W Rodzinnym Ogrodzie Działkowym „Biała Róża” w Rudzie Śląskiej - Wirku dzieje się sporo, choć nic kryminałem nie pachnie. Zapewne za sprawą samych działkowców, a troszeczkę może i prezesa Romana Belzyta, emerytowanego policjanta, marchewki rosną posłusznie, w rządkach, kapusta panoszy się mniej bezczelnie, a chwasty w ogóle nie mają prawa wstępu.

To jeden z większych i starszych ogrodów w Rudzie Śląskiej, obchodzący 75-lecie istnienia. Liczy 195 działek skupionych w dwóch kompleksach.


W minioną, wrześniową niedzielę działkowcy z „Białej Róży” obchodzili doroczne święto, Dzień Działkowca - swoiste ogrodowe dożynki. Pogoda i humory dopisały, „przydziałowa” gastronomia również. Bawiono się znakomicie,
całymi rodzinami, jednak momentami z gorzką świadomością zagrożenia niesionego przy budowę drogi szybkiego ruchu, zwanej trasą N-S, która pochłonie część działek na Pasiekach. Działkę prezesa, Romana Belzyta, na której gospodarzy już siódmy rok, zresztą też. To on wraz z Wiesławem Gdulą i Kazimierzem Nowakiem – członkami zarządu, pełnił honory gospodarza.


Zaproszono gości: Barbarę i Adama Podgórskich z Rudzkiego Towarzystwa Przyjaciół Drzew oraz Agnieszkę Kominek ze Stowarzyszenia Przyjaciół Ekologii Ecoterra.

W trakcie spotkanie wręczono wyróżnienia za najładniej zagospodarowane działki, brązowe, srebrne i złote odznaki „Zasłużony Działkowiec”. Roman Belzyt odebrał z rąk Karola Wilczka, przedstawiciela rudzkiej delegatury Polskiego Związku Działkowców, rocznicowy puchar. Agnieszka Kominek przekazała grupie wyróżnionych działkowców pojemniki do kompostowania biomasy.
Do Wiadomości24 możesz dodać
własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.