Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24748 miejsce

Roztańczona Łódź

Prezes Polskiego Związku Tańca Towarzyskiego Okręgu Łódzkiego-Krzysztof Kamiński zorganizował w ubiegłą niedzielę Mistrzostwa Okręgu Łódzkiego. Łzy radości i łzy żalu towarzyszyły uczestnikom przez cały wieczór.

Godzina 16:30. Powoli dobiega końca Turniej Tańca Towarzyskiego. Za godzinę, na tej samej sali, rozegra się piękne taneczne widowisko. Niemalże dwieście par, które przybyły na Mistrzostwa Okręgu Tańca Towarzyskiego w Łodzi, w Centrum Sportu i Rekreacji przy ul. Małachowksiego 5/7, zmierzy się w walce o tytuły mistrzowskie.
Pary biorące udział w mistrzostwach
Mistrzostwa te mają specyficzną organizację, bardzo różną od tej standardowej, spotykanej na turniejach. Każda zarejestrowana para taneczna może w imprezie wziąć udział, dlatego mówimy tu o kategorii "Open". Nie obowiązuje podział na klasy taneczne (a więc od najniższej "E", "D", "C", "B", "A" oraz "S"), ale na kategorie wiekowe. Wystąpili tancerze w wieku 8-9 lat, 10-11 lat, 12-13 lat, 14-15 lat, oraz tancerze z grupy tzw. młodzieżowej. Ponadto zaprezentowały sie także pary amatorskie.
Każda grupa wiekowa oceniana była osobno w każdym rodzaju tańca. A oddzielne tytuły mistrzowskie przyznawane były z kategorii tanców standardowych oraz z kategorii tanców latynoamerykańskich. W każdej z tych kategorii pary zatańczyły walca angielskiego i wiedeńskiego, quickstep'a, tango, foxstrota, sambę, rumbę, jive'a, chachę oraz passo doble. Pary mogły także wyrazić chęć występu tylko w jednym stylu.

Jako pierwsi zatańczyli 8,9-latkowie, którzy swoimi umiejętnościami i ogromną energią urzekli licznie zgromadzoną publiczność. Jednak prawdziwa walka i rywalizacja zaczęła się, gdy na parkiet wyszły starsze pary. Pabianice reprezentowali:Kamil Komorowski i Anna Miłak (12-13 lat), Maciej Walczak i Natalia Komorowska oraz Damian Lewandowski i Paulina Pidek (obie pary 14-15 lat).
W kategoriach wiekowych, które były bardzo liczne, odbywały się półfinały oraz finały. Już wtedy dało się zauważyć ogromną przepaść w umiejętnościach pomiędzy tancerzami klasy "E" oraz "C". Zapytałam o to głównego sędziego mistrzostw, Jerzego Oleszczyńskiego - Takie mistrzostwa zawsze będą po części niesprawiedliwe, ale przecież my nikogo kto tańczy w klasie najniższej nie zmuszamy do wzięcia udziału – tłumaczy sędzia. Jak więc te pary mają pogodzić się ze swoją porażką? – Udział w tym turnieju powinien być motywacją dla tych par . Pewną lekcją, dzięki której zdobędą być może nowe umiejętności, doświadczenia – dodaje pan Jerzy. Podobnych odpowiedzi udzielili mi tancerze, którym nie powiodły sie półfinały.

Każdy kolejny taniec był coraz bardziej emocjonujący, choć duszna hala nie sprzyjała dobremu samopoczuciu tancerzy. W ich oczach było widać jednak niesamowitą pasję i radość tańca. Energia i dynamizm latynoamerykańskich tańców kontrastowała z powagą standardu. Oglądając występ wszystkich par czułam się jak na dystyngowanym balu i karnawale w Rio de Janeiro jednocześnie. Piękne stroje, pomysłowo i oryginalnie ozdabiane suknie, feria barw, biżuteria, makijaże i przepiękne fryzury dodawały całemu wydarzeniu blasku i uroku.

Nadszedł czas ogłoszenia wyników. Każda z par, biorąca udział w mistrzostwach, w rytm muzyki weszła na środek parkietu. Wcześniejsze okrzyki, które dały się słyszeć w szatni, nagle ucichły. Napięcie wisiało w powietrzu.
Nie sposób wymienić wszystkie nazwiska i tytuły. Szczegółowe wyniki podane zostaną w najbliższym czasie na stronie http://www.taniec.pl Polskiego Towarzystwa Tanecznego.
Tytuł mistrza w kategorii 12-13 lat otrzymali: Mateusz Łaski i Kamila Serafin - standard, Łukasz Bąbol i Kamila Durajska - latyna. W kategorii amatorów zwyciężyli Piotr Włodarczyk i Marta Wach.
Jak się dowiedziałam, Marta i Piotr tańczą już z osobna od 10 lat, wspólnie od 3 lat. Co robić aby osiągać takie sukcesy jak oni?
– Ćwiczyć! Taniec to nasza pasja, trenujemy około trzy-cztery godziny dziennie, od poniedziałku do soboty. Wokół tego kręci się nasze życie – opowiada Piotr. – Ale jeśli ktoś czuje taniec, ma motywację, cel i chęci, to trenowanie, poprawianie swoich umiejętności jest najlepszą i najefektywniejszą drogą do sukcesu.

Impreza taneczna, której patronował Urząd Marszałkowski w Łodzi, pokazała jak popularny stał się taniec towarzyski. Czy to zasługa słynnego programu telewizyjnego czy może urok tego sportu? Na pewno każda z par ma swoje powody, dla których trenuje, walczy i próbuje swoich sił na turniejach czy mistrzostwach.Owocuje to coraz wyższym poziomem umiejętności tanecznych. Organizator zapewnił mieszkańcom Łodzi i okolic piękne, ekscytujące widowisko. Gratulacje!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Roztańczony Nowogard pokazuję na filmach: <a href="link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.