Facebook Google+ Twitter

Ruda Śląska. W sztafecie papieskiej pobiegła prezydent miasta

Współautorzy: Barbara Podgórska

Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej pobiegła dzisiaj, tak jak obiecywała, z supermaratończykami, wielodniowym bieganiem akcentującymi doniosłość jutrzejszej beatyfikacji Jana Pawła II.

 / Fot. Adam K. PodgórskiNiestety, nie udało nam się sfotografować „historycznego” wydarzenia, gdyż „głowa  / Fot. Adam K. Podgórski miasta”, zastosowała typowo kobiecy „wybieg w bieganiu”. Pobiegła mianowicie o godzinę wcześniej, niż się jej spodziewano. Zaliczyła 6 okrążeń, bez fleszów paparazzich.

Około godziny 10., po pięciu dobach biegania, zawodnicy pokonali łączny dystans 1250 km. Do placu świętego Piotra zostało zaledwie 254 kilometrów.

Urzędujący przy stoliku sędziowskim Sebastian Połeć, którego ojciec, Mirosław, wcześniej skończył obowiązkowe rundy, powiedział, że wystarczy 10 zmian, aby dotrzeć do symbolicznej mety. Dlatego zawodnicy na kolejnych zmianach będą musieli spowolnić, aby jednak sztafeta zawitała do Rzymu zgodnie z planem, czyli jutro o godzinie 9.

 / Fot. Adam K. PodgórskiWokół rynku biegał akurat Jarosław Węgler z żoną Kornelią. Pani Kornelia, nauczycielka w przedszkolu w Goduli, uprawia wyczynowe bieganie od ośmiu lat, należy do Rudzkiej Pokojowej Sztafety Biegowej, ale nie wchodzi w skład oficjalnie biegnącej ekipy. Powód prosty: nie jest górnikiem, a tylko przedstawiciele tej profesji biegną w darze dla papieża Polaka. Dzisiaj przebiegnie 40 okrążeń "w czynie spolecznym", a jeśli się uda, może i 60. Biegaczami są również dzieci państwa Węglerów, 16-letni Kamil i 18-letnia Marta. O tej porze startują w biegu długodystansowym w Sosnowcu.

Górnikiem jest natomiast Zbigniew Fijałkowski, rozgrzewający się na kilka minut od przejęcia pałeczki. Od 21 lat, niezmienne, bez względu na pogodę biegnie do pracy. Najpierw z Chropaczowa, gdzie mieszka biegał do kopalni Polska, potem dalej, do kopalni „Nowy Wirek", a teraz do "Halemby". – Coraz dalej – skarży się żartobliwie - kopanie likwidują, a mnie przenoszą. Dobrze, że emerytura z pasem!

Fijałkowski biega z zespole Augusta Jakubika do 1995 roku. Dwukrotnie biegł do Rzymu, do Jana Pawła II, biegł do Heiloo, do Brukseli, kiedy Polska wstępowała do Unii Europejskiej, na Westerplatte z okazji 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej, do Giżycka - miasta partnerskiego Rudy Śląskiej. Jutro, ostatnia relacja, z zakończenia nieomal tygodniowego biegu „do Watykanu”. Zdamy relację.

 / Fot. Adam K. Podgórski / Fot. Adam K. Podgórski / Fot. Adam K. Podgórski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Pomysł, realizacja i dokumentacja. Godne naśladownictwa. No, może nie dla każdego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No proszę... jaki dobry przykład.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.