Facebook Google+ Twitter

RPG, LARP-y, konwenty. Potęga wyobraźni

O tym czym jest RPG, o LARP-ach, konwentach i scenie RPG w Polsce, z Pawłem "Tredo" Potakowskim rozmawia Marcin Kubiesa.

Paweł – Jakbyś miał napisać w kilku zdaniach o tym "czym jest RPG", to co byś napisał?

– Ideą RPG (skrót od Role Playing Games) jest wspólne tworzenie opowieści rozgrywających się głównie w wyobraźni jej autorów. Jedna z osób zwana Mistrzem Gry (MG) buduje obraz świata, zachowując się jak scenarzysta czy reżyser filmowy. Planuje zarys wydarzeń oraz jak zdolny operator, obrazuje wszystko graczom. Uczestnicy zabawy mają za zadanie wcielać się w zaproponowane im role. Wchodzą wtedy w interakcje pomiędzy sobą i wszystkimi osobami, które zostaną postawione na ich drodze przez MG. Dzieje się to najczęściej w światach wymyślonych (zależnie od systemu). Zabawie tej towarzyszy niezwykłe pobudzenie wyobraźni. Za granicą zaś, jej pozytywne aspekty psychologiczno-pedagogiczne, wykorzystywane są już od dawna w celach wychowawczych.


– Jak popularna jest ta forma rozrywki w Polsce?

– Gry fabularne to bardzo popularny wśród osób uczniów szkół ponadpodstawowych i studentów sposób spędzania wolnego czasu. Często postrzegany przez rodziców jako nie przynoszący korzyści pożeracz czasu, co jest stanowiskiem absolutnie mylnym. Osoby, które w ogóle interesują się fantastyką są dużo bardziej twórcze i otwarte na świat niż ich rówieśnicy, którzy tylko „twardo stąpają po ziemi”. W RPG grają m.in. studenci szanowanych kierunków. Można spotkać lekarzy czy prawników, którzy od czasu do czasu spotykają się ze znajomymi na sesję. Nie wynika to z ich odrealnienia czy potrzeby ucieczki, a właśnie z coraz powszechniej dostrzeganej wartości tej rozrywki. Myślę, że w Polsce grających w miarę regularnie jest jakieś 50 - 100 tysięcy. Może nawet więcej...


– Konwenty to zjazdy miłośników fantastyki. Czym są i jak często są organizowane?

Konwent U-BOT 2006 (31.08 - 3.09)– Po pierwsze trzeba powiedzieć sobie kim jest miłośnik fantastyki. Do tej bardzo szerokiej kategorii zaliczają się zarówno osoby interesujące się literaturą, filmem czy też grami wszelkiego rodzaju. W zasadzie miłośnikiem fantastyki jest w podobnym stopniu fan Star Warsów, zapalony gracz RPG czy fascynat mangi & anime. Konwent to kilkudniowy zjazd podczas, którego każdy miłośnik fantastyki znajdzie coś dla siebie. Od rana do wieczora organizatorzy zapewniają uczestnikom udział w prelekcjach, dyskusjach, spotkaniach z pisarzami, warsztatach, turniejach różnych gier. W zamian za opłaconą akredytację, umożliwia się uczestniczenie w przygotowanych punktach programu, oraz udostępnia grupowy nocleg. Jak często są organizowane? Myślę, że tak często, że w każdym miesiącu jest ich przynajmniej kilka. Latem nawet kilkanaście. Rocznie to między 50, a 100 konwentów.


Flamberg 2006 / fot. http://www.flamberg.pl/galeria/– LARP-y to gry terenowe, które nieodłącznie towarzyszą konwentom. Jak wygląda ta zabawa? Mógłbyś wytłumaczyć dlaczego nazywana jest "teatrem improwizowanym"?

