Facebook Google+ Twitter

Ruda Śląska. Benefis Marka W. Judyckiego

Branie napełnia ręce, dawanie napełnia serce - piosenkę do słów Jana Pawła II odśpiewał Grzegorz Brożek. Nie tylko on śpiewał dla Dostojnego Jubilata Marka Judyckiego, obchodzącego 70. urodziny.

 / Fot. BP / Fot. BP
Gremialne sto lat odśpiewali przyjaciele i znajomi, którzy we wtorkowy wieczór przybyli do halembskiej biblioteki. Śpiewał także, akompaniując na gitarze, Ryszard Knapik, a Trio Latających Wiolonczel (Sabina Wilczek, Anna Matera i Wioletta Gromada) odegrało Trio G-dur Josepha Haydna oraz La Foi Grzegorza Gorczyckiego, patrona rudzkiej szkoły muzycznej.
 / Fot. BP
Benefis na cześć Mistrza Marka zgotowali w pewnej niespodziance: Barbara i Adam Podgórscy, Krystian Gałuszka i Sebastian Brudys.
 / Fot. Krystian Gałuszka
W wydanej specjalnie książeczce „Gyburstagowo wycinanka”, przygotowanej przez Rudzkie Towarzystwo Przyjaciół Drzew, wymieniono dokładnie wszelkie zasługi Marka Judyckiego: literata, poety, felietonisty, dziennikarza, malarza, rysownika, ilustratora, karykaturzysty, gawędziarza, konferansjera, wystawcy - słowem wszechstronnego artysty, działacza obywatelskiego i animatora kultury. Największą sławę przynoszą mu jednak kunsztowne wycinaki współczesne w technice ażuru, wystawiane w muzeach i galeriach w kraju.
 / Fot. BP / Fot. BP
Na uroczystości pojawiło się sporo osób, którym Marek W. Judycki radował i raduje serca, wykonując okładki i lustracje do rozlicznych książek. Poza Podgórskimi, byli to Jan Kołodziej, Adam Janicki, Barbara Wystyrk-Benigier, Bronisław Wątroba. Wiersze Marka i o Marku czytali dla Marka: Dariusz Niebudek, Adam Janicki, Jerzy Mazurek, Bronisław Wątroba i sam Król Śląska – Marian Makula.
 / Fot. BP
Były śliczne kwiaty i liczne prezenty, między innymi od Zarządu Oddziału Polskiego Związku Filatelistów w Rudzie Śląskiej, od bibliotekarzy, od Barbary Nowak, dyrektorki Muzeum Miejskiego, od Jarosława Wieszołka i rajców miejskich złożone przez Cecylię Gładysz, przewodniczącą Komisji Kultury.
 / Fot. BP
Danuta i Jerzy Obrodzcy obdarowali Judyckiego nastrojowym portretem.
 / Fot. BP
Dorota i Szymon Szłuch, entuzjaści baristyki, częstowali gości znakomitą kawą etiopską i opowiadali o legendzie Jerzego Franciszka Kulczyckiego. Pałaszowano też arcysmaczne kołocze śląskie.
 / Fot. BP
Na zakończenie wieczoru Jubilat ochoczo podpisywał książki, które wraz z autografami - jak fama głosi - już niebawem, na aukcji w Sotheby, osiągną ceny rolls royce’ów.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.