Na kortach Flushing Meadows w Nowym Jorku rozpoczyna się dziś ostatni wielkoszlemowy turniej w tym roku - US Open.
Wśród mężczyzn faworytem bukmacherów jest Roger Federer. Choć Szwajcarowi daleko do formy sprzed kilku lat, kiedy na twardych kortach mało kto mógł podjąć z nim równą walkę, to wciąż pozostaje on zawodnikiem, który dzięki doświadczeniu i umiejętnościom technicznym sięgnąć może po swój siedemnasty triumf w imprezie zaliczanej do Wielkiego Szlema, a szósty w US Open. Federer wygrał niedawno turniej Cincinnati, jednak według sceptyków nie miał on większego znaczenia ze względu na niezbyt wymagających rywali, z którymi musiał się zmierzyć (zwycięstwo w finale z Marcosem Baghdatisem).
Sporo mówi się o Andym Murray'u, który pokonał Federera w finale w Toronto i ma apetyt na długo oczekiwane pierwsze zwycięstwo w Wielkim Szlemie. W Wimbledonie Szkot doszedł do półfinału, jednak nie sprostał w nim Rafaelowi Nadalowi i nadzieje Brytyjczyków pozostają nadal niespełnione. Nie ulega wątpliwości, że Murray ma wystarczający talent do wygrania w Nowym Jorku. Gra tenis kombinacyjny, dokładny, może niezbyt agresywny, ale bardzo cierpliwy, nastawiony na długie wymiany. Poza tym ma olbrzymie serce do walki, nawet grając z problemami zdrowotnymi jest w stanie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Problem tkwi gdzie indziej, a mianowicie w psychice Szkota, który gdy tylko mecz nie układa się po jego myśli, denerwuje się i zaczynaj popełniać samodestrukcyjne błędy. Eksperci są zgodni: jeśli Murray zapanuje nad swoją głową, jest w stanie wygrać US Open.
Nieco mniej entuzjastów w kwestii ewentualnego triumfu ma wielki lider rankingu ATP Rafael Nadal. Hiszpan był zdominował już dwa turnieje wielkoszlemowe w tym roku: Roland Garros i Wimbledon, jednak na twardych kortach w Nowym Jorku nigdy nie grało mu się tak dobrze. Wystarczy zaznaczyć, że podczas swojej wieloletniej dominacji w męskim tenisie, Nadal nigdy nie doszedł nawet do finału US Open. Dziś również daleko mu do optymalnej formy, czego dowodem mogła być choćby niedawna porażka z Cypryjczykiem Baghdatisem w Cincinnati. Należy jednak pamiętać, że Nadal jest typem zawodnika, który swoją siłą i szybkością jest w stanie nadrobić braki w dyspozycji technicznej i pokonać każdego, do długiej listy trofeów dodając wreszcie do za zwycięstwo w Nowym Jorku.