Facebook Google+ Twitter

Rusza Wimbledon. Kto wygra prestiżowy turniej tenisowy?

Dziś rozpoczął się najstarszy i najbardziej prestiżowy tenisowy turniej na świecie. U panów tradycyjnie nie zanosi się na sensacje, u pań - tradycyjnie trudno wskazać faworytkę.

Sezon na trawie jest krótkim epizodem między zmaganiami na ceglanej mączce, a wyczerpującą serią gier na kortach twardych. Dość powiedzieć, że wielu zawodników przypomina sobie prawa rządzące trawiastą nawierzchnią wyłącznie na treningach, a wśród turniejów poprzedzających Wimbledon nie ma tych o najwyższej puli nagród.

W męskiej części stawki nikt nie bierze pod uwagę zwycięstwa kogoś spoza "wielkiej czwórki". Federer w ostatniej chwili odpuścił turniej w niemieckim Halle, tłumacząc się kłopotami z pachwiną. Tradycyjnie z obozu Szwajcara nie docierają choćby strzępy informacji co do jego nastawienia, ale najlepszym komentarzem pozostają statystyki - 30-latkowi z Bazylei brakuje tylko jednego zwycięstwa w Londynie do wyrównania rekordu Pete'a Samprasa (7) i zapisania kolejnej karty historii.

Odpoczynek po Roland Garros zafundował sobie również Novak Djoković, który po imponującej serii zwycięstw na mączce nie zaplanował żadnego startu przed występem w Londynie. - Nigdy przed Wimbledonem nie czułem się tak pewnie jak dziś - zapewniał Serb na swojej ostatniej konferencji prasowej.

Rafael Nadal wyraźnie oszczędzał siły na kortach Queens Clubu, gdzie dotarł do ćwierfinału. Większość obserwatorów właśnie w Hiszpanie upatruje głównego faworyta turnieju, który jako jedyny w latach 2008 i 2010 przełamał monopol Federera.

O ulgowej taryfie mógł zapomnieć najmniej utytułowany z tego grona i mający zarazem najwięcej do udowodnienia Andy Murray. To jemu będzie towarzyszyła największa presja, a Szkot już wiele razy udowodnił, że psychika nie pomaga mu w kluczowych momentach. Postać Murray'a na najbliższe dwa tygodnie sportowo zjednoczy państwa Wspólnoty, które od 1936 r. odliczają lata bez zwycięstwa w Wielkim Szlemie.

Łukasz Kubot, który by zagrać w turnieju głównym musiał przejść przez eliminacje, w I rundzie zagra z doświadczonym Francuzem Arneud Clement. Polak najlepszy wynik w Londynie odnotował w ubiegłym sezonie docierając do II rundy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.