
Tydzień Kina Hiszpańskiego jest ogólnopolską imprezą, która promuje hiszpańską kinematografie w Polsce. W tym roku w przeglądzie uczestniczyć będą mogli mieszkańcy Warszawy, Krakowa, Katowic, Gdańska, Poznania i Łodzi. W trakcie imprezy zaprezentowanych zostanie 16 filmów pełnometrażowych, w tym 5 dokumentów oraz 5 produkcji krótkometrażowych, które pokazują bogactwo gatunkowe i tematyczne nowego kina hiszpańskiego. Większość z nich nie była jeszcze rozpowszechniana wśród polskiej publiczności.
Zeszłoroczna edycja festiwalu przyciągnęła do kin 11 tys. widzów. W tym roku, również zanosi się na sukces. - Bilety rozchodzą się jak świeże bułeczki - mówi Katarzyna Orysiak z Agencji Promocji Mañana, która razem z Ambasadą Hiszpanii i Instytutem Cervantesa są organizatorami festiwalu.
Skąd taka popularność? Tygodnie Kina Hiszpańskiego to często jedyna okazja poznania najciekawszych filmów hiszpańskich, które rzadko trafiają do polskich kin. - W Hiszpanii powstaje coraz więcej dobrych produkcji, które trzeba pokazać, również w Polsce - przekonuje Magdalena Śliwka z Instytutu Cervantesa.
- Co roku jeździmy po najważniejszych międzynarodowych festiwalach i wyszukujemy najbardziej interesujące obrazy. Nie są to filmy mocno komercyjne, stawiamy na różnorodność, tak, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Wśród nich jest kilka, które odniosły wielki sukces w Hiszpanii, jak
Siedem stołów
bilardowych,
13 róż czy
Pod gwiazdami - mówi Katarzyna Orysiak.
Co w Warszawie?Na początek coś o kobietach, dla kobiet-
Siedem stołów bilardowych, poruszający film z optymistycznym przesłaniem. Przebój hiszpańskich kin wyróżniony 2 nagrodami GOYA 2008 dla najlepszej aktorki pierwszo- i drugoplanwej oraz nagrodą jury za najlepszy scenariusz MFF San Sebastián 2008.
Nie zabraknie filmów poruszających tematy ściśle związane z kulturą i historią Hiszpanii, jak
Honor pokrzywdzonych,
Kula w łeb czy
13 róż. Na uwagę zasługują, także produkcje opowiadające o ludzkich problemach i wyborach, jak
Pod Gwiazdami,przewrotna komedia z domieszką goryczy czy
Casual Day albo
To co we mnie najlepsze.