Arka Gdynia rozgromiła Juvenię Kraków 70:10, Blachy Pruszyński Budowlani Łódź wygrali ze Skrą Warszawa 53:3, prowadząc do przerwy 41:0, zaś Posnania spuściła lanie Ogniwu Sopot zwyciężając 45:0. Zaskoczenie może budzić dobra postawa Orkana Sochaczew, który pokonał gdańską Lechię 21:0.
– Czy jest sens nadawać miano pierwszoligowców zespołom, które prezentują co najwyżej poziom drugoligowy?
Ryszard Wiejski, trener Blachy Pruszyński Budowlani
: - Pierwszą kolejkę mistrzostw I ligi rugby można określić jako wstępną próbę sił. Ponadto sierpień jest miesiącem urlopowym i nie wszystkim klubom udało się skompletować najsilniejsze składy. Proszę nie zapominać, że rugby w Polsce jest sportem typowo amatorskim. Uważam, że już w drugiej kolejce rozgrywek, mecze będą bardziej wyrównane. Moim zdaniem, zapowiada się weekend pełen wrażeń w polskiej I lidze, co może sypnąć niespodziankami.
Dobra postawa Orkanu nie jest dla mnie niespodzianką. Do Sochaczewa powrócili, grający w poprzednim sezonie u nas, Maciej Brażuk i Konrad Pisarek. Dołączyło do nich kilku doświadczonych zawodników i grupa utalentowanych juniorów. Potrafili z tego zbudować dość silny kolektyw.
– W sobotę pańscy podopieczni grają w Lublinie z miejscowymi Budowlanymi i można oczekiwać, że odniosą znów bardzo wysokie zwycięstwo.
– W Lublinie zawsze było nam trudno zdobyć komplet punktów. I tym razem nie będzie z pewnością łatwo odnieść sukces, ale nie dopuszczam myśli, abyśmy mogli polec w konfrontacji z tym rywalem, chociaż wzmocnił się on rugbistami z Karpat Lwów. W naszej drużynie pod znakiem zapytania stoi udział w tym spotkaniu Kiełbika i Fortuny, którzy doznali kontuzji.
– Jak przebiega zgrupowanie w Spale?
– Zgodnie z ustalonym wcześnie planem. Wczoraj mieliśmy 3 treningi, a zgrupowanie kończymy jutro po obiedzie. Zaraz po śniadaniu tego dnia odbędzie się jeszcze trening, a następny już wieczorem w Łodzi, na naszym stadionie.
– Czy zamierza pan korzystać z pomocy ukraińskich rugbistów?
– Ta trójka Ukraińców, która występowała w minionym sezonie w naszym zespole, znajduje się nadal w naszej pierwszej kadrze klubowej. Niby są, ale praktycznie ich nie ma. Dwóch z nich miało być na obozie w Spale, ale nie dojechali. Nie mam też żadnej pewności, czy będą pojawiać się na chociaż jednym treningu przed meczami mistrzowskimi? Musimy ustalić wreszcie zasadnicze kryteria, do których rugbiści z Ukrainy muszą się dostosować.
(m. st.)