Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Barbara Podgórska
Miała być krótka, luzacka marszruta po lasach i stawach borowskich. Dotarli do Chudowa, z powrotem.
Grupa początkujących entuzjastów nording trackingu z Towarzystwa Przyjaciół Rudy Śląskiej, nie bacząc na sierpniową burzę i przelotne deszcze, urządziła pierwszą zespołową eskapadę do lasów w okolicach Halemby. Niezmordowana szefowa stowarzyszenia, Ola Poloczek, poprowadziła nowicjuszy… aż do Chudowa. Podnoszony z ruin zamek chudowski przeżywał w swych dziejach rozmaite oblężenia, ale nigdy, dwukrotnego najazdu rudzian w ten sam weekend. Niektórzy bowiem z uczestników wyprawy, dotarli tu także wczoraj, na rowerach.
Nutka i piszący te słowa, nie widząc ambulansu w kolumnie, przezornie zrezygnowali z marszu. Mieli nosa… Trzy godziny wędrowania przez pola, łąki, hałdy i lasy… Ponad dwanaście kilometrów w nogach... Jak na pierwszy raz, imponując wyczyn, ale ponad nasze siły!
Teraz niektórzy złośliwcy szepczą po katach, że stowarzyszenie prawdopodobnie zmieni nazwę. Na Towarzystwo Przyjaciół Chudowa. Albo przynajmniej na Towarzystwo Przyjaciół Rudy Śląskiej i Chudowa.Zobacz także:
Artykuły
(895)
Galerie
(264)
Średnia ocen
(4.11)
Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
O mnie: www.podgorscy.info
Ostatnie artykuły autora:
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +624)