Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1470 miejsce

Ruda Śląska: Czasznice olbrzymie z Halemby

Cztery monstrualne grzyby, wielkości pokaźnych głów kapusty, napotkaliśmy z Basią w trawie, wracając z ogródka działkowego w Halembie.

 / Fot. Barbara Podgórska
Grzyby te są mi doskonale znane, ale nigdy nie spotkałem tak „okazałych okazów”. Jako leśnik z wykształcenia i przyrodnik z zamiłowania uwielbiam grzybobranie. Zbieram i konsumuję grzyby, na które większość amatorów prawdziwków, kozaków, podgrzybków, maślaków czy kurek, nawet by nie spojrzała. Oczywiście zbieram i pałaszuję też niedojrzałe owocniki dziko różnych gatunków purchawek. Ich biały lub kremowy miąższ jest wyśmienity.
 / Fot. Barbara Podgórska
A czasznica olbrzymia należy właśnie do tej kategorii grzybów. Ściślej, do rodziny pieczarek W przeszłości napotykałam wielkie purchawki, czasznice też, ale tak ogromnych, jak halembskie, nigdzie nie spotkałem. Pewnie osiągnięcie inponujących rozmiarów zawdzięczały ostatnim deszczom, które nie zachęcały ludzi do spacerów skrajem lasu. Ale i tak ktoś je wypatrzył i jedną rozłupał. No cóż, niektórzy ludzie niszczą nieznane grzyby.
 / Fot. Barbara Podgórska
Czasznica występuje też pod nazwami: purchawka olbrzymia, kulica kurzawkowata, purchawica olbrzymia. Tworzy ogromne owocniki, największe w naszych warunkach, dorastające do 10-60 cm średnicy i do 135 cm obwodu. Znalezione przez mnie i Basię miały średnice około 20 cm i ważyły od 47 do 74 dag. Jak podaje Wikipedia, jeden z największych znanych owocników, znaleziony w 1955 r. w północnych Czechach, miał wysokość 46 cm, obwód 212 cm i masę 20,80 kg.
Owocniki bywają kuliste lub nieco spłaszczone, posiadają biała okrywę – perydium. W miarę dojrzewania okrywa zmienia barwę do brązowo-oliwkowej.

Warstwa rodzajna, czyli miąższ, zwany fachowo glebą, jest jadalny. Można go przyprawiać i przyrządzać kulinarnie na różne sposoby. Pokrojone na plastry czasznice można smażyć na oliwie lub maśle, można je panierować w jajku i tartej bułce lub zanurzać w cieście naleśnikowym, można dusić, można marynować, a nawet suszyć. Są znakomite.
 / Fot. Barbara Podgórska
Do 2014 roku czasznice podlegały ściślej ochronie gatunkowej. Zostały jednak skreślone z listy gatunków chronionych prawnie, dlatego powędrowały do mojej kuchni. Ponieważ sami nie byliśmy w stanie ich skonsumować obdarowaliśmy rodzinę. Niech popróbują niecodziennego specjału!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

No to życzę... smacznego !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.