Facebook Google+ Twitter

Ruszyła kampania „Legalna Taksówka”

Stołeczny ratusz postanowił zareagować na coraz częstsze skargi warszawiaków oraz przyjezdnych na horrendalne ceny usług „pseudotaksówkarzy”.

Warszawska taksówka / Fot. Urząd m.st. WarszawyW niepokojącym tempie rośnie liczba samochodów proponujących usługę przewozu osób, a wraz z nimi - skarg oszukanych klientów, którzy dowiadują się na koniec kursu, że muszą zapłacić ogromną sumę. Dzieje się tak dlatego, że niektórzy przewoźnicy ustalają swoje kilometrowe stawki na 20, 40, a nawet 50 zł.

Ratusz nic jednak nie może poradzić na skargi warszawiaków. Prokuratura odmawia wszczęcia postępowania, bo przewozy osób nie potrzebują licencji, którą muszą posiadać taksówkarze. Jak zapewnia wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak: - My możemy, jako miasto, brać odpowiedzialność tylko za licencjonowane taksówki. Przewozy osób mogą więc wyznaczyć stawkę taryfową według własnego uznania. U licencjonowanego taksówkarza cena za kilometr nie może przekroczyć 3 zł. Winę za wysoki rachunek ponosi więc pasażer, który nie potrafi odróżnić taksówek od przewozu osób. Zarówno urząd miasta, jak i straż miejska mogą wyciągać konsekwencje wyłącznie od taksówek licencjonowanych. Tylko na taksówkę licencjonowaną niezadowolony pasażer możne złożyć skargę do Biura Działalności Gospodarczej i Zezwoleń Urzędu m.st. Warszawy. Skargi dotyczące taksówek są jednak bardzo rzadkie w porównaniu ze skargami na przewozy osób.

Aby zdobyć licencję, trzeba wykazać odpowiednie przygotowanie. Stąd poparcie akcji Ratusza przez stołecznych taksówkarzy. – Jak to jest, że ja muszę mieć licencję, kasę fiskalną i wszystkie oznaczenia, a takie przewozy osób mogą wozić pasażerów zupełnie „na dziko”? – wylicza mi ze zdenerwowaniem jeden z taksówkarzy. – Dopiero jak się klient „przejedzie” na przewozach osób, to będzie wiedział, że wsiadając do prawdziwej taksówki ma pewność, że nikt go nie oszuka.

Inicjatywa stołecznego ratusza „Legalna Taksówka” ma za zadanie zwiększenie świadomości warszawiaków i osób przyjezdnych, korzystających z taksówek. Częstokroć zdarza się bowiem, że pomimo zamówienia taksówki w korporacji, na wyznaczone przez nas miejsce przyjeżdża przewóz osób.

Kampania „Legalna Taksówka” rozpoczęła się wczoraj. Spoty prezentujące prawidłowe oznakowanie taksówek można zobaczyć na antenie TVP Info. Warto zapamiętać niektóre ze znaków rozpoznawczych taksówki. Przede wszystkim musi mieć ona transparent TAXI. Musi również posiadać obowiązujące w Warszawie oznakowanie zewnętrzne, czyli żółto-czerwony pas z numerem bocznym, hologram w prawym górnym rogu oraz herb Warszawy, czyli syrenkę. Na obowiązkowej naklejce taryfikatora powinna widnieć stawka nie wyższa niż 3 zł za km na taryfie 1. Zdaniem inicjatorów kampanii, dzięki tym informacjom, warszawski pasażer będzie świadomy własnego wyboru.

Kampania „Legalna Taksówka” nie jest jedynym przedsięwzięciem Urzędu Miasta, które ma ograniczyć podszywanie się przewozów osób pod taksówki. W Warszawie jeździ obecnie około 8400 licencjonowanych taksówek oraz 1700 przewozów osób, których gwałtowny wzrost nastąpił w 2007 i 2008 roku. Władze miasta, po okresie zaniedbań tej kwestii w poprzedniej kadencji, planują zwiększyć ilość limitowanych taksówek do 10 tys. poprzez politykę licencyjną. Liczą, że dzięki tym działaniom da się ograniczyć przewozy osób.

