Facebook Google+ Twitter

Rozpoczął się proces Grzegorza T., oskarżonego o morderstwo partnerki

Oskarżony w marcu 2011 r. przyznał się do zamordowania Wiolety S., która przez długi czas po zniknięciu uznawana była za zaginioną.

Jak podaje TVN24, w środę rozpoczął się proces Grzegorza T., który w marcu 2011 przyznał się do zabicia Wiolety S., od 2006 r. uznawanej za zaginioną.

20-letnia Wioleta S. w marcu 2006 r. wyszła z domu na spotkanie z chłopakiem, nie zabierając ze sobą żadnych dokumentów ani wartościowych rzeczy. Już nie wróciła. Rozpoczęły się poszukiwania zaginionej dziewczyny. Policji pomagał 28-letni Grzegorz T., jej chłopak oraz ojciec dziecka. Mężczyzna zeznał, że nie dotarła ona na spotkanie. Cała sprawa miała miejsce w Nowym Dworze Mazowieckim.

W 2007 r. postępowanie umorzono, jednak policja dalej interesowała się sprawą zaginionej dziewczyny. W marcu 2011 r. funkcjonariusze ponownie wezwali na przesłuchanie Grzegorza T., któremu przedstawili prawdopodobny przebieg zdarzeń związanych ze zniknięciem dziewczyny. Wtedy przyznał się on do winy. Złożył zeznania i wskazał miejsce, w którym ukrył zwłoki.

Powiedział, że nie planował tego morderstwa i że stało się to pod wpływem impulsu, w czasie kłótni, kiedy Wioleta S. "nie dała mu dojść do słowa".

Po tym, jak odnaleziono zwłoki, prasa podawała, że oskarżony jest związany ze środowiskiem nazistowskim i ma na ciele tatuaże nawiązujące do tej ideologii. Oskarżony zaprzeczył temu argumentując, że interesował się nazizmem tylko z historycznego punktu widzenia i nie popiera go.

Terminy kolejnych rozpraw sąd wyznaczył na drugą połowę stycznia oraz luty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.