Facebook Google+ Twitter

Rudimental na wielki finał Krakow Live Festival

Brytyjski konglomerat spod znaku drum'n'bass szczelnie wypełnił namiot, pod którą skryła się główna scena zaserwowali energetyczne show. Rodzima scenę muzyczną reprezentował tymczasem raper O.S.T.R.

Rudimental podczas koncertu na Krakow Live Festival / Fot. B. Bajerski/Alter ArtJeśli w zapowiedzi koncertu czytamy, że wystąpi na scenie trzech producentów muzycznych i jeden DJ, to można spodziewać się schematycznego występu zza konsolety. Tymczasem Rudimental, brytyjski kwartet spod znaku drum'n'bass zupełnie wyrwał się spod tej przewidywalności. Zamiast serwowania kolejnej porcji miksów ze swoich laptopów, zaprezentowali w Krakowie prawdziwą muzyczną eksplozję energii. W sumie zespół koncertowy Rudimental to aż jedenaście osób, a w składzie tej orkiestry znaleźli się m.in. wykonawcy i instrumentaliści. W ruch poszły saksofon, trąbka czy gitara elektryczna. Publiczność przed sceną główną była zachwycona, podobnie jak festiwalowicze obserwujący gwiazdę wieczoru (i praktycznie całego Krakow Live Festival) z poziomu strefy gastronomicznej.

Głównym wodzirejem trwającego prawie 1,5 godziny koncertu był DJ Locksmith, który dwoił się i troił dla rozbawienia krakowskiej publiczności. Za wokalną stronę odpowiadały bardzo utalentowane chórki, wśród których znalazła się m.in. piosenkarka Anne-Marie. Rzecz jasna w Krakowie nie pojawili się oryginalni wykonawcy z singli grupy jak John Newman czy Ella Eyre, ale nikt z poziomu publiczności nie miał szans tego zauważyć. Rudimental po raz kolejny udowodnili, że koncertowo należą do najwyższej półki i prawdopodobnie nie spadną na niższą, ponieważ zbliżający się ich drugi album studyjny "We are generation" zapowiada się również interesująco. Jednym niedociągnięciem ze strony gości z Wielkiej Brytanii był fakt, że pożegnali się z krakowska publicznością bez tradycyjnego bisa.

Ostatni dzień Krakow Live Festival upłynął nie tylko pod znakiem koncertu Rudimental. Sporo hałasu naprodukował również raper O.S.T.R, który pod Wawelem jest częstym gościem i bez względu na miejsce występu, nie ma problemu z frekwencją. Między wierszami, nawiązywał do swojego życia osobistego, a zwłaszcza przebytych w ostatnich miesiącach dwóch operacjach. Gwiazda rodzimej sceny hiphopowej wygrała z rakiem, a pod koniec koncertu podziękował rodzinie i przyjaciołom za tak potrzebne w trudnych chwilach wsparcie.

Aż dziwne, dlaczego organizatorzy nie zdecydowali się zaserwować festiwalowiczom więcej muzycznych propozycji. Nie mniej ostatnie trzy dni zapewne ucieszyły kilkutysięczną publiczność, która spędziła ostatni weekend na Błoniach. Czy nowa formuła Krakow Live Festival sprawdzi się również w kolejnych latach? Organizatorom nie brakuje determinacji, aby w grodzie Kraka aranżować coroczne spotkania z najciekawszą muzyką alternatywną. Czyli nie pozostaje nic innego, jak rezerwować urlop na połowę sierpnia 2016 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.