Przewozy osób bywają tańsze od taksówek. Wiele zależy jednak od czujności pasażera. – Nieprzypadkowo przewozy upodabniają się do taksówek – zauważa Andrzej Jakubiak. – Jeśli ludzie chcą jeździć przewozami, to bardzo proszę, ale nie chcemy, aby pasażerowie byli zaskakiwani.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Praga
  • Praga
  • 13.02.2011 16:11

Kolego Rudi T u przewozników nie ma taksometrów tylko drogomierze baranie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odnosząc się do artykułu:
1."Prokuratura odmawia wszczęcia postępowania, bo przewozy osób nie potrzebują licencji, którą muszą posiadać taksówkarze"
- zgodnie z ustawą o transporcie drogowym na prawie każdy transport (prócz komunikacji publicznej) trzeba mieć odpowiednią licencję, zezwolenie. Tzw. przewóz osób można prowadzić na podstawie licencji na wykonywnie krajowego transportu drogowego osób,

2."Jak to jest, że ja muszę mieć licencję, kasę fiskalną i wszystkie oznaczenia, a takie przewozy osób mogą wozić pasażerów zupełnie „na dziko”"
- przedsiębiorca prowadzący usługi przewozu osób jak wyżej napisałem MUSI posiadać odpowiednią licencję, MUSI też posiadać kasę fiskalną, jeśli chodzi o oznaczenia to stosowne ograniczenia wprowadza ustawa o transporcie - w przewozach osób nie wolno umieszczać taksometrów, nie może być lamp na dachu, napisu taxi oraz telefonu i nazwy przedsiębiorcy - ww. ograniczenia mają na celu właśnie odróżnienie przewozów osób od taksówek,

3."Aby zdobyć licencję, trzeba wykazać odpowiednie przygotowanie." - tak samo w przypadku licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób (przewóz osób) jak i licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (taksówka), każdy przewoźnik nie posiadający licencji działa po prostu nielegalnie,

4. "Nieprzypadkowo przewozy upodabniają się do taksówek – Jeśli ludzie chcą jeździć przewozami, to bardzo proszę, ale nie chcemy, aby pasażerowie byli zaskakiwani."
- to samo miasto w dużej części "produkuje" pseudotaksówki i nielegalne przewozy - wymuszając na kierowcach dopiero starających się o licencję taksówkową zamontowanie taksometru przed jej uzyskaniem. Taksometr jest montowany z naruszeniem ustawy o transporcie drogowym - nie w taksówce (pojazd jest nią przecież dopiero po uzyskaniu licencji) a więc wymóg ten umożliwia nieuczciwym kierowcom upodobnienie się do taksówki gdyż:
- powoduje że technicy montują taksometry u każdego chętnego (no bo jak mają sprawdzić czy dany kierowca stara się o licencję czy nie (skoro miasto wymaga przyjmują że tak musi być) dalej
- legalizatorzy taksometrów wydają świadectwo legalizacji taksometru zamontowanego w taksówce (no ale z tych samych powodów co wyżej również nie sprawdzają czy rzeczywiście jest to taksówka).
N koniec wychodzi produkt taksówkopodobny: fałszywa taksówka z legalnie założonym taksometrem.

No ale za to można robić takie fajne akcje jak ta ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny hub_lan taksówkarz to nie to samo co sprzedawca butów lub przedsiębiorca prowadzący kawiarnię. Po to zostały wprowadzone licencje aby każdy pasażer wiedząc że jedzie taksówką czuł się bezpiecznie niezależnie od pory dnia, nocy albo miejsca. Więc hub_lan zlikwidujmy koncesje i tego typu ograniczenia: niech każdy kto zachce i czym zechce prowadził usługi np. przewozów lotniczych, prywatne praktyki lekarskie itd. (no przecież mamy wolny rynek nie)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.03.2009 20:18

Jakim prawem ktoś może ograniczyć liczbę prywatnych firm świadczących jakieś usługi na danym terenie?? Czy może w ten sam sposób dostosować liczbę sklepów z butami i kawiarni do liczby mieszkańców? Socjalistyczna gospodarka centralnie planowana w pełnym rozkwicie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem, co mówią statystyki, ale na moje oko najgorsi są taryfiarze niekorporacyjni, "wolni strzelcy", tacy jak na załączonym obrazku. A np. co do "Grosika" nigdy nie słyszałem żadnych zastrzeżeń. Ciekawe, na ile podobna akcja to po prostu element 'piaru'.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.