Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

155405 miejsce

Roz(s)trojenie jaźni

Polityczna poprawność wymusza na społeczeństwie konieczność wypowiadania treści cywilizowanych, choć niekoniecznie prawdziwych. Słowa "śliczny piesek" brzmią znacznie sympatyczniej niż "zapchlony kundel".

Oto jest pytanie. / Fot. Jerzy DołęgaKażdego ranka kilka milionów niepełnosprawnych Polaków włącza telewizor z poczuciem lekko schizofrenicznego lęku o to, jak zostaną pokazani w mediach. Jako ci dobrzy czy jako ci źli? Oto jest pytanie. I wcale nie są ciekawi opinii polityków, bo ci jak powszechnie wiadomo cynizmu i podwójnej moralności nauczyli się znacznie wcześniej niż tabliczki mnożenia i podstaw poprawnej pisowni. Ciekawi ich opinia przedstawicieli czwartej władzy.

W poniedziałek redaktor Iksiński gości w ośrodku pobytu dziennego dla osób niepełnosprawnych. Wraz z podopiecznymi ośrodka rysuje słoneczka na kartce papieru, głaszcze dogoterapeutycznego Reksa i hipoterapeutycznego Albiona, w jego oczach płonie blask miłości, współczucia i zrozumienia. Nazajutrz ten sam redaktor Iksiński informuje o nowej inicjatywie poselskiej, mającej na celu ukrócenie szastania pieniędzmi z budżetu i dokręcenie śruby chciwym, roszczeniowo nastawionym rencistom. Jego oczy płoną świętym oburzeniem.

"Nieszczęśliwy, chory człowiek" i "roszczeniowy rencista" - dwa określenia o skrajnie różnym zabarwieniu emocjonalnym odnoszące się do jednego człowieka.

A gdyby tak ciężko chorego człowieka proszącego sąd o zgodę na śmierć nazwać chciwym rencistą? Czy wówczas nasze moherowe poglądy na kwestię eutanazji pozostaną niezmienne? Nasze poglądy są wypadkową zasłyszanych frazesów. Coraz rzadziej zastanawiamy się nad głębią i sensem przekazu, który jest do nas adresowany a coraz częściej ślizgamy się po powierzchni medialnego bełkotu. Zapewne stąd popularność serialu "Włatcy móch" Bartka Kędzierskiego, który lekceważąc reguły politycznej poprawności ukazuje nam prawdziwe oblicze nas samych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

W super katolickim, załganym społeczeństwie nie wolno poprosic o smierć w majestacie prawa;
Mozna jednak puscić morderce na wolność lub wyrzucić dzieciaka przez okno.
Jest wtedy okazja dopisania o sensacji, oraz - do modlitwy za duszyczki pomordowanych. I o to chodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.