Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Barbara Podgórska
Specyficzna pielgrzymka rudzkich biegaczy dobiegła kresu. Punktualnie o godzinie 9.00, drużyna dwunastu rudzkich ultramaratończyków wbiegła na plac Świętego Piotra w Watykanie.
Wbiegła symbolicznie, bez opuszczania rodzinnego miasta. Dwunastu wspaniałych, dwunastu górników, dwunastu zawodników z Rudzkiej Pokojowej Sztafety Biegowej, przez 5 dni i nocy przebiegło dystans dzielący nowobytomski plac Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej, od najbardziej znanego placu w Rzymie i w Watykanie. Miejsca, na które dzisiaj zwrócone są oczy całego świata, nie tylko katolików, za sprawą ceremonii beatyfikacyjnej Karola Wojtyły - papieża Polaka. To „dla niego” pobiegli rudzcy sztafetowy, tak jak biegali do niego, kiedy żył.
August Jakubik, zmęczony, ale szczęśliwy, nieomal bez zadyszki zameldował publiczności o ukończeniu biegu dziękczynnego ku czci beatyfikacji Jana Pawła II. 120 godzin nieustannego biegu, 1489 kilometrów, 5992 okrążenia rudzkiego rynku, a po biegu dyżur przy stoliku i normalna, codzienna praca w kopalniach. Tego wyczynu dokonali wspólnie: Bogdan Cebula, Zbigniew Fijałkowski, Marian Górski, August Jakubik, Stanisław Jurek, Ireneusz Krzon, Jerzy Połeć, Mirosław Połeć, Jarosław Węgler, Marian Stefański, Marek Szeszko, Grzegorz Wójcik,
Przez ostatnie godziny, tak jak podczas pierwszych okrążeń towarzyszyła im Dorota Szeszko, żona Marka. Pracuje na poczcie w Piekarach Śląskich, W zespole KRS TKKF „Jastrząb” biega wyczynowo od trzech lat. Dwukrotnie podróżowała do Rzymu autokarem, z pielgrzymką wiernych. Teraz pobiegła na wlasnych nogach! Codziennie przebiegała od 24 do 27 kilometrów, w sumie 124. One oczywiście nie liczą się do oficjalnego dorobku RPSB, ale swoje znaczenie mają.
Najwięcej czasu na placu przed rudzkim magistratu spędziła Krystyna Jakubik, sędzia główny, stawiając „ptaszki” po każdym okrążeniu, sprawdzając i podliczając codziennie przemierzone dystanse. Ona też z ogromną satysfakcją napisała na tablicy. „Pozostało do mety: 0 km”. – Wszystko udało się znakomicie – informuje – Zawodnicy są zdrowi, nie broczą krwią, humory im dopisują. Każdy codziennie zaliczał przepisowe 24 kilometry, czyli 96 kółek, i każdy jeszcze z własnej intencji wykonywał po parę kolejek ponad normę. W efekcie przebiegli znacznie więcej niż obejmowali plan minimum. Ale nie kilometry są istotne.Zobacz także:
Artykuły
(895)
Galerie
(264)
Średnia ocen
(4.11)
Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
O mnie: www.podgorscy.info
Ostatnie artykuły autora:
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)