Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38568 miejsce

Ruda Śląska: Na Walentynki lizaki za baterie

Magdalena Lapshin przyjechała z Tiumenia w Syberii Zachodniej, aby oddać baterie na Ekowalentynki w Rudzie Śląskiej.

 / Fot. Barbara Podgórska
To oczywiście żart. Magdalena rzeczywiście przyjechała Rosji, gdzie długo przebywala,
i rzeczywiście przyjechała w odwiedziny do domu W Nowym Bytomiu, z mężem Siergiejem. A baterie przyniosła do kina Patria, bo w Internecie wyczytała o walentynkowej akcji, organizowanej po raz drugi w miesicie, przez Kino Patria, Stowarzyszenie Inicjatyw Niebanalnych In-nI oraz Rudzkie Towarzystwo Przyjaciół Drzew.
 / Fot. Barbara Podgórska
- Chcieliśmy odbiec od postrzegania Walentynek, jako wyłącznie wydarzenia ze sfery popkultury – twierdzi Krzysztof Kasprzyk, ze Stowarzyszenia In-nI. – Pokazać, że w tej erupcji uczuć, trochę na pokaz, trochę dla mody, można zrobić coś pożytecznego, i też z miłości. Do przyrody, do Ziemi, w efekcie dla ludzkości, jakkolwiek górnolotnie by to nie brzmiało.
 / Fot. Barbara Podgórska
Kino Patria, wyświetlo dziś dwa filmy. Dla dzieci „Meridę waleczną”. Jako pierwsza w drzwiach kina pojawiła się Antosia, z klasy Id, co podkreśliła. Nazwy szkoły nie zdradziła. Przyniosła kilkanaście baterii, które po kolei upuszczała do specjalnie wystawionej kartonowej skrzynki. Zapytana, dlaczego trzeba zbierać baterie, odpowiedziała: - Bo dostaje się lizaki! Motywacja, konkretna, logiczna i przekonująca. Lizaki, serduszka rzeczywiście dostała.
 / Fot. Barbara Podgórska
Arkadiusz Hajduk przyszedł na drugi seans, na „Kochanków księżyca”, razem z żoną Beatą. Zafundował swojej Walentynce kawę w KaFe In-nI. Wcześniej wrzucili do skrzynki około pól kilo baterii – Rety, gdybym wiedział, że mogę przynieść więcej... – wyznał z niejakim żalem, częstując się lizakami.
 / Fot. Barbara Podgórska
Pojawienie się Katarzyny Skutnik wzbudziło prawdziwą sensację. Jej małżonek, Sebastian, uginał się pod ciężarem dwóch worów z bateriami. 22,8 kilogramów! Tyle nazbierały dzieciaki z Miejskiego Przedszkola nr 47 w Bykowinie. Baterie przyniosło do przedszkola aż 117 maluchów. Latem dostały od RTPD sadzonki drzewek, teraz się zrewanżowały. Przedszkolaki z MP 24 w Halembie dostarczyły 6,3 kg, ale ich jest zdecydowanie mniej. Przedszkolaki z MP 35 w Katowicach przyniosły 8,8 kg. Jeszcze nie wiemy, ile uzbierały dzieci z MP 32 w Kochłowicach i MP 47 z Oddziałami Integracyjnymi w Katowicach oraz półkoloniści z Domu Kultury In-nY. No, i uczniowie Gimnazjum nr 5 w Orzegowie.
 / Fot. Barbara Podgórska
Kiedy piszemy te słowa, mamy już zebranych 76 kilogramów baterii. - Ostatecznie podsumujemy całość przedsięwzięcia jutro wieczorem - mówi Sebastian Brudys, zastępca przewodniczącego zarządu Rudzkiego Towarzystwa Przyjaciół Drzew. - W ubiegłym roku w Ekowalentynki pozyskaliśmy 27 kg baterii. W tym roku – nie chcę zapeszyć – może być 3 razy tyle.
Co roku w Polsce sprzedawanych jest 400 milionów baterii. Różnego kształtu, wielkości, typu i przeznaczenia. Ważą one łącznie 10 tysięcy ton. Czyli 10 000 000 kilogramów. Przyjmijmy, że rozmawiamy o najbardziej popularnych bateriach - paluszkach. Gdyby te baterie ułożyć w szeregu, jedną obok drugiej, to przy grubości każdej około 1 cm, powstałby pas długości 4000 kilometrów. Gdyby natomiast ułożyć je jedną, za druga, to ten ciąg, ta bateriowa gąsienica, mierzyłaby 16000 kilometrów!
 / Fot. Barbara Podgórska
Powyższe, nieco zabawne symulacje rachunkowe uzmysławiają nam, jakim problemem społecznym, ekonomicznym i ekologicznym jest odzyskiwanie i recykling zużytych baterii.
Dominik Dobrowolski, znany działacz i ekspert ekologiczny, krajowy koordynator akcji przypomina, że baterie z uwagi
zawartość metali ciężkich: ołowiu czy rtęci są odpadami niebezpiecznymi. Właśnie ze względu na toksyczne substancje, powinny być segregowane i utylizowane w specjalnych instalacjach. Zgodnie z prawem wspólnotowym, Polska ma obowiązek wysegregować w bieżącym roku 30% baterii wprowadzonych do sprzedaży, a więc około 3 000 ton! W zbiórce baterii pomaga Europejska Platforma Recyklingu.
Dobrze, że w tej materii coś się robi. Robi coraz więcej i lepiej. Także w Walentynki, w Dniu Zakochanych. Bo miłość niejedno ma imię...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.