Pozycja materiału w rankingach:
W meczu kończącym zmagania w eliminacjach do mistrzostw Europy, pewni awansu Polacy zremisowali w Belgradzie z Serbią 2:2. Biało-czerwoni prowadzili po bramkach Rafała Murawskiego i Radosława Matusiaka, jednak w czasie zaledwie dwóch minut gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania. Polska wygrała grupę A, wyprzedzając Portugalię, która podzieliła się punktami z Finlandią.
Do Belgradu kadra przyleciała bez Euzebiusza Smolarka, Jacka Krzynówka, Macieja Żurawskiego, Artura Boruca oraz pauzującego za żółte kartki Jakuba Błaszczykowskiego. Beenhakker postanowił dać szansę tym, których w oficjalnych meczach oglądał rzadziej. W ostatniej chwili szkoleniowcy zmienili dodatkowo wcześniejsze założenia personalne ze względu na słaby stan murawy. I tak między słupkami polskiej bramki stanął Łukasz Fabiański (uchodzący za numer dwa w hierarchii reprezentacyjnych bramkarzy Tomasz Kuszczak zasiadł jedynie na ławce rezerwowych), Michała Żewłakowa na środku obrony zastąpił lepiej przygotowany do walki o górne piłki Mariusz Jop, rolę defensywnego pomocnika pełnił niespodziewanie Jakub Wawrzyniak, zaś najbliżej pola karnego rywali ustawieni zostali Rafał Murawski i Grzegorz Rasiak (wcześniej do gry od pierwszych minut szykowani byli Łukasz Garguła i Radosław Matusiak).
Pierwsze groźne akcje po dwóch dośrodkowaniach z rzutów rożnych stworzyli podopieczni Javiera Clemente. Najpierw jeden z rywali uderzał jednak minimalnie nad poprzeczką, a kilka chwil później piłkę podawaną na piąty metr do Branislava Ivanovicia odważnie wygarnął Łukasz Fabiański. W odpowiedzi mocnym strzalem z dystansu Vladę Avramova zaskoczyć próbował Marcin Wasilewski, ale serbski bramkarz popisał się dobrą interwencją. W 28. minucie nie miał już jednak nic do powiedzenia. Fantastyczne podanie z głębi pola od Mariusza Lewandowskiego wykorzystał Rafał Murawski, w sytuacji sam na sam z Avramovem umieszczając piłkę w siatce gospodarzy.
Po przerwie niewidocznego Grzegorza Rasiaka zastąpił Radosław Matusiak, zdobywca bramki w zremisowanym 1:1 pojedynku z Serbią w Warszawie. Piłkarz Heerenven potrzebował zaledwie kilkudziesięciu sekund, by wpisać się na listę strzelców również w Belgradzie, wykańczając szybki kontratak polskiego zespołu. W 53. minucie bliscy kontaktowego trafienia byli gospodarze, ale po uderzeniu Żigicia wolno toczącą się po murawie piłkę tuż sprzed linii bramkowej wybić zdołał Grzegorz Bronowicki.
Co się odwlecze, to nie uciecze. Żigić dopiął swego w 69. minucie, z metra trafiając do siatki po dośrodkowaniu Tosicia. Nie minęło 120 sekund, a Serbowie niespodziewanie doprowadzili do wyrównania. Jeden z piłkarzy Clemente zagrał piłkę w pole karne biało-czerwonych, a inny rezerwowy, Danko Lazović precyzyjnym "szczupakiem" pokonał bezradnego Fabiańskiego. Uskrzydleni błyskawicznie strzelonymi golami gospodarze coraz częściej gościli na naszej połowie. Nie błyszczący nawet wcześniej Polacy przygaśli już całkowicie, z upragnieniem czekając na końcowy gwizdek sędziego.Zobacz także:
Artykuły
(270)
Galerie
(24)
Średnia ocen
(4.57)
Wiek: 22 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: http://krzysztofbaraniak.weebly.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Krasowicz 22.11.2007 16:59
Było widać momentami brak 6 czołowych zawodników reprezentacji.
Spokojnie mogliśmy wygrać, ale niestety błędy w defensywie dały o sobie znać.
Cieszmy się z 1-go miejsca w grupie - to jest historyczny sukces- że mogliśmy awansować z pierwszego miejsca, a nie jak to bywało - z drugiego ;)
Daniel Kur 22.11.2007 10:59
Koszyk 1
Szwajcaria gospodarz, grupa A
Austria gospodarz, grupa B
Grecja mistrz Europy
Holandia 12 32 12 26 24 58 2.417
Koszyk 2
Chorwacja 10 24 12 29 22 53 2.409
Włochy 10 23 12 29 22 52 2.364
Czechy 12 27 12 29 24 56 2.333
Szwecja 10 24 12 26 22 50 2.273
Koszyk 3
Rumunia 12 25 12 29 24 54 2.250
Niemcy - - 12 27 12 27 2.250
Portugalia 12 30 14 27 26 57 2.192
Hiszpania 10 20 12 28 22 48 2.182
Koszyk 4
Polska 10 24 14 28 24 52 2.167
Francja 10 20 12 26 22 46 2.091
Turcja 12 23 12 24 24 47 1.958
Rosja 12 23 12 24 24 47 1.958
Grupa śmierci: Holandia, Włochy, Hiszpania, Polska
Grupa marzeń: Austria, Chorwacja, Rumunia, Polska
Paweł Mazur 22.11.2007 08:34
Z wczorajszego dnia ważne są dwie sprawy. Awans Polaków z pierwszego miejsca. Mimo dość słabej gry, chociaż widać było, że Polacy biegali jak mogli. A że mogli tylko do 50 minuty, to inna sprawa. Drugą ważną sprawą jest to, że nie weszli Anglicy. I to jest wesoła informacja. Szkoda mi natomiast Finów.
Tomasz Jośko 21.11.2007 23:42
(+) Krzysiek jak zawsze ręka na pulsie. A tej wygranej szkoda...
Lucyna Rozlatowska 21.11.2007 23:25
Jak zwykle piękna relacja. Szkoda, że tylko remis... +
Marika Przybył 21.11.2007 22:59
Szkoda. A mogło być tak ładnie.
Biedny Leo ;-)
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +624)