Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

59866 miejsce

Rusza PlusLiga, czyli kto dogoni Skrę

Nowy sezon zapowiada się po staremu. Murowanymi faworytami są siedmiokrotni mistrzowie Polski z Bełchatowa, za którymi w pościg ruszy peleton złożony z trzech, może czterech drużyn.

Największe agencje reklamowe świata miałyby poważny problem z prezentacją produktu pt. "PlusLiga 2011/2012", jako sensacyjnie zapowiadających się rozgrywek, gdzie nie ma wyraźnego faworyta i każdy może wygrać z każdym. Nie należy się jednak tym przejmować, bo - mimo swojej przewidywalności - nasza siatkarska ekstraklasa, to już uznana marka o stabilnej, wysokiej jakości, plasująca się w ścisłej europejskiej elicie, jeśli chodzi o poziom sportowy i organizacyjny, pod względem oprawy medialnej i zainteresowania kibiców, stawiana wręcz za niedościgniony wzór.

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że nad Wisłę chętnie ściągają obcokrajowcy, pragnący znaleźć się w centrum w siatkarskiego high-life’u, doświadczyć na własnej skórze pasji publiczności chłonącej każdy kontakt z piłką, znanej raczej z aren futbolowych. - Polska jest najlepszym miejscem do gry. Jest wspaniała atmosfera, którą można porównać tylko do tej, która panuje w Brazylii - powiedział dla portalu pzps.pl jeden z przedstawicieli licznego grona siatkarskiej imigracji nad Wisłą Francuz Pierre Pujol.

Stabilizacja Skry

"Trudno, żebym uprawiał hipokryzję i mówił, że będziemy walczyć o utrzymanie. Oczywiście nasze cele są bardzo wysokie. W trakcie okresu transferowego byliśmy pod dużą presją. Uważam, że naszym największym sukcesem jest fakt utrzymania trzonu drużyny. Taka polityka była naszą wspólną decyzją - i zarządu, i sztabu trenerskiego. Nie mam wątpliwości, że ci gracze są w stanie walczyć o najwyższe cele" - powiedział na przedsezonowej konferencji prezes Skry Konrad Piechocki. I rzeczywiście - bełchatowianom ubyli jedynie wiekowy Stephane Antiga oraz rezerwowi Jakub Novotny i Radosław Wnuk. Objawieniem ligi może się okazać bardzo ceniony w lidze włoskiej środkowy Wytze Kooistra, który wcale nie stoi na straconej pozycji w rywalizacji z Danielem Plińskim, Marcinem Możdżonkiem i Karolem Kłosem. Z wypoczętymi po absencji w sezonie reprezentacyjnym Winiarskim na przyjęciu i Wlazłym na ataku żądło Skry może być kąsać jeszcze ostrzej niż ostatnio. Trener Jacek Nawrocki zapewnia, że jego zawodnicy absolutnie nie są znużeni wieloletnią dominacją w kraju i mają apetyt na kolejne tytuły.

Wyścig zbrojeń u rywali
Jak co roku kadrowe tornado nie ominęło Resovii. Drużyna z hali na Podpromiu, dysponująca po Skrze największym ligowym budżetem, w odróżnieniu od swoich bardziej utytułowanych rywali pozbyła się szkieletu drużyny. Do Włoch wrócili Michał Baranowicz i Matej Cernić, do rosyjskiego Lokomotivu Nowosybirsk odszedł amerykański środkowy Ryan Millar. W ich miejsce sprowadzono rozgrywającego czeskiej reprezentacji Lukasa Tichaczka, Piotra Nowakowskiego i Paula Lotmana. Po trzech sezonach z klubem pożegnał się Serb Ljubomir Travica, którego na ławce trenerskiej zastąpi jego dotychczasowy asystent Andrzej Kowal.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.