Facebook Google+ Twitter

Ruda Śląska. Szkolny jarmark świąteczny w Halembie

Współautorzy: Barbara Podgórska

W halembskiej Szkole Podstawowej nr 15 dawno nie widziano takich tłumów, jak w ostatni piątek. Kto żyw spieszył obejrzeć i kupić świąteczne rękodzieła uczniów oraz nauczycieli i rodziców.

 / Fot. Barbara Podgórska / Fot. Barbara Podgórska / Fot. Barbara Podgórska
Każda klasa przygotowała bogatą ofertę świątecznych i noworocznych ozdób i prezentów. Czegóż tam nie było?... Wyklejane karty z życzeniami i zdobne koperty, dekoracyjne pomalowane świeczki, kolorowe pudełeczka na drobiazgi, lichtarzyki, przemyślnie zdobione bombki, figurki i stroiki choinkowe, pierniczki i ciasteczka do zawieszania na drzewkach, mikołaje, słowem: tysiące niezwykle kuszących gadżetów.

 / Fot. Barbara Podgórska / Fot. Barbara Podgórska
Dzieciaki wychodziły z siebie aby zachęcić gości do kupowania, a rodzice i dziadkowie nie szczędzili pieniędzy na obfite zakupy. Odbyła się aukcja prac malarskich i kompozycji wykonanych przez nauczycieli i rodziców. Były loterie z atrakcyjnymi fantami i stoiska książkowe. W sali gimnastycznej koncertował chór szkolny oraz chor gospel. Cel był zbożny: uzyskane pieniądze pójdą na potrzeby szkoły i konkretnych klas.

 / Fot. Barbara PodgórskaZmęczeni oglądaniem mogli pokrzepić siły w dwóch kawiarenkach oferujących oszołamiający wybór słodkich pyszności. wiem, bo uległem pokusie! Znana z doskonałych wyrobów firma „Kuś” otworzyła stoisko z wędlinami. Bar „Pod Bombką” serwował pachnący żurek, krupnioki i kiełbaski, pajdy chleba ze smalcem i kiszone ogórki.

Tego rodzaju imprezy staja się już doroczną tradycją w rudzkich szkołach, a nawet przedszkolach. Od małego uczą dzieci zaradności i przedsiębiorczości, pokazują, że nie trzeba wyciągać rąk do rodziców, z prośbą o wsparcie biedujących placówek. Wystarczy im sprzedać coś niezwykle atrakcyjnego, coś kolorowego i niepowtarzalnego, coś zrobionego własnymi rękami, nawet jeśli będzie to świecznik z kubka od jogurtu albo pomarańcza nafaszerowana ozdobnie goździkami.
 / Fot. Barbara Podgórska
Dlatego bez wahania ulegliśmy zaproszeniom wnuczki Agusi, która uknuła chytry plan. Dziadek, jako nadziany emeryt nakupuje ile wlezie jej arcydzieł, a ona z klasą pojedzie na wycieczkę. I tak się z pewnością stanie, bo w portfelu dziadka ubyło nieco pieniędzy, natomiast w mieszkaniu przybyło trochę fajnistych, nikomu niepotrzebnych rupieci. Milcz, gębo, nieposłuszna! Agusiu, nie słuchaj! Chciałem powiedzieć: nieziemskich, świątecznych prezentów! Dostaniesz pod choinkę!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Pięknie tam było...już to widzę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, dzieki Twoim artykułom , Ruda Śląska bedzie więcej znana
aniżeli Nowy Jork... :-)))pozdr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.