Pozycja materiału w rankingach:
Krzysztof Rybiński mówi, że osoba z bliskiego otoczenia premiera oferowała mu objęcie jednego z urzędów centralnych. Oferta miała paść, gdy ostro krytykował rząd. Rzecznik rządu Paweł Graś zaprzeczył, by ze strony Kancelarii Premiera padła taka propozycja. To kampania wyborcza - uważa.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Przemysław Kozyra 08.09.2011 12:17
Do pani Jadwiga Kowalczyk
Podany link i podane nazwisko nie ma nic współnego z tym co pisałem wcześniej
To tylko przykład, że ci co tak w TV podają się za społeczników i wielkich obrońców wcale nie muszą nimi być, bo o człowieku nie świadczą słowa tylko czyny.
Co do prof. Rybińskiego człowiek tej klasy nie rzuca słów na wiatr.
Leszek Małkowski 08.09.2011 11:35
Przemysław Kozyra 22:00. Ja nie sądzę - ja wiem. "Żona prof. Rybińskiego robiła mi niedwuznaczne propozycje. Wiedział o tym jeden z najbliższych współpracowników profesora. Jego nazwiska, jednak, nie godzi się ujawnić. Jestem przecież dżentelmenem". Taki tekścik każdy cwaniaczek, każda szmata potrafi wymodzić.
Jadwiga Kowalczyk 08.09.2011 06:29
@Przemysław Kozyra - pańskie morale nie pozwala "lecieć z wywalonym jęzorem" do prokuratury, jednakże tutaj (wpis 22.36) pozwala na rozpuszczenie tego "jęzora" w publicznym donosie z podaniem konkretnego nazwiska.
Dziwne to zasady, panie Kozyra.
Przemysław Kozyra 07.09.2011 22:36
Polecam np. tekst o niewolnicach ze szpitalnej Izby (o upadlanych pracownicach Impela)
http://www.kulisy.net/index.php?option=com_content&task=view&id=714&Itemid=62
A kto nad Impelem sprawuje kontrolę i czerpie zyski z takiego upadlania ludzi? Proszę zobaczyć kto jest w składzie rady Nadzorczej Impela a tam jest p. Piotr Pawłowski prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji/Fundacji Integracji - taki z niego społecznik.
Ja po takich tekstach z Impelem nie chciałbym mieć nic wspólnego.
Przemysław Kozyra 07.09.2011 22:31
Do Marta Jenner, uważa pani, że prof. Rybiński pakowałby się w pomawianie i oskarżanie PO?. Człowiek ma klasę. Są ludzie co za słowo nie pozwaliby nikogo.
Jako oskarżyciel posiłkowy pomogłem pani kierowcy, która mnie stuknęła na przejściu dla pieszych, wyzwała od różnych i jeszcze na sali sądowej posądziła o próbę wyłudzenia pieniędzy z OC. Po prostu prosiłem sąd aby jej w ogóle nie karać, a miałby pozywać za szantaż. Ja taki nie jestem, choć do ideałów sam siebie bym nie zaliczył.
Marta Jenner 07.09.2011 22:21
Panie Przemysławie, pisze Pan, że "Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji to zwykli obłudnicy żerujący na chorych i niepełnosprawnych" i sugeruje, że pracownik chciał Panu zamknąć usta, stosując szantaż. Nie rozumiem, czemu zgłoszenie tego faktu w prokuraturze miałoby być draństwem. Nie widzę powodu do ukrywania przestępstwa, zwłaszcza w sytuacji, gdy popełnia się je w celu ukrycia innych występków.
A bohater artykułu powinien zdradzić nazwisko owej wysoko postawionej osoby, jeśli chce być wiarygodny - rozumiem, gdyby nie chciał tego zrobić ze strachu, ale jego tłumaczenie ("Mam takie zasady, że nie ujawniam osób, z którymi rozmawiałem, w biznesie tak się po prostu robi") jest po prostu śmieszne. Rozumując w ten sposób, mogę zniesławić publicznie każdą instytucję, firmę czy organizację, zastrzegając, że nie wskażę konkretnej osoby, bo takie mam zasady.
Robert Grzeszczyk 07.09.2011 22:10
Wypada posłuchać taśmy. Wtedy dowiemy się więcej :)
Przemysław Kozyra 07.09.2011 22:00
Leszek Małkowski Dzisiaj 16:39
"To co zrobił prof. Rybiński, po polsku nazywa się oszczerstwem."
A dlaczego pan tak sądzi. Nie każdy szantażowany leci z wywalonym jęzorem do prokuratury. Mnie szantażował pracownik Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji (nie interesuje mnie były czy obecny), że ma na mnie jakiejś materiały, abym przestał (nie napisał jednak co mam przestać). A tak mi się wydaje, że chodziło o tym abym przestał pokazywać że całe te Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji to zwykli obłudnicy żerujący na chorych i niepełnosprawnych.
Też mógłbym iść do prokuratury, bo szantaż do przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego, tylko po co?
Dla uzyskania odszkodowania i własnej chorej satysfakcji? Byłbym większym sk... niż ten ze Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji gdybym napisał do prokuratury. Ale kto wie, może warto być draniem w tym kraju, w końcu od Rzecznika Praw Obywatelskich za to można zostać nagrodzonym.
chłop z mazur 07.09.2011 20:19
W 2010 został ekspertem ds. gospodarczych, współtworzącym program PJN[3]. W 2011 poparł program gospodarczy partii Kongres Nowej Prawicy[4].
Chopy-to polecam do całości jego życiorysu,który jest ogólnie distępny w Wikipedii.
Chop szkolony,ale doopy liże gdzie mu płaco,nie ma własnej idei-to po co sie pcha do polityki?-ano wiadomo po co.
Krzysztof Bień 07.09.2011 19:58
To przykład jak można w prosty sposób zaistnieć w mediach. Inaczej z tym człowiekiem nikt nie chciałby rozmawiać, bo i o czym.