Facebook Google+ Twitter

Rusza ósmy sezon Polskiej Ligi Siatkówki

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-09-28 10:07

Faworytem rozgrywek jest Skra Bełchatów, ale o medale powinni powalczyć także siatkarze z Częstochowy.

Faworytem rozgrywek jest Skra Bełchatów, ale o medale powinni powalczyć także siatkarze z Częstochowy. / Fot. Dziennik ZachodniMeczem pomiędzy Wkręt-met Domex AZS Częstochowa a Jadarem Radom rozpocznie się ósmy sezon rozgrywek Polskiej Ligi Siatkówki mężczyzn. Tytułu mistrzowskiego broni PGE Skra Bełchatów.
Jastrzębski Węgiel będzie bronił srebrnego medalu z poprzedniego sezonu.

- Jestem przekonany, że sezon będzie bardzo ciekawy - uważa prezes Polskiej Ligi Siatkówki Artur Popko. - Obcokrajowcy, którzy przyjeżdżają do Polski to prawdziwe gwiazdy, kluby są coraz silniejsze, mają więcej pieniędzy i - co najważniejsze - po raz pierwszy w ośmioletniej historii zawodowej ligi przystępują do rozgrywek bez długów.

Faworytem rozgrywek będzie PGE Skra. O sile drużyny stanowić będą wicemistrzowie świata z 2006 roku Piotr Gruszka, Michał Bąkiewicz, Daniel Pliński oraz Mariusz Wlazły. Ten ostatni miał problemy zdrowotne i z tego powodu nie pojechał na mistrzostwa Europy, ale po badaniach w klinice w Barcelonie, gdzie zdiagnozowano przyczynę skurczów, wznowił już treningi. Do drużyny z Bełchatowa dołączył również doświadczony reprezentant Francji Stephane Antiga. Rywalizację o złoty medal zapowiadają także siatkarze Mlekpolu AZS Olsztyn, bardzo ciekawy i silny zespół zbudowano w Rzeszowie.

Tytułu wicemistrzowskiego broni Jastrzębski Węgiel. W kadrze tego zespołu nie ma już srebrnych medalistów mistrzostw świata Łukasza Kadziewicza (wyjechał do Włoch), Plińskiego (wybrał ofertę Skry) i Szymańskiego (przeniósł się do Olsztyna). Odszedł również trener Tomaso Totolo (wrócił do Włoch), ale jego miejsca zajął jego rodak Roberto Santilli. Nie będzie miał łatwego zdania, choć może się okazać, że zespół z Jastrzębia, pozbawiony gwiazd, nie będzie wcale słabszy niż przed rokiem.

W walce o medale powinna się liczyć także drużyna Wkręt-metu Domex AZS Częstochowa. Co prawda pod Jasną Górą nie dokonano żadnych spektakularnych transferów stawiając na młodych zawodników, ale i tak akademicy powinni być groźni dla najlepszych. Podstawowa szóstka została zachowana, a plusem tej drużyny jest też wyrównany skład.

Zdecydowanie najsłabszym w gronie drużyn rywalizujących w PLS, przynajmniej teoretycznie, wydaje się beniaminek z Sosnowca. Siatkarze Płomienia, po rocznej przerwie, powrócili do grona najlepszych zespołów kraju. Awans oznaczał jednak same kłopoty. Klub nie ma sponsora strategicznego i boryka się z ogromnymi problemami finansowymi, a na domiar złego do końca sezonu wyłączony został z gry jeden z filarów tej drużyny Jakub Łomacz. Co prawda tuż przed inauguracją zdołano pozyskać 28-letniego Bułgara Aleksandra Krainowa, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni...

Długo układano terminarz. Nowy powstał dosłownie kilka dni przed inauguracją i nie został skonsultowany z klubami.

- Nie było już na to czasu. Kalendarz jest bardzo napięty, musimy rozegrać osiem pierwszych kolejek przed turniejem prekwalifikacyjnym. Raul Lozano chciał na przygotowania kadry 24 dni, dostał tylko 18 - mówi komisarz PLS Cezary Matusiak.

Skra goni AZS Warszawę


W ostatnich latach rozgrywki Polskiej Ligi Siatkówki zdominowała drużyna Skry Bełchatów, która trzy razy pod rząd wywalczyła mistrzostwo kraju. Taką i dłuższą serią może się poszczycić jeszcze cztery drużyny: Mostostal Kędzierzyn-Koźle, AZS Częstochowa, Gwardia Wrocław i AZS AWF Warszawa. Zwłaszcza wynik tego ostatniego zespołu będzie niezwykle trudno pobić. Warszawianie byli najlepsi przez dziesięć lat z rzędu, od 1952 roku do 1961. Ich dominację przerwała dopiero inna stołeczna ekipa, Legia.
M.K.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.