Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32156 miejsce

Ruda Śląska: Tomiki poetyckie „Barwowiczów”

W „Saloniku Artystycznym” Danuty i Jerzego Obrodzkich w Rudzie publicznie zaprezentowano dwa jednocześnie nieomal wydane zbiorki poezji Jacka Dudka i Marcina Rokosza.

 / Fot. Adam K. Podgórski
Obaj są długoletnimi bywalcami Klubu Literackiego Barwy, fenomenu, który istnieje od lat trzydziestu, bez statutu, składek członkowskich, walnych zebrań i zarządów, a który dla kultury rudzkiej i górnośląskiej, zrobił mnóstwo dobrego. Ale to temat na osobne rozważania.

Poetów i tomiki wiele łączy: przyjaźń, to samo wydawnictwo, ten sam autor okładek i jednoczesna czerwcowa edycja, retrospektywność utworów wreszcie. Wiele też dzieli, jeśli chodzi o wizje poetyckie czy raczej metody podejścia do poezji i mechanizmy opisywania rzeczywistości. A ściślej sposoby ujmowania i oddawania złożoności oraz ulotności tej rzeczywistości.
 / Fot. Adam K. Podgórski
Tom Jacka Dudka nosi znamienny tytuł „Homo Silesius”, który już sam w sobie stanowi wyzwanie, a u czytelnika budzi grozę przeżywania po raz kolejny „śląskich” stereotypów. Tak jednak nie jest, mimo że wiersze są mocno emocjonalne, osobiste, osadzone w konkretnych, lokalnych sytuacjach. Są nieco statyczne, ale z ładunkiem dramatyzmu, wynikającym ze zderzenia właśnie owej „statyczności”. W tomiku spotykamy teksty, które „napisały się same”, ale i takie, które wymagały wielokrotnego ich „przeżycia”.

Bo dla Jacka Dudka poezja jest pewnego rodzaju "bólem" twórczym. - Do tego aspektu podchodzę poważnie – twierdzi.
 / Fot. Adam K. Podgórski
Marcin Rokosz popełnił tomik „Od-dzielenie”. Wszystkie teksty są zatem osobnymi, integralnymi, zamkniętymi projekcjami. Każdy jest osobisty inaczej. Chociaż tworzą zbiór, to nie są mu podporządkowane, czy ułożone według wiodącej idei. Rokosz jest bardziej skupiony na sobie, niż na otoczeniu.

W obu wypadkach jest to poezja dobra, o jaka wcale nie łatwo w zalewie pustosłowia, grafomaństwa, powielania banalnych skojarzeń, czemu sprzyja czas współczesny. Dziś każdy, może uważać się za poetę.
Dudek i Rokosz, nie muszą się uważać...
 / Fot. Adam K. Podgórski
Niebawem, bo już 6 grudnia Barwowiczów czeka przyjemność obcowania z kolejnym tomikiem Danuty Obrodzkiej, a niebawem, pewnie po Nowym Roku i z nowym zbiorkiem Katarzyny Knapik.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.