Facebook Google+ Twitter

Rozstanie na wesoło - "Sztuka zrywania"

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-08-25 13:05

Koniec związku to nie zawsze koniec kłopotów. Szczególnie jeśli dalej mieszka się pod jednym dachem. Dlaczego więc nie zakropić tego "dania" komizmem ?

Zazwyczaj rozstania są nieprzyjemne i nie dają powodu do śmiechu. Ale Brook Meyers i Gary Grobowski nie rozchodzą się w klasyczny sposób. Mimo największych starań, nie są w stanie spalić za sobą wszystkich mostów z jednego, prostego powodu - dalej mieszkają razem. Wokół tego właśnie faktu zbudowana jest fabuła całego filmu.

"Sztuka zrywania" to film śmieszny, przyjemny i niezbyt ambitny. Co wcale nie ujmuje mu punktów w kategorii komedii romantycznej. Jednak odbiega od typowych hoolywodzkich produkcji. Co najważniejsze finał to nie happy end tylko jego zapowiedź. Jest to interesujący wybieg, który w razie kasowego sukcesu pozwala producentom na pociągniecie wątku w kolejnej części.


Produkcja Peyton'a Reed'a ma swoje mocne strony. Są to kreacje aktorskie i trafnie dobrana muzyka. Natomiast scenarzystom udało się wyważyć komizm słowny z sytuacyjnym. Jednak film ma jeden poważny minus. Zdecydowanie za dużo w nim momentów, gdy na ekranie nie dzieje się dosłownie nic. Najbardziej dobitnym przykładem jest scena, w której Jennifer Aniston leży na łóżku i płacze w tak absolutnej ciszy, że widz boi się sięgnąć po popcorn, aby jej nie zmącić. Dziwić może również fakt, że postać Vince'a Vaughn'a przesadnie obnosi się ze swoją przynależnością narodową, która w pewnym momencie zaczyna razić. Czyżby był to rewanż za film "Flashdance", pełnego niewybrednych żartów na temat Polaków? Czy może chęć zaznaczenia żarliwego patriotyzmu tych mieszkających w Chicago?

"Sztuka zrywania" to udana produkcja, która pozwala się odstresować i postawić się w sytuacji tego trzeciego. Film nie zaskakuje widza, jednak mimo swojej przewidywalności nie nudzi. Jest to pozycja nie tylko dla pań ale także, ze względu na doskonałe wyczucie i żart, dla panów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Garry Grobowski... Ten to ma komedię w genach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

KOREKTA: starań, nie..., PeytoNA ReeDA, ...scena, w której..., VaughNA, pełen niewybrednych, ...dla pań, ale...panów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.