Facebook Google+ Twitter

Ruda Śląska - miasto tragiczne?

Współautorzy: Barbara Podgórska

Czy nad kopalniami w Rudzie Śląskiej ciąży fatum? Z Andrzejem Stanią, prezydentem miasta, o katastrofie w kopalni „Wujek-Śląsk”, rozmawia Adam K. Podgórski.

Panie prezydencie! Przecież jest pan na urlopie. Co zatem robi pan w urzędzie miasta, w kopalni Śląsk? W ogóle w mieście? Przed chwilą wrócił pan z pogrzebu...
Andrzej Stania 2 / Fot. Adam K. Podgórski- Po raz pierwszy w życiu pojechałem do sanatorium, ale serce górnika nie pozwoliło mi cieszyć się wypoczynkiem. Nie mogłem korzystać z urlopu, kiedy w moim mieście stała się rzecz taka straszna.

No właśnie... Pod ziemią, w kopalni Bielszowice, zaczynał pan jako górnik. Przez pracę na ścianie doszedł pan wreszcie do stanowiska głównego inżyniera do spraw BHP. Zagadnienia bezpieczeństwa w kopalniach zna więc pan od podszewki. Jak zatem przyjmuje pan głośne rewelacje, te anonimowe i te bardziej oficjalne zarzuty pod adresem władz górniczych. Że w kopalniach ukrywa się wypadki, że lekceważy zagrożenia, że metaniarzom każe się ignorować wskazania aparatury pomiarowej, czy wręcz fałszować odczyty.
- Uważam, że kryje sie w tym wiele prawdy. Władze górnicze, mówiąc najogólniej, przywiązują nadmierną wagę do statystyk. Pogoń za pozytywnymi wskaźnikami każe im lekceważyć sygnały ostrzegawcze, wypadki lekkie czy nawet zdarzenia przedwypadkowe i okołowypadkowe. Tymczasem nic, nigdy i nigdzie nie dzieje się bez przyczyny. Teoria mówi, a praktyka to potwierdza, że jeśli liczba wypadków lekkich maleje, a rośnie liczba zdarzeń ze skutkami poważniejszymi, to te pierwsze są świadomie ukrywane albo pomijane. Jak to może być, że wskaźnik ilości wypadków na 100 tysięcy przepracowanych dniówek maleje, a wskaźnik ciężkości wypadków (średnia ilość dni L-4 potrzebna na wyleczenie jednego wypadku) rośnie? Twierdzę, że część przepisów BHP w górnictwie jest zła, bo bazuje na fałszywych przesłankach.
Istotna ilość groźnych zdarzeń nie jest rejestrowana, a to prowadzi do błędnych uogólnień.

Ale dlaczego tak się dzieje, że mnóstwo zdarzeń ucieka ze statystyki?
- Z powodu błędnych założeń. W kopalni „Bielszowice”, na przykład, od 13 lat obowiązuje zarządzenie, że górnik zgłaszający nawet najdrobniejsze skaleczenie doznane podczas pracy, musi poddać się w ambulatorium próbie badania alkometrem na zawartość alkoholu w organizmie. Więc ludzie obrażeń nie zgłaszają, a jeśli nawet ktoś przyjdzie do kopalnianej stacji medycznej, to na widok alkomatu bierze nogi za pas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

To jest wielka tragedia, w dodatku codziennie wychodza na jaw straszne rzeczy tzn. opóźnione wezwanie karetki, opóźnione wezwanie ratowników górniczych. Czy naprawdę w kopalni nie sa przestrzegane żadne procedury? Zawód górnika jest jednym z najniebezpieczniejszych zawodów, ale sa kraje gdzie górnictwo tez istnieje i procedury BHP sa bardziej przestrzegane. Np. USA, tam górnicy nie potrzebuja tyle nadzoru co u nas w Polsce. W Hiszpanii też kary sa na tyle wysokie, ze kopalnie dbaja bardziej o BHP. Wierze, że w Polsce gdzie technika nie jest na najnizszym poziomie mozna to osiagnać oczywiscie kosztem wydobycia wyższym. Bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju narazie opiera sie na węglu. Trzeba szanowac górników i ich ciężką pracę, która powinna byc solidnie opłacana. Coraz wiecej młodych ludzi, którzy skończyli studia górnicze, wyjezdza na kopalnie za granice. Emerytów przybywa i brakuje rak do pracy w kopalni. Ta praca jest niebezpieczna, ale trzeba zrobić wszystko,aby BHP na kopalniach było w miare mozliwosci na najwyzszym poziomie. Przepisy moga pomoc, ale liczy sie tez edukacja tych ludzi i wysokie kary dla tych, którzy świadomie łamią przepisy dla zysku. Kondolencje dla rodzin zmarłych górników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już dawno nie dawałem z takim przekonaniem 5 gwiazdek. Te są zupełnie zasłużone. Ciekawa rozmowa. Widać, że dziennikarz jest do niej przygotowany. Już dawno z tak wielką przyjemnością nie czytałem żadnego artykułu w link Dziękuję Panie Adamie i gratuluję.

Zgadzam się z Panem Andrzejem Stanią, że mimo wszystko Ruda Śląska, to nie miasto tragiczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.