Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12566 miejsce

Roztańczony dom nad Wełtawą

Choć całkiem młody, zyskał już miano symbolu. Nie milkną dyskusje: czy pasuje do historycznej stolicy i otoczenia. Skąd się wziął w mieście stu mostów? Krótka historia Tańczącego domu.

Z czym kojarzy się Praga? Zadając to pytanie czy to w Pradze, czy w Polsce, na pewno usłyszycie jedną z trzech odpowiedzi: z mostami (jest podobno 180 mostów łączących brzegi Wełtawy, ten najsłynniejszy to oczywiście Most Karola), z kotami (wiernie towarzyszą malostrańskim dachom, praskim bazarom, a przede wszystkim kojarzą się z Bohumilem Hrabalem), z Tańczącym Domem. O tym ostatnim słów kilka.

Tańczący dom. Fot. Ania SzusterRoztańczona budowla pojawiła się w Pradze w 1997 roku. Jej autorami są dwaj architekci: Amerykanin Frank Gehry oraz Słoweniec Vlado Milić. Ten awangardowy budynek nazywany jest również Ginger i Fred, od imion pary tancerzy Ginger Rogers i Freda Astaira.

Budynek był obiektem wielu sporów, po dziś dzień ma swoich zatwardziałych przeciwników i zwolenników. Jedni uważają, że wspaniale wkomponowuje się w otaczającą go XIX – wieczną i secesyjną architekturę, inni wręcz przeciwnie, są zdania, że jest zbyt awangardowy jak na tę historyczną stolicę.

Niewątpliwie cieszy się zainteresowaniem ze strony turystów. Flesze aparatów fotograficznych nie gasną na jego widok. Falista fasada kojarzy się z nurtem Wełtawy, nadając budynkowi dynamizmu. Jest to na pewno niezwykle oryginalna budowla, a czy pasuje do tego miasta? Rzecz gustu – najlepiej oceńcie sami.Ginger i Fred nad Wełtawą. Fot. Ania Szuster

"Tančící dům" znajduje się przy przystanku tramwajowym "Jiraskovo náměstí". Na miejsce dojechać można tramwajem nr 17 od strony Mostu Karola, bądź pieszo ok. 15 min, również z Mostu Karola.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dla mnie też na stałe wpisał się w wizerunek Pragi, choć nie udało mu się wkomponować w praska secesję.
Mała formalna poprawka: powinno być: Astaire'a.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie, te wrażenia na żywo są różne. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Tańczący dom nie zachwycilam się nim. Ale kiedy przebywa się w Pradze dłużej, widzi się go w różnym świetle to już nie można wyobrazić sobie tego miejsca na ziemi bez Frada i Ginger:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

muszę powiedzieć, że na żywo wcale nie wygląda tak ekscytująco. A może spodziewałem się czegoś więcej;) nie wiem. pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.