Facebook Google+ Twitter

Rozpoczął się Międzynarodowy Festiwal Kryminału 2014

28 maja we Wrocławiu rozpoczął się XI Międzynarodowy Festiwal Kryminału. Tego dnia odbyły się kryminalne warsztaty literackie, wykłady oraz kryminalne inscenizacje. Impreza potrwa do 1 czerwca.

Dzień zaczął się od sesji naukowej zatytułowanej "Droga do kryminału". Tematami wykładów były m.in. "Czy kryminał naprawdę istnieje? Dochodzenie (nieudane) w sprawie gatunku", "Zbrodniarz i panna: damsko-męskie relacje w wątkach kryminalnych", czy "Bohaterowie kryminałów w tekstach propagandowych podczas pierwszej i drugiej wojny".

Anna Urban / Fot. Weronika TrzeciakO godz. 16 odbył się wykład "Kto sieje wiatr... zbiera śmierć. Fenomen Nele Neuhaus w Polsce" poprowadzony przez Annę Urban, jedną z tłumaczy tej niemieckiej pisarki. Anna Urban przybliżyła uczestnikom postać Nele Neuhaus. Okazuje się, że autorka nie miała łatwo na początku swojej kariery, pisała do szuflady, bez zakończenia. Był to czas szlifowania warsztatu, bo pisanie to rzemiosło.

Miała naturę wojownika, dlatego wydała książkę własnym sumptem. Stała się pisarką, graficzką, księgową, redaktorką i przedstawicielem handlowym w jednym. Wszystko dzięki temu, że przypadkiem trafiła na "print on demand", zaprojektowała okładkę i wymyśliła tytuł, zajmowała się reklamą. O tym okresie mówi jako o trudnej, uciążliwej wędrówce. Dzięki temu docenia pracę wydawców, redaktorów.

Jej pierwszy kryminał rozgrywał się w zakładach przetwórstwa mięsnego, gdyż tam pracowała. Dzieliła też swój czas między pracą a stadniną koni (bo tego chciał jej 20 lat od niej starszy mąż). Pisanie było dla niej formą wypoczynku.

Po sukcesie pierwszej powieści, która sprzedała się lepiej niż Harry Potter, zainteresowało się nią jedno z niemieckich wydawnictw. Od tego czasu może żyć z czytania. Po 23 latach rozstała się z mężem i przeszła skomplikowaną operację serca.

Założyła fundację wpierającą czytelnictwo wśród dzieci i młodzieży. Pisze o ważnych sprawach - holokauście, molestowaniu dzieci, przestępstwach gospodarczych, korupcji, ochronie środowiska. Jej kryminały pozostawiają po sobie "słodki posmak z nutką goryczy". Pragnie docierać do ludzi, by zdobyć Literacką Nagrodę Nobla. Interesuje ją człowiek, jego natura gdyż każdy z nas ma swoją mroczną stronę i właśnie ona ją fascynuje. W swoich książkach stosuje psychologiczną grę z czytelnikiem, rozwiązanie jakiejś zagadki. Nie są to kryminały skandynawskie, tu dobro może wygrać. Jej kryminały sprzedały się w liczbie 4 mln egzemplarzy, są również ekranizowane. Jej książki czyta się jak bajki.

Chciała pisać kryminały regionalne, ale wciąż zapominała, na jakiej ulicy znajdują się jej bohaterowie. Dlatego dała sobie spokój z tym pomysłem i umieściła akcję w miejscu, w którym mieszka. Jest także autorką książek dla 10-latków o życiu w stadninie, okraszonym wątkiem kryminalnym i miłosnym. Prawdziwe, w sam raz dla młodych czytelniczek.

Jaki jest jej sposób na dobry kryminał? Jej powieści oscylują wokół 3 punktów: zwyczajni ludzie, zwyczajne otoczenie i zwyczajna rzeczywistość. Jej praca składa się z kilku etapów: pomysł, który z czasem urasta do potencjalnego tematu; omawianie z wydawnictwem, partnerem, jaką historią można ten pomysł obudować; pisanie konspektu i wymyślanie tytułu roboczego; zgłębianie tematu i rozmowa z ekspertami; scenariusz, w tym część dialogów; redakcja i korekta; dyskusja oraz ostatnie zmiany. Jest to benedyktyńska praca wielu osób.

Anna Urban zapytana, jaką powieść Neuhaus poleca na początek, bez wahania odpowiedziała, że "Głębokie rany". Chyba, że ktoś lubi czytać cykle od początku, to wtedy "Przyjaciele po grób".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.