– Po pierwsze nie każdy LARP to gra terenowa. Za to każda gra terenowa zasadniczo jest LARP-em. LARP jako pojęcie szersze (ang. Live Action Role Play) to odmiana gry fabularnej rozgrywana na żywo. Jest bardzo podobny do improwizowanej sztuki teatralnej. Reżyser i scenarzysta (MG), jest jedyną osobą, która zna scenariusz w całości. Reszta uczestników (graczy) staje się aktorami - wciela się w swoje role i zachowując się tak, jak zachowywałyby się ich postaci. To, co mówią jest traktowane jako wypowiedzi prowadzonych przez nich bohaterów, a to, co robią – jako ich akcje. Prowadzący zdradza każdemu z uczestników tylko tyle informacji, ile posiada jego postać w chwili rozpoczęcia rozgrywki. Gracze mają za zadanie dostosować się do zaistniałej sytuacji, nie wychodząc jednocześnie z. W zależności od warunków, gra toczy się w plenerze (i wtedy możemy mieć do czynienia z grą terenową) lub we wnętrzach z odpowiednio zaaranżowaną scenografią (i LARP-y we wnętrzach to właśnie coś najbardziej popularnego na konwentach). Najczęściej gracze przebrani są w kostiumy. Scenografia i kostiumy różnią się w zależności od LARP-a - bywają bogate i barwne, symboliczne i umowne lub też nie ma ich wcale. Wtedy przywołanie odpowiednich obrazów pozostawione jest wyobraźni graczy. Trzeba zaznaczyć, że LARP-y to nie tylko atrakcja konwentowa. Bardzo często są one organizowane przez kluby fantastyki jako standardowa atrakcja podczas spotkań i wtedy nie mają charakteru konwentowego.


–Czym jest społeczność Fandomowa? Czy można ją nazwać subkulturą?

– To ciekawe pytanie. Chyba nie klasyfikowałbym w ten sposób tych, którzy gotowi są siebie określać jako Fandom, bo z nazwę „społeczność Fandomowa” raczej się nie spotyka. Fandom to grupa wszystkich fanów fantastyki, którzy wykazują pewien poziom aktywności. Polegać może ona na współtworzeniu strony internetowej lub forum czy też na byciu członkiem klubu lub stowarzyszenia, co często wiąże się z różnymi dodatkowymi formami działalności. Działaczami Fandomowymi należy też nazwać organizatorów konwentów, którzy dla innych fanów poświęcają swój czas i pracę. I to jest istota Fandomu. Dla całej grupy fanów, grupa węższa podejmuje działalność społeczną, nieodpłatną, często bardzo wymagającą i odpowiedzialną. Aby organizować imprezy o większej sile przebicia w mediach publicznych, czy też posiadające większą liczbę sponsorów podejmuje się na przykład kroki formalizujące i zarazem legalizujące działalność. Tak ze szkolnych i przyjacielskich klubów zainteresowań powstają Stowarzyszenia, czy Konfederacje Klubów.

Tak też z mniejszych stron powstają ogromne portale internetowe, a z darmowych zinów czasopisma. Czy pasuje więc do fandomu miano subkultury? Myślę, że nie.

– Życzę stu objechanych konwentów rocznie.

– Bardzo dziękuję, jednak sto konwentów rocznie to może być nieco zabójcze. Myślę, że 10 - 12 to już byłby satysfakcjonujący wynik, na który i tak nie mogę sobie pozwolić czasowo. Studia i życie prywatne też są ważne. (śmiech)


***

Paweł „Tredo” Potakowski. Członek Stowarzyszenia Miłośników ER-pegów i Fantastyki – S.M.E.R.F (prezes Stowarzyszenia w latach 2001-2006). Organizator konwentu U-Bot w Łodzi (2005 i 2006 rok) oraz Lubelskiego FALKON-u w 2006. Znany wśród polskiego fandomu m.in. z powodu entuzjastycznego angażowania się w przeróżne, często niełatwe inicjatywy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Nie miałem szczęscia do MG. Jeden załtwił nas wszystkich bandą trolli, inny zesłał jakąś apokalipsę, jak potłukliśmy wszystkie lustra w jakimś pałacu. Chyba wolę Magię i Miecz.
PLUS

Komentarz został ukrytyrozwiń

Duży plus za tematykę. Dotychczas mało gdzie można było przeczytać o konwentach (poza fachową prasą oczywiście), a większośći społeczeństwa terminy "sesja" "RPG" czy "LARP" mało mówią. A szkoda, bo jest to niedoceniana forma spędzania czasu. I to niekoniecznie przed komputerem, gdzie gra się z użytkownikami z całego świata, ale także miło czasem ze znajomymi siąść nad kartką papieru i do rana bawić się grą wyobraźni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.