Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17064 miejsce

Rusza narciarski Puchar Świata z udziałem Justyny Kowalczyk

W piątek w fińskim Kuusamo rozpocznie się wyjątkowy Puchar Świata w biegach narciarskich. Wyjątkowy, bo bez imprez rangi mistrzowskiej, bez utytułowanej Norweżki Marit Bjoergen i tylko z jedną Polką, ale za to jaką - Justyną Kowalczyk!

Justyna Kowalczyk / Fot. Mariusz MichalskiSezon 2015/2016 Pucharu Świata w biegach narciarskich rozpocznie się 27 listopada w fińskim Kuusamo, a zakończy się 12 marca w kanadyjskim Canmore. Na cykl składa się trzydzieści sześć biegów w ramach siedemnastu zawodów indywidualnych i trzech zawodów drużynowych, których gospodarzami będzie osiemnaście miejscowości w dziewięciu krajach, na dwóch kontynentach. Ponieważ w trakcie sezonu nie będzie ani igrzysk olimpijskich, ani mistrzostw świata, najważniejsze będą zawody wieloetapowe - Tour de Ski (1-10 stycznia), Ski Tour Kanada (1-12 marca) i Ruka Triple (27-29 listopada).

Nowy sezon będzie wyjątkowy nie tylko ze względu na brak imprezy rangi mistrzowskiej. Na trasach narciarskich zabraknie bowiem kilku ważnych nazwisk. Na narodziny dzieci oczekują m.in. utytułowane Norweżka Marit Bjoergen, Amerykanka Kikkan Randall i Finka Aino-Kaisa Saarinen. Chociaż ta ostatnia zamierza rywalizować w listopadzie i grudniu, ponieważ poród ma zaplanowany na wiosnę. Ponadto w Pucharze Świata nie będzie można zobaczyć m.in. Norweżek Kristin Stoermer Steiry i Celine Brun-Lie, Finki Rikki Sarasoji-Lilji i Niemki Claudii Nystad, które zakończyły kariery zawodnicze. Na śnieżne trasy nie wybiegną też cztery Polki z kadry narodowej, przynajmniej w pierwszej części sezonu. Sylwia Jaśkowiec i Ewelina Marcisz przechodzą rehabilitacje po operacjach (jeśli zdrowie pozwoli, być może wystartują pod koniec Pucharu Świata), a Kornelia Kubińska i Paulina Maciuszek są w ciąży.

Nasz kraj na arenie międzynarodowej na pewno będzie reprezentować Justyna Kowalczyk, która rozpoczyna długie pożegnanie z rywalizacją na najważniejszych imprezach w biegach narciarskich. Sezon 2015/2016 ma być dla Polki ostatnim etapem przygotowań do przyszłorocznych mistrzostw świata w fińskim Lahti (do biegu indywidualnego na 10 km stylem klasycznym) i do igrzysk olimpijskich w południowokoreańskim Pjongczangu (do biegu masowego na 30 km stylem klasycznym), podczas którego będzie ona rywalizować niemal we wszystkich biegach zaplanowanych przez Międzynarodową Federację Narciarską (FIS). Natomiast w dwóch ostatnich latach kariery zawodniczej 32-latka ma postawić wyłącznie na zmagania techniką klasyczną i często ścigać się w maratonach, które nie są zaliczane do Pucharu Świata w biegach narciarskich.

Justynie Kowalczyk brakuje tylko jednej Kryształowej Kuli (ma cztery), aby wyrównać rekord Rosjanki Jeleny Wialbe. Polka jednak nie zaprząta sobie tym głowy i studzi oczekiwania kibiców. W każdym starcie sezonu 2015/2016 będzie chciała wypaść jak najlepiej, ale uważa, że Puchar Świata zdobędzie któraś z jej młodszych rywalek - Norweżka Therese Johaug, jej rodaczka Heidi Weng lub Szwedka Charlotte Kalla. Biegaczka z Kasiny Wielkiej ma inny plan - być Justyną sprzed dwóch, trzech lat w kilku wybranych zawodach. W których? W Kuusamo podczas Ruka Triple (27-29 listopada), w Dobbiaco (20 grudnia - 10 km stylem klasycznym ze startu indywidualnego), podczas Tour de Ski (1-10 stycznia), w Oslo (7 lutego - 30 km stylem klasycznym ze startu wspólnego), w Lahti (21 lutego - skiathlon) i podczas Ski Tour Kanada (1-12 marca). Oprócz tego dla Justyny Kowalczyk ważne będą starty w czterech maratonach, w których będzie reprezentować norweski Team Santander - na początku grudnia we włoskim Livigno, pod koniec stycznia we włoskim Predazzo (słynna Marcialonga) i po zakończeniu Pucharu Świata w Skandynawii.

Łączenie startów pucharowych z kilkoma startami maratońskimi to nie jedyne nowości w teamie polskiej mistrzyni. Justyna Kowalczyk wymieniła ekipę serwismenów. Odeszli Szwed Ulf Olsson i Estończyk Are Mets, został Estończyk Peep Koidu, przyszedł Czech Vit Fousek (pracował wcześniej z utytułowanym rodakiem Lukasem Bauerem) i dołączył Maciej Kreczmer (dotychczasowy sparingpartner Polki i zawodnik kadry narodowej). Za namową Czecha Justyna Kowalczyk zmieniła też sprzęt do stylu klasycznego. Będzie biegać na dłuższych i twardszych nartach oraz odpychać się dłuższymi kijkami. Celem tej ostatniej zmiany jest efektywniejsze wykorzystanie naturalnej siły mięśniowej dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej.

Na co stać Justynę Kowalczyk w Pucharze Świata w sezonie 2015/2016? W klasyfikacji generalnej z całą pewnością na TOP 4-8, TOP 3 byłoby wielkim sukcesem. Natomiast w priorytetowych dla Polki startach można spodziewać się miejsc na podiach, w tym zwycięstw. Faworytką do sięgnięcia po Kryształową Kulę jest wspomniana Therese Johaug, ale jej piętą achillesową są sprinty. I w nich swojej szansy mają upatrywać uniwersalne Heidi Weng i Charlotte Kalla. Należy mieć na względzie też młodą Szwedkę Stinę Nilsson, dla której nadchodząca zima może być prawdziwą eksplozją talentu. Ponadto o czołowe lokaty w klasyfikacji generalnej powinny walczyć Norweżki Ingvild Flugstad Oestberg, Astrid Uhrenholdt Jacobsen, Maiken Caspersen Falla i Ragnhild Haga, Finki Krista Parmakoski i Kerttu Niskanen oraz Amerykanka Jessica Diggins.

Przy okazji kobiecego Pucharu Świata warto wspomnieć o rywalizacji mężczyzn. Faworytem do wywalczenia Kryształowej Kuli jest Norweg Martin Johnsrud Sundby. Jego głównymi rywalami powinni być Petter Northug, inny norweski as, oraz Szwajcar Dario Cologna. Wszystko powinno być więc po staremu, bo ta trójka ma na koncie osiem ostatnich Pucharów Świata. Biegi mężczyzn są jednak bardziej nieprzewidywalne niż biegi kobiet. Być może do walki o Kryształową Kulę włączy się ktoś jeszcze - np. Alex Harvey (Kanada), Finn Haagen Krogh (Norwegia), Maksim Wylegżanin (Rosja) czy Aleksandr Legkow (Rosja). Ten pierwszy zadeklarował, że będzie się bardzo starać, aby u siebie w Canmore 12 marca odebrać Puchar Świata.

Polskę reprezentować będzie czterech biegaczy narciarskich - Jan Antolec, Paweł Klisz, Konrad Motor i Maciej Staręga. Największe nadzieje należy wiązać ze startami tego ostatniego, który specjalizuje się w sprintach. Siedlczanin powinien w nich regularnie punktować i często awansować do półfinałów. Sam zawodnik liczy na to, że w końcu będzie mu się udawać uzyskiwać kwalifikacje do najlepszej szóstki w najkrótszych konkurencjach. Od pozostałej trójki Biało-czerwonych trudno oczekiwać lokat w TOP 30, ale być może jakąś miłą niespodziankę sprawi Jan Antolec. Nowotarżanin dobrze spisał się bowiem w przedpucharowych zawodach FIS w szwedzkim Gallivare w ostatnią niedzielę - był trzynasty w biegu indywidualnym na 15 km stylem dowolnym.

Miejmy nadzieję, że zarówno rywalizacja kobiet, jak i mężczyzn w Pucharze Świata w sezonie 2015/2016 będą pasjonujące, a na ich przebieg i wyniki będą mieć wpływ wyłącznie zawodniczki i zawodnicy, a nie nowe wytyczne opublikowane przez FIS. Sędziowie pracujący podczas zawodów pucharowych mają bowiem zwracać szczególną uwagę na biegaczki i biegaczy pokonujących trasy, na których będzie obowiązywać styl klasyczny. Do tej pory powszechne było używanie na krótkich odcinkach, przeważnie łukach i zakrętach, kroku łyżwowego. W nowym sezonie takie naruszenia regulaminu FIS mają być surowo karane. O tym, że to nie żarty świadczy zdyskwalifikowanie Martina Johnsruda Sundby'ego podczas przedpucharowych zawodów FIS w norweskim Beitostoelen 13 listopada.

Kalendarz Pucharu Świata w biegach narciarskich kobiet i mężczyzn w sezonie 2015/2016 można pobrać TUTAJ.



















Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.