Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174426 miejsce

Rugby: Anglia bije Australię

Anglia pokonała Australię 12-10 w pierwszym ćwierćfinale Pucharu Świata w rugby. Po bardzo zaciętym meczu Australijczycy znów musieli uznać wyższość drużyny z Europy. W 2003 roku w finale Pucharu Świata przegrali z Anglią po dogrywce.

Po bardzo słabym początku w tegorocznym Pucharze i katastrofalnej postawie w meczu z RPA, przegranym 0-36, Wyspiarze znów są jednymi z faworytów. Anglicy zagrali jak drużyna sprzed czterech lat, gdy jako pierwsza reprezentacja z półkuli północnej zdobyli najważniejsze trofeum w rugby. Byli niemal nieomylni w defensywie i zdominowali Australijczyków w formacji młyna. W półfinale zagrają ze zwycięzcą meczu Francja - Nowa Zelandia.

Wszystkie 12 punktów dla Anglików zdobył z rzutów karnych sir Jonny Wilkinson, jednak zmarnował też trzy kolejne próby i dwie próby drop goli. Dużo słabiej od Wilkinsona zagrał kopacz Australijczyków Stirling Mortlock. W pierwszej połowie Mortlock otworzył wynik meczu i uzyskał podwyższenie po przyłożeniu Lote Tuqiriego, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie 10-6. Jednak w całym meczu nie wykorzystał trzech karnych.

Decydującą o wyniku szansę Mortlock zmarnował na dwie minuty przed końcem spotkania. W 78 minucie po jednym z nielicznych błędów Anglików Australijczycy uzyskali rzut karny w pobliżu połowy boiska. Kopacz drużyny z południowej półkuli nie trafił.

Do końca meczu Anglicy nie dopuścili już do żadnej groźnej sytuacji i po bardzo dobrej grze awansowali do półfinału.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Szkoda, że tak niewielu pisze o rugby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.