Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1567 miejsce

Ryanair oszczędza na paliwie. Będziemy latać na oparach?

Irlandzka linia lotnicza Ryanair odczuła wzrost kosztów tankowania i znalazła nowy sposób na oszczędności. Samoloty będą latać z minimalną ilością paliwa na pokładzie.

 / Fot. Adrian Pingstone, domena publicznaSpółka Ryanair Holdings, która zarządza największym tanim przewoźnikiem lotniczym w Europie, pod koniec lipca ogłosiła wyniki finansowe za pierwszy kwartał. Spółka zanotowała stratę w wyskości 29 procent. Głownym powodem takiej sytuacji ma być wzrost cen paliwa.

Szef spółki, Michael O'Leary, znalazł jednak sposób na oszczędności w przy tych kosztach tankowania. Priorytetem firmy jest utrzymanie cen biletów na niskim i atrakcyjnym poziomie. Dlatego samoloty Ryanaira mają zabierać na pokład tyle paliwa, by dolecieć do lotniska docelowego plus dodatkowe 300 kg. I ani kilograma więcej. W razie potrzeby piloci mają wymuszać priorytetowe lądowanie.

Nadwyżka zabierana na pokład samolotu ma wystarczyć na kilka minut. U innych przewoźników dodatkowe paliwo ma pozwolić nawet na pół godziny lotu. Taka sytuacja jest zgodna z prawem lotniczym, jednak budzi poważne wątpliwosci z punktu widzenia bezpieczeństwa pasażerów.

Irlandzki "Sunday Independent" opisał zdarzenie z 26 lipca, nad lotniskiem w Madrycie. Trzy maszyny irlandzkiego przewoźnika planowo miały wylądować w stolicy Hiszpanii. Kontroler z wieży, ze względu na złe warunki atmosferyczne (silną burzę) nad miastem, odesłał samoloty na oddalone o 300 kilometrów lotnisko w Walencji. Wtedy piloci zgłosili komunikat "mayday", oznaczający zagrożenie, a jego powodem był niski poziom paliwa w zbiornikach. Pracownicy wieży podjęli decyzję o przyznaniu samolotom Ryanaira statusu priorytetowego i pierwszeństwo lądowania przed samolotami innych linii lotniczych.

W tej konkretnej sytuacji wszystko skończyło się szczęśliwie. Kierownictwo irlandzkiego przewoźnika wykorzystało fakt, że samoloty konkurencji zabierają ze sobą więcej paliwa, więc mogły wylądować kilka minut później. Jednak należy wyobrazić sobie co mogłoby się wydarzyć w momencie zagrożenia, gdyby wszystkie samoloty byłyby zatankowane tak, jak maszyny Ryanaira i wymagały natychmiastowego uziemienia.

W Polsce Ryanair korzysta z kilku lotnisk, m.in. w Modlinie, Bydgoszczy i w Rzeszowie. "Dziennik Gazeta Prawna" sprawdził, czy samoloty Ryanaira zgłaszały jakieś problemy z ilością paliwa. Rzeczniczki portów lotniczych w Bydgoszczy oraz Rzeszowie odpowiedziały, że dotychczas nie było takich przypadków.

Szef Ryanaira Michael O'Leary wywoływał burze w mediach z powodu swoich kontrowersyjnych pomysłów na ograniczanie kosztów działalności i maksymalizację zysków firmy. W 2009 roku ponad 20 proc. przychodów spółki pochodziło z innych źródeł niż sprzedaż biletów lotniczych. Obecnie obowiązują dodatkowe opłaty za m.in. płatność kartą kredytową. Głośnym echem odbiły się także jego pomysły o wyższych cenach biletów dla osób otyłych, opłatach za korzystanie z toalety w trakcie lotu, samodzielne dostarczanie bagażu do samolotu przez pasażerów i wprowadzenie miejsc stojących(!).
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Następnym krokiem będzie zrzutka wśród pasażerów na dodatkowe paliwo?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.