Facebook Google+ Twitter

Rusza Turniej Czterech Skoczni. Kto faworytem?

Turniej Czterech Skoczni to dla skoczków narciarskich, obok MŚ, najważniejsza impreza sezonu. Walka o zwycięstwo zawsze wzbudza wiele emocji. Triumfator sprzed roku, Janne Ahonen, zakończył już karierę. Mimo to faworytów jest wielu.

Janne Ahonen wygrał Turniej Czterech Skoczni aż pięciokrotnie / Fot. Micho NL / http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Janne_Ahonen_3_-_WC_Zakopane_-_27-01-2008.JPG / lic. GFDLPrzed rokiem triumfował Janne Ahonen. Zapisał się tym samym w historii skoków – zwyciężył w całym turnieju po raz piąty, czego nie dokonał nikt przed nim. Kilka miesięcy później zakończył karierę. Nie zmienia to faktu, że fińscy kibice liczą na pozostałych zawodników, którzy od początku nowego sezonu spisują się powyżej oczekiwań. Harri Olli, Matti Hautamäki i rewelacyjny Ville Larinto stawali już na podium tegorocznych zawodów Pucharu Świata. – Oceniając po wynikach różnych ankiet, Finowie największe nadzieje pokładają w Ollim – mówi nam Katarzyna Clio Gucewicz, mieszkająca w fińskim Kuopio redaktorka serwisu Skokinarciarskie.pl. – Za to Larinto jest faworytem trenerów Penttiego Kokkonena i Hannu Lepistö. Z kolei sam Ahonen wskazuje na Hautamäkiego, który po dwóch słabszych latach powraca do światowej czołówki.

Nie da się ukryć, że największymi faworytami zbliżającego się turnieju są dwaj zawodnicy, którzy zdominowali grudniowe konkursy PŚ: Simon Ammann (Szwajcaria) i Gregor Schlierenzauer (Austria). Można przewidywać, że będą nie tylko walczyć o zwycięstwo w imprezie, ale też toczyć korespondencyjny pojedynek o przodownictwo w klasyfikacji genralnej PŚ. Cztery konkursy turnieju to – jak by nie patrzeć – w najlepszym przypadku nawet 400 pkt. do zdobycia. Obecnie w wyścigu po Kryształową Kulę prowadzi Szwajcar, jednak jego przewaga nad Schlierenzauerem jest niewielka (tylko 75 pkt). Warto przypomnieć, że obydwaj zawodnicy byli już bliscy sukcesu w Turnieju Czterech Skoczni dwa lata temu. Debiutujący wówczas w PŚ Schlierenzauer zajął drugie miejsce, a Ammann – trzecie.

Gospodarze turnieju liczą na sukces


Jeśli nie Schlierenzauer, to na pewno inny z naszych zawodników – mogą powiedzieć Austriacy. Podopieczni trenera Pointnera od początku sezonu spisują się rewelacyjnie, w czołowej dziesiątce klasyfikacji PŚ jest ich czterech. W życiowej formie znajduje się Wolfgang Loitzl, dobrą (choć nierówną) formę prezentuje Martin Koch. Jest jeszcze Thomas Morgenstern, który nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Dodatkowym atutem Austriaków może okazać się doping własnych kibiców, zazwyczaj tłumnie gromadzących się na konkursach Turnieju Czterech Skoczni. W Austrii musi panować niezwykły głód sukcesu – ostatnim Austriakiem, który wygrał turniej był Andreas Widhölzl w sezonie 1999/00. Co więcej, w ostatnich pięciu latach Austriacy czterokrotnie zajmowali drugie miejsca (2003/04 i 2004/05 – Martin Höllwarth, 2006/07 – Schlierenzauer, 2007/08 – Thomas Morgenstern), ale za każdym razem znajdował się ktoś lepszy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Super się to czyta duży plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Duży plus - solidna robota, wiele ciekawych wniosków, w zasadzie nic dodać, nic ująć.
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.