Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14645 miejsce

Rozpiszmy konkurs na wielką atrakcję turystyczną dla Szczecina

Aby ożywić Szczecin chociażby w sezonie letnim, musimy z jakąś imprezą, inwestycją w infrastrukturę turystyczną, trafić na pierwsze strony przewodników turystycznych.

Przeglądając zdjęcia ze zwiedzania Hali widowiskowo-sportowej, zobaczyłem swojego sobowtóra. To gościu po lewej w pulowerze i czerwonej koszuli flanelowej w kratkę / Fot. Grzegorz sadowskiByłem we wrześniu (a więc już po sezonie) przejazdem w Warszawie, a tam niespodzianka, pełno turystów (w tym zagranicznych) na Starym mieście i w przyległych pubach i kawiarenkach. Z kolei w październiku byłem z wizytą w Trójmieście i byłem zaskoczony tłumami na Starym Mieście (w godzinach wieczornych i nocnych) w Gdańsku. Kawiarenki i pijalnie piwa (puby) pod namiotami na Starym mieście, tętniły życiem (prawie jak w sezonie).

Wiem, że nie możemy się równać (pod względem atrakcyjności zabudowy zabytkowej) z takimi miastami jak Warszawa, Kraków, Gdańsk, czy nawet Poznań, które są na tyle silnym magnesem dla turystów, że tamtejsze hotele, restauracje, kawiarnie, puby tętnią życiem. Jednak wiele miejscowości, miast, szuka swojej szansy w budowie obiektów, np. Świebodzin - Pomnik Chrystusa Króla, Wrocław – Oceanarium – afrykarium, Międzyzdroje - Gabinet figur woskowych, molo, czy organizacji imprez, np. Opole - Festiwal Polskiej Piosenki, Sopot - konkursów piosenki Sopot Festival, Międzyzdroje – Europejski Festiwal Gwiazd itp.

Dlatego trzeba spowodować, aby turystom odpoczywającym w sezonie na naszym wybrzeżu w Świnoujściu, Międzyzdrojach czy Rewalu, chciało się odwiedzić Szczecin (na razie nie kwapią się z odwiedzinami, nawet przy brzydkiej pogodzie), aby w Szczecinie była taka atrakcja turystyczna, którą każdy rasowy turysta musi zaliczyć, zobaczyć. Wiemy już, że istniejace atrakcje, które są w Szczecinie, powstawały głównie z myślą o mieszkańcach, ale dla turystów z zewnątrz nie mają tej magicznej (koniecznie musimy zobaczyć) siły przyciągania.

Jedynym wyjściem jest, więc postawienie w Szczecinie obiektu, podjęcie jakiegoś przedsięwzięcia, zorganizowanie imprezy (Dni Morza, przeniesione jeszcze na termin przed wakacjami, to za mało), która stałaby się wielką atrakcją turystyczną Szczecina. Dlatego proponuję rozpisać w Szczecinie (w ramach funduszy na promocję miasta): Konkurs na wielką atrakcję turystyczną dla Szczecina.

Gdy podzieliłem się tym pomysłem z rodziną brata Zdzisława (byli, znani dziennikarze wiadomości24.pl), poparli i podchwycili ideę tego konkursu, sugerując nawet swoje propozycje wielkiej atrakcji turystycznej. Bratanek Andrzej zaproponował odkupienie przez miasto Plaży Mieleńskiej z prywatnych rąk, rewitalizację i budowę nowej, atrakcyjnej infrastruktury (niczym na kąpielisku Arkonka). A przede wszystkim doprowadzenie na tej urokliwej Wyspie „Wielka Kępa”, dzikiej plaży (naturystów) do stanu używalności. No i oczywiście powrotu do organizowania tu wyboru (miejskich, wojewódzkich) miss naturystek (a dodatkowo naturystów). W dodatku, tak jak w Świnoujściu, jedną z największych atrakcji turystycznych (oprócz morza i plaży) dla turystów z południa Polski jest przejazd promem na wyspę, tak w Szczecinie taką dodatkową atrakcją (poza wyborami miss naturystek, lub samym opalaniu się na plaży naturystów), byłby przejazd statkiem, do znajdującej się na wyspie Plaży Mieleńskiej.

Zdzisław przypomniał, że był kiedyś (w 1988 r.) na szczecińskich wyborach Miss naturystek na Plaży Mieleńskiej i zaproponowana przez niego kandydatka, została miss Szczecina, a później nawet Miss Polski Naturystów. Przyznał, że to mogłaby być niezła atrakcja dla turystów, ale sam zaproponował inną, jego zdaniem większą atrakcję: Szczeciński Festiwal Sobowtórów. Przez jeden, lub nawet dwa miesiące wakacyjne, byłyby organizowane (w opustoszałym w sezonie Teatrze Letnim) codzienne wybory kandydatów na sobowtóry jednej znanej medialnie (zaproszonej na ten dzień) osoby (codziennie innej). Wybór najbardziej identycznego sobowtóra/ki (w jury zaproszony gość, przedstawiciel organizatora i publiczność), byłby możliwy także z publiczności i ozdobiony występem zaproszonego gościa (piosenkarz - wiadomo, aktor - urywek roli, celebryta, np. opowieścią jak w coś wygrał, lub jak zarobił pierwszy milion, polityk - opowiedziałby o swojej największej gafie itp.). Na koniec miesiąca w finale Szczecińskiego Festiwalu Sobowtórów, zapraszani byliby wszyscy goście i ich sobowtóry, aby wybrać "super" sobowtóra/kę (drobna nagroda). Oczywiście wstęp na codzienne eliminacje nie mógłby być drogi (w granicach 5 zł), aby nie odstraszać turystów, tylko na finał mógłby być odpowiednio droższy.

To naprawdę niezły pomysł na atrakcję (promocję) turystyczną Szczecina, nie wspominając o możliwościach, jakie mogłyby czekać prawdziwe sobowtóry. Powyższe propozycje wielkich atrakcji turystycznych Szczecina, zaklepali już sobie Andrzej i Zdzisław Sadowscy. Ja i Elżbieta pomyślimy i też może coś zaproponujemy. No ale może inni mieliby też ciekawe propozycje wielkich atrakcji turystycznych Szczecina, dlatego konieczne jest pilne rozpisanie konkursu na wielką atrakcję turystyczną dla Szczecina.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jaką atrakcją może być konkurs sobowtórów, pokazuje sobowtór Johnny Deepa na Famie w Świnoujściu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Szczecinie to polecam imprezy na Zamku Książąt Pomorskich. Tam zawsze coś się dzieje ciekawego link przez cały rok i z pewnością znajdzie tam każdy turysta czy mieszkaniec Szczecina iokolic w różnym wieku coś interesującego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.