Pozycja materiału w rankingach:
Największy portal społecznościowy na świecie dziś otwiera kolejną wersję językową. Twórcy chcą, by polska wersja MySpace jak najszybciej dorównała wersjom zagranicznym, tak by w wirtualnej rzeczywistości każdy znalazł coś dla siebie. Dziś w "realu" twórcy polskiej wersji przekonywali dlaczego warto się zarejestrować.
- Podstawowym założeniem MySpace jest łączenie ludzi, dawanie im możliwości tworzenia w przestrzeni wirtualnej tych wartości i zainteresowań, które są dla nich najważniejsze w świecie rzeczywistym. Te wartości to bardzo indywidualna sprawa. Ale dzięki narzędziom, jakie oferuje MySpace, dosłownie każdy może znaleźć tu coś dla siebie - mówi Iza Pasterz, dyrektor ds. marketingu i contentu w MySpace Polska. Zobacz także:
Artykuły
(27)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.46)
Wiek: 26 | Miejscowość: Mielec/Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Katarzyna Ingram 22.10.2008 20:47
Owszem polska wersja MySpace ruszyła w lipcu, ale dopiero dzisiaj ruszyła PEŁNA wersja portalu. Co zresztą zaznaczyłam w moim artykule.
Autor usunął profil 22.10.2008 19:35
Tak - niefortunne tłumaczenia z angielskiego to niewątpliwa wada polskich wersji portali społecznościowych. Osobiście nie wróżę projektowi długiego życia. Nie ma to sensu. Lokalna wersja czegoś, co ma z założenia mieć zasięg ogólnoświatowy i tylko jako taki ma rację bytu nie ma szans na przetrwanie. Bariera językowa w dzisiejszych czasach już nie jest problemem, szczególnie że jest on skierowany do ludzi młodych, którzy znają język przynajmniej w takim stopniu aby swobodnie poruszać się po stronie (nawet intuicyjnie). Artyści, którzy mają szansę "zaprezentować" się światu wrzucając na portal np. swoją muzykę na 100% wybiorą anglojęzyczną wersję myspace'a. Jest tam nieporównywalnie więcej użytkowników i ta różnica nigdy nie zostanie zniwelowana. Poza tym większość artystów ma już profile na myspace'sie i na pewno nie przeniosą go na polską wersję. Ciekawe rozwiązanie jest na portalu last.fm który ma tylko polską skórkę (oczywiście w wersji opcjonalnej), której swoją drogą nie używam bo drażnią mnie tłumaczenia w stylu "wejdź do środka" (nie mogłoby po prostu być zaloguj się?:-) Ale wiadomo - twórcy pokusili się na polską, osobną wersję ze względu na reklamy,,
Dorota Jucha 22.10.2008 19:13
Polska wersja MySpace ruszyła już w wakacje... i korzystałam z niej kilka godzin. Wróciłam do anglojęzycznej. W wersji polskiej odstraszyło mnie słówko "pracuś", które nagle pojawiło się w opisie mojego nastroju. Wolę określenie "working" :)
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)