Facebook Google+ Twitter

Ruch "Oburzeni" - nowe źródło problemów w Stanach Zjednoczonych

Ruch "Oburzeni" powstał, by zwrócić uwagę na przypadki naruszania przepisów na Wall Street. Skierowany został przeciw bankierom, finansistom i politykom. Z czasem jednak, głównym problemem dla wielu Amerykanów stał się ruch sam w sobie.

 / Fot. EPA/MICHAEL REYNOLDSObozowisko, które powstało w Zuccotti Park rozrosło się wzdłuż całego kraju. Miejsce, w którym koczują "Oburzeni" stało się źródłem przypadków przedawkowania narkotyków, napaści seksualnych, a nawet śmierci. We wtorek chaos związany z tymczasowym protestem wzrósł.

Burmistrzowie oraz urzędnicy we wszystkich stanach, zwołują nadzwyczajne spotkania i próbują odpowiedzieć na pytanie: Czy najdalej sięgający protest ostatniej dekady, dąży do rozwiązywania problemów, czy może sam jest ich źródłem? Urzędnicy przyznają, że otrzymują skargi związane z tym, że protesty utrudniają "zwykłym" mieszkańcom życie. W ciągu ostatniego tygodnia, policjanci rozpoczęli obławę, robiąc nocne "naloty" na protestujących, jednak spowodowało to jeszcze większe zamieszanie. Obozowicze przenosili się na noc w inne miejsca, by nad ranem znów powrócić do stałej siedziby.

W tym czasie w Nowym Jorku, wczesnym rankiem we wtorek, grupa policjantów uzbrojona w tarcze oraz pałki, rozbiła grupę śpiących protestujących, aresztując 200 osób. Ustawiono barykady wokół Zuccotti Park - miejsca, w którym narodził się protest.

Oburzeni na "Oburzonych"?
Najnowsze informacje dotyczące tymczasowych obozowisk, brzmią niepokojąco. W Oakland, blisko obozu ruchu "Oburzonych" został postrzelony mężczyzna. w Salt Lake City zmarł bezdomny, w Filadelfii doszło do napaści seksualnej, a w Kalifornii policjanci brutalnie zaatakowali protestujących. Obawy wzbudzają również warunki sanitarne - obozowicze żyją bez pryszniców i toalet. W Nowym Jorku protestujący wypróżniali się na samochód policyjny. W Oakland, kiedy policja siłą zmusiła protestujących do opuszczenia Frank Ogawa Plaza (miejsce, w którym odbywają się różne artystyczne wydarzenia) firma sprzątająca wyrzuciła ponad 100 namiotów, wiele zawszawionych materaców oraz 27,8 ton śmieci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

hippi
  • hippi
  • 17.11.2011 14:18

no cóż to jakby popłuczyny epoki "dzieci kwiatów" protestujących dokładnie przeciw temu samemu, tylko że w obecnym proteście przede wszystkim brak charyzmatycznych przywódców i muzyki na miare tamtych lat

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr B
  • Piotr B
  • 17.11.2011 13:05

"Nie mają określonych żądań" - oczywiście że mają: opodatkować bogatych, wzmocnić socjal i zakończyć wojny. Ale oczywiście elity narodu nie chcą tego słyszeć i wmawiają wszystkim że to mrzonki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
john
  • john
  • 16.11.2011 18:40

dawno nie czytałem takich pierdół - ważne, że poszła informacja, że nie wszyscy kochają liberalizm i nawet w usa są na tyle odważni, że wychodzą na ulicę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten protest i tak w USA nie miał najmniejszego sensu. Żeby ruszyć z miejsca taką masę jak bankowcy, to potrzebna by była powszechna rewolucja, a Amerykanie na nią nie pójdą bo i po co? Przecież mieszkają w "kolebce demokracji i dobrym wujku wszystkich narodów"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.