Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Piłka nożna > Ruch przegrał na własnym boisku z Zagłębiem Lubin 0:2

Dział: Piłka nożna

Ocena: 0pkt

Oceń:

Ruch przegrał na własnym boisku z Zagłębiem Lubin 0:2


W sobotę piłkarze chorzowskiego Ruchu zainagurowali rundę na własnym stadionie. Niestety jak się okazało było to nieudane spotkanie i niebiescy przegrali z Zagłębiem Lubin 0:2. Po tym spotkaniu klub z Lubina wydostał się ze strefy spadkowej.


 / Fot. Łukasz JurczykMecz wznowiono po około pięciu minutach. Piłkarze Ruchu chcieli za wszelką cenę odrobić straty w tym spotkaniu. Niestety warunki w jakich przyszło im grać nie pozwalały na swobodną wymianę piłek i skonstruowanie akcji. Do tego wszystkiego obrońcy Zagłębia grali bardzo pewnie i nie popełniali większych błędów. Gwoździem do trumny okazała się akcji z 84. minuty przeprowadzona przez gości. Po kolejnym błędzie w obronie, Iljan Micanski dopadł do futbolówki, następnie położył bramkarza i wbiegł z piłką do bramki. - Długo czekałem na bramki, dziś się przełamałem i zwycięstwo smakuje jeszcze lepiej. Trener chyba czekał, żeby wpuścić mnie na drugą połowę. Ostatnio nie występowałem, ale powiedziałem, że ile bym nie grał, to będę się bardzo starał - skomentował swój występ Bułgar. Do końca spotkania niebiescy nie mieli pomysłu na akcję i niestety musieli się pogodzić z porażką w tym spotkaniu.

Ruch przegrał na Cichej w Chorzowie 0:2 z Zagłębiem Lubin. W tabeli zajmuję dalej wysokie czwarte miejsce.

Wypowiedzi pomeczowe:

 / Fot. Łukasz JurczykRafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- W pierwszej połowie mieliśmy przewagę. Mogliśmy nawet zdobyć bramkę, ale się nie udało. Niestety, popełniliśmy dwa głupie błędy w obronie i to zaważyło na wyniku meczu. Warunki pogodowe spowodowały, że nie można było patrzeć na to widowisko. Jednak W tej zimowej atmosferze, Zagłębie okazało się lepsze i to oni dopisują sobie trzy punkty.

Maciej Sadlok (obrońca Ruchu):
- Na pewno kontuzja Andrzeja nas w jakiś sposób rozbiła, ale nie możemy się tym usprawiedliwiać, tak samo jak z pogodą. Nie da się jednak ukryć, że miało to na nas wpływ, bo trudno w takich warunkach biegać, nie mówiąc już o grze w piłkę.

Wojciech Grzyb (obrońca Ruchu):
- Warunki były takie same dla obu drużyn. Co do kontuzji Andrzeja to byłem przy tym i wydaje mi się, że Hanzel nie zachował odpowiedniej ostrożności. Ale pewnych zachowań nie da się przewidzieć, taki jest urok piłki. Teraz trzeba się podnieść po przegranej i w Warszawie powalczyć o pełną pulę.

Mateusz Bartczak (pomocnik Zagłębia):
- Ilijan Micanski to rasowy napastnik. Już w pierwszej lidze pokazał, że może strzelać nawet 30 bramek w sezonie! A to jest bardzo dużo. Dzisiaj tylko potwierdził swoje zdolności. Cieszymy się z tego zwycięstwa i ciągle walczymy o utrzymanie.

Trenerzy po meczu:

Marek Bajor (trener Zagłębia):

 / Fot. Łukasz Jurczyk- Dzisiejsze spotkanie stało na w miarę wyrównanym poziomie. Nam troszeczkę dopisało szczęście. Strzeliliśmy bramkę, kiedy były jeszcze dobre do tego, żeby pograć piłką i zdobyć gola. Później, kiedy na boisku dużo śniegu, łatwiej było nam się bronić. Staraliśmy się wybijać przeciwników z rytmu. To nam się udało i strzeliliśmy drugą bramkę, która dała nam zwycięstwo w tym spotkaniu. Cieszę się bardzo z tego zwycięstwa, gdyż po spotkaniu z Piastem Gliwice pozostał spory niedosyt. Tutaj liczyliśmy po cichu na remis, a udało się wygrać, więc zdobyliśmy tyle punktów, ile chcieliśmy mieć po tych dwóch spotkaniach.

Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Może smucić taka porażka, bo straciliśmy bramkę, kiedy wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą. Jeżeli nie wpadają bramki to trzeba grać tak, żeby ich nie stracić. Uczulałem zawodników, że w tych warunkach jeden błąd, jeden gol może zadecydować o tym, kto ten mecz wygra. Niestety moje czarne proroctwa się sprawdziły i niestety to my straciliśmy tę bramkę. Po naszej niefrasobliwości, bo przecież trzech zawodników skakało do tej piłki, futbolówka spadła pod nogi Micanskiego i nieszczęście było gotowe. Przerażająca jest ilość prostych błędów indywidualnych w obronie. Warunki, które były takie same dla obydwu drużyn, były anormalne. Mówię to z całą stanowczością. Myślę, że o tej porze roku mądrzejsze byłoby rozgrywanie spotkań wcześniej.
 / Fot. Łukasz Jurczyk  / Fot. Łukasz Jurczyk
Bartłomiej Czaja OFFline profil autora

Autor: Bartłomiej Czaja

Napisz do autora

Artykuły (26) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 22 | Miejscowość: Chorzów | Kraj: Polska

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.