Facebook Google+ Twitter

RWE. Radio, które kruszyło beton

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-07-26 20:53

Słyszało się przede wszystkim jazgot, przypominający dzisiejsze afrykańskie wuwuzele, potem można było usłyszeć głos: „Tu Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa”. Mija 60 lat od nadania przez RWE pierwszej radiowej audycji w języku polskim.

Kiedy dwadzieścia lat temu, Rozgłośnia Polska RWE rozpoczęła swoją oficjalną działalność w Polsce, wielu najwierniejszych radiosłuchaczy skwitowało ten fakt podobnie: To koniec Radia, a Polsce zabraknie świeżości powietrza. Nikt już nie będzie walczył i bronił społeczeństwa, bez względu jaką ono ma władzę... Bo tak nie powinno być. Przypomnijmy.

4 lipca 1950 roku na lotnisku we Frankfurcie nad Menem ląduje amerykański samolot, na którym jest pocztowa przesyłka z nagraną półgodzinną radiową taśmą w języku polskim. Tekst trafia zaraz na radiową antenę Radia Wolna Europa. To początek nadawania króciutkich audycji dla Polaków w Kraju. Ale mało kto dziś tę rocznicę upamiętnia. Dopiero od 3 maja 1952 r. w strukturze Radia powstaje Rozgłośnia Polska RWE w Monachium na czele z wieloletnim dyrektorem, Janem Nowakiem-Jeziorańskim.

Tyle historia, albo początek jednego z elementów współczesnej historii, bez którego Polska nie byłaby Polską. I to nie są żadne górnolotne słowa. By dziś gardłować o cenzurze, reperkusjach, wolności słowa, należy wspomnieć o Rozgłośni Polskiej.

- Lokalizacja Rozgłośni Polskiej na terenie RFN była zdecydowanie słabą stroną RWE - wspomina dyrektor. - Lokalizacja poniekąd wymuszona, bo sojusznicy Amerykanów nie chcieli brać sobie na głowę kłopotów z powodu emigracyjnego radia...

Ale, jak pokazał to późniejszy czas, masowego odbiorcę w Polsce mało to wszystko obchodziło, bo liczyło się, że Polscy mówią do Polaków, że przede wszystkim mówią to, co Polacy w kraju myślą, że wiele wiedzą i można się od nich tego dowiedzieć. A dodatkowo, że mówią przez cały dzień i przeważnie o sprawach polskich. - Dzień bez posłyszenia audycji Wolnej Europy, był dla mnie dniem straconym – mówi jeden z mieszkańców Książa Śląskiego (Lubuskie). - O radiu dowiedziałem się mimochodem od ojca, który coś tam powiedział sąsiadowi, a jako ja wówczas gówniarz, zaciekawiło to mnie...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

W tamtych czasach słuchało się też po polsku: BBC, Głos Ameryki, Radio Tirana, Watykan i oczywiście Wolna Europa. Latając jak pozwalał czas to słuchało się tam w górze bez zakłuceń. Dobrym rozwiązaniem jak dla mnie było na ziemi w trakcie zagłuszania słuchania Radiostancji Swaboda wersja Wolnej Europy ale po rosyjsku. Tego nie zagłuszali więc słuchałem nawet w wojsku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.