Facebook Google+ Twitter

Ruda Śląska: Wystawa malarstwa Grzegorza Haiskiego

Współautorzy: Barbara Podgórska

W Galerii Działań Krekot – Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rudzie Śląskiej otwarto wystawę malarstwa Grzegorza Haiskiego.

 / Fot. Adam K. Podgórski- Jestem stąd! – powiedział artysta. – Urodziłem się „na górce”, na Katowickiej. Ową deklarację tożsamości w zasadzie należałoby uznać za zupełnie zbędna, gdyż Haiski jest niewątpliwie malarzem stad, ze Śląska, z Rudy Śląskiej, z Bykowiny. Udowadnia to nie tylko śląską mową, której używa codziennie, nawet podczas oficjalnych - jak wczorajsza - okoliczności. Zaświadczają o tym przede wszystkim cykle jego obrazów o niewątpliwych walorach dokumentacyjnych. Wieże wodne, kościoły, rudzkie i śląskie budowle, pejzaże, to tematy najchętniej podejmowane. Jednak w wielu obrazach Haiskiego, poza prostym odzwierciedleniem rzeczywistości, zawiera się i refleksja, i metafora, i niekiedy ironia.

 / Fot. Adam K. Podgórski- Jeżeli życie karmi się Sztuką - Sztuka staje się życiem - powiedział otwierając wernisaż, szef Galerii Krekot, zarazem komisarz wystawy i także znany malarz, Jerzy Obrodzki - Dla Grzegorza malowanie, to pasja na wszystkie pory roku, w której spełnia się całkowicie.


W roku ubiegłym Grzegorz Haiki obchodził 40-lecie pracy twórczej. Zaznaczył jubileusz istotną prezentacją dorobku w Śląskim Parku Przemysłowo-Technologicznym. W 1970 roku związał się z Grupą Plastyczną „Bielszowice”, działającą wtedy „pod wodzą” znakomitego Władysława Lucińskiego. Wcześniejsze obrazy Haiskiego, np. portret żony, noszą więc wyraźnie dowody fascynacji „Lucikiem”. Potem doskonalił umiejętności na plenerach w kraju i za granicą.  / Fot. Adam K. PodgórskiBył długoletnim członkiem Stowarzyszenia Plastyków Nieprofesjonalnych „Na Pograniczu”. W roku 2000 wspólnie z Mirosławem Pasewiczem utworzyli wciąż istniejącą „Grupę 6” oraz Pracownię Plastyczną w Gimnazjum nr 6 w Bykowinie.

 / Fot. Adam K. PodgórskiUczestniczy stale w dorocznych konkursach „Rudzka Jesień”, jego prace znajdują się w muzeach w Rudzie Śląskiej, Zabrzu, w Bazylice licheńskiej, a nawet… w Watykanie, nie zapominając o szeregu kolekcji prywatnych, w tym „Galerii „Barwy Śląska”, Gerarda Stanisława Trefonia.



 / Fot. Adam K. PodgórskiNa wystawę przybyli przyjaciele malarze: Marian Gongor, Jerzy Skiba, Jan Czylok. Była oczywiście rodzina i żona Danuta, której Mistrz Grzegorz wręczył różę, przepraszając za permanentna zdradę… ze sztalugami, paletą i pędzlem.

W folderze wystawy poplenerowej w Jurgowie, doskonała znawczyni sztuki nieprofesjonalnej, Maria Fiderkiewicz napisała o Grzegorzu Haiskim: „Jego malarstwo o poetyckim nastroju, bliskie jest atmosferze naiwnych obrazów Leopolda Wróbla. Cechuje je: czyste barwy, detaliczne dopracowanie szczegółów oraz charakterystyczna dla malarstwa naiwnego statyczność kompozycji”.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Oj, dzieje się, dzieje w tej Waszej Rudzie szanowni Autorzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystkiego naj.., a przede wszystkim dobrej weny twórczej zawsze.
I pogody ducha co, by tu nie mówić, to prawdziwe malarstwo KOLORYSTY Grzegorza Haiskiego

Komentarz został ukrytyrozwiń
Monia
  • Monia
  • 19.02.2011 17:37

Gratuluję wrażliwości i talentu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratulacje dla artysty za piękny dorobek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.