Najpierw na dryfujący kawałek tułowia natknął się przypadkowy przechodzień. Chwilę potem fragment nogi znaleźli strażacy. Szósty dzień trwają poszukiwania ciała 59. Eugeniusza Wróbla, byłego wiceministra transportu i wicewojewody śląskiego.
Dzisiaj rano miała zapaść decyzja kończąca bądź ograniczająca poszukiwania ciała zamordowanego wiceministra w wodach zalewu Elektrowni Rybnik. Jednak po tym, gdy znaleziono kolejne ludzkie szczątki postanowiono je kontynuować. Praktycznie już od wczoraj mają one trochę innych charakter niż dotychczas. Strażacy i policjanci szukają teraz na powierzchni wody. Przeczesywany jest cały teren linii brzegowej zalewu. Jak powiedziała nam nadkomisarz Aleksandra Nowara, oficer prasowy rybnickiej policji nie ma bowiem takiej potrzeby, żeby schodzić pod wodę. 
Jak długo jeszcze ekipy będą szukały ciała Eugeniusz Wróbla, nie wiadomo. Decyzja w tej sprawie należy do prokuratury. Ta jednak nie chce się wypowiadać w temacie przebiegu śledztwa zasłaniając się jego tajemnicą i dobrem rodziny zamordowanego. W ósmym dniu od zaginięcia 59-letniego Wróbla pojawia się coraz więcej domysłów i pytań bez odpowiedzi. Prokuratura wciąż nie chce oficjalnie mówić nic na temat motywu zabójstwa. Pojawiła się też hipoteza, że w zbrodnię zamieszane były inne osoby (oprócz syna ofiary). Jej śledczy również nie potwierdzają. 
Poszukiwania Eugeniusza Wróbla trwają od 16 października. Dzień później przeniosły się one na teren Zalewu Rybnickiego. Ciała byłego wiceministra szukają policja oraz strażaccy z PSP w Rybniku i Bytomiu. Pomaga im Kajman -pies przeszkolony do poszukiwań zwłok na akwenach wodnych ze Specjalnej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej w Jastrzębiu Zdroju. W poszukiwaniach, oprócz łodzi wykorzystywany jest specjalistyczny sprzęt - echosonda i sonar. Codziennie bierze w nich udział potężny sztab ludzi. To kilkudziesięciu policjantów, 14 strażaków (w tym 12 nurków) oraz 2 opiekunów psa.
Zobacz także:
Artykuły
(69)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.37)
Miejscowość: Czerwionka-Leszczyny | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz (cztery lata w gazecie samorządowej, ostatnie osiem w tygodniku regionalnym), wreszcie wolny strzelec.
Ostatnie artykuły autora: