnie w sile, bo razem z nim beda musieli rosnac pozostali rywale do tytulu Mistrza Polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jedno sprostowanie z mojej strony. Bośniacki pomocnik Lecha nazywa się Semir Stilić